Aleksander Doba „zaczarował” Daniszyn – pod patronatem Gazety Ostrowskiej GALERIA FOTO

Aleksander Doba – podróżnik i gawędziarz, który samotnie 3 razy pokonał kajakiem Atlantyk, „zaczarował” w środę mieszkańców Daniszyna swoimi opowieściami i osobowością. Przez ponad dwie godziny opowiadał o kulisach swoich wypraw i namawiał wszystkich do aktywności i spełniania marzeń.

 Doba

 

Aleksander Doba, mimo siódmego krzyżyka na karku, to wciąż istny wulkan energii. Patrząc na jego drobną postać aż trudno uwierzyć, że dokonał tak spektakularnych wyczynów. Wszyscy znają go, jako człowieka który samotnie, w swoim specjalnie przystosowanym do tego kajaku, przepłynął Atlantyk.

W Daniszynie, gdzie trafił na zaproszenie Biblioteki Publicznej w Gorzycach Wielkich, Doba opowiadał o kulisach budowy swojego wyjątkowego kajaka, a także o przygotowaniach do wypraw. Publiczność, w wypełnionej po brzegi małej salce bibliotecznej filii usłyszała barwne opowieści z przebiegu wypraw.

Doba często żartował, najczęściej z siebie. Jak wtedy, gdy opowiadał o systemie łączności. Okazuje się, że ten GPS, z którego korzystał, wysyłał informacje o jego położeniu  co 10   minut.

– Dzięki temu, moi przyjaciele, rodziny, mieli 24 godziny na dobę dokładną informację o tym, gdzie jestem. A ja stałem się najlepiej „pilnowanym” mężem na świecie, bo dostęp do danych GPS miała także moją żona  – żartował Doba.

Nie zabrakło jednak także bardziej poważnych opowieści, jednak nawet przy tej okazji podróżnik starał się nie dramatyzować. Tak było podczas dramatycznych zdarzeń, gdy w Brazylii został napadnięty przez uzbrojonych bandytów, którzy przez kilka godzin trzymali go na muszce.

Takich opowieści było w Daniszynie mnóstwo. Po niemal dwóch godzinach spotkania Aleksander Doba cierpliwie podpisywał swoje książki i pozował do zdjęć z zachwyconymi słuchaczami.

Więcej o tym  bardzo ciekawym spotkaniu w jednym z kolejnych wydań Gazety Ostrowskiej.

tekst i foto: Jarosław Wardawy

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie