Bezrobocie w powiecie mniejsze

Dofinansowanie szkoleń i kursów oferuje dla pracodawców i ich pracowników ostrowski pośredniak. Wsparcie można uzyskać m.in. dla osób zatrudnionych na stanowiskach deficytowych.

06_urzad_pracy_2_

Wielkopolska to jedno z województw z obecnie najniższą stopą bezrobocia w kraju. W Polsce na koniec grudnia wskaźnik bezrobocia wynosił 6,6 proc., w naszym województwie – 3,7, a w powiecie ostrowskim – 3,1. – Mam świadomość, że w ewidencji Powiatowego Urzędu Pracy nie ma zarejestrowanych tylko osób, które poszukują pracy. Po drugie, w naszych statystykach są osoby, dla których celem rejestracji jest uzyskanie ubezpieczenia zdrowotnego. Można zatem stwierdzić, że bezrobocie i tak jest najniższe od lat – mówi dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Ostrowie Hanna Pawlak-Kornacka.

Dzisiaj statystyczny bezrobotny, zarejestrowany w urzędzie, to osoba w wieku od 25 do 34 lat, zarejestrowana od miesiąca do 3 miesięcy, z zasadniczym wykształceniem, mogąca pochwalić się stażem pracy od roku do 5 lat. Sporo bezrobotnych – 26 proc. – zarejestrowanych w urzędzie jest w wieku do 30 lat, powyżej 50 roku życia – 27 procent, a najwięcej, bo 40 proc., jest osób długotrwale bezrobotnych, czyli takich, którzy w ewidencji pozostają w sumie rok w ciągu ostatnich dwóch lat.

Wsparcie na szkolenie

Od poniedziałku, 5 lutego, w Powiatowym Urzędzie Pracy można starać się o dofinansowanie kształcenia ustawicznego pracodawców i pracowników. Pieniądze na ten cel pochodzą z Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Maksymalna kwota wsparcia w tym roku to 4 tys. zł na osobę. Z tych środków można sfinansować m.in.: koszt kursu, szkolenia. Nie jest to jednak forma, z której mogą skorzystać wszyscy. Tak jak w latach minionych, pod uwagę brani są ci, którzy spełniają warunki zawarte w priorytetach 1. i 2. tegorocznego programu. Zgodnie z nimi, wsparcie dotyczy osób zatrudnionych lub planowanych do zatrudnienia na stanowiskach deficytowych bądź w firmach, w których wdrażane są nowe technologie i narzędzia pracy. Jakie dokładnie zawody deficytowe, czyli takie, których przedstawicieli brakuje na rynku pracy, są w naszym powiecie czy województwie, można sprawdzić na stronie internetowej ostrowskiego „pośredniaka”. – Generalnie zawody deficytowe w Wielkopolsce i w naszym powiecie są w takie same i co roku większość z nich się powtarza – mówi Hanna Pawlak-Kornacka.

Zainteresowanie szkoleniem pracowników jest co roku bardzo duże. Do zawodów deficytowych w naszym powiecie zalicza się m.in.: przedstawicieli branży budowlanej, gastronomicznej, kierowców samochodów ciężarowych, mechaników, monterów, pielęgniarki i położne, robotników, tapicerów, zaopatrzeniowców.

06_urzad_pracy_1_

A może własna firma?

Jeśli nie szkolenie, to może własna firma? W urzędzie pracy właśnie jest otwarty nabór wniosków na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Zasady w stosunku do lat minionych generalnie się nie zmieniły. Nadal można otrzymać ok. 17-18 tysięcy złotych na rozkręcenie firmy, którą potem należy prowadzić przynajmniej przez 12 miesięcy. Wsparcie takowe udzielane jest oczywiście bezrobotnym, zarejestrowanym w urzędzie pracy. – Przy ocenie wnioskodawców sprawdzamy m.in. czy mają oni kwalifikacje albo udokumentowane doświadczenie w zakresie, w którym chcą otworzyć działalność. Jeśli nie spełniają chociażby jednego z wyżej wymienionych kryteriów, wówczas nie przyznajemy dofinansowania – mówi Hanna Pawlak-Kornacka. – Najczęściej we wnioskach dominują usługi: budowlane, kosmetyczne, fryzjerskie, ale dofinansowywaliśmy już m.in. kancelarie adwokackie czy też salony fryzjerskie dla zwierząt – dodaje szefowa ostrowskiego urzędu.

Bezrobotni, którzy natomiast chcą znaleźć pracę, mogą też skorzystać z innych instrumentów jak: staże, prace interwencyjne czy też świadczeń aktywizacyjnych. W ofercie urzędu są też m..in. bony na zatrudnienie, bony stażowe oraz bony na zasiedlenie.

Bezrobocie spada

Bezrobocie w powiecie ostrowskim od kilku lat spada. W 2014 r. wynosiło ono 8.1 proc., co stanowi 5 161osób, w 2015 – 6.0 proc. (3 962 osoby), a w 2016 r. – 4.7 proc. (3 140 osób). W grudniu minionego roku w ostrowskim pośredniaku było zarejestrowanych 2166 osób (stopa bezrobocia wynosiła 3,1 proc.). Jak podkreśla szefowa urzędu, w ubiegłym roku odnotowano spadek ofert pracy w stosunku do 2016 r. (rok 2016 r. – 7089, podczas gdy w 2017 r. – 6230) Skąd tak niskie bezrobocie? – Z pewnością część osób wyjeżdża do pracy za granicę, wielu szuka jej w miastach ościennych – to wszystko przekłada się na lokalny rynek pracy – mówi Hanna Pawlak-Kornacka.

Obcokrajowca zatrudnię

Tak jak my masowo wyjeżdżaliśmy za pracą jeszcze dziesięć lat temu, tak i do nas w poszukiwaniu lepiej płatnego zatrudnienia przyjeżdżają mieszkańcy zza wschodniej granicy. Najwięcej spośród nich pracuje Ukraińców. I to z roku na rok więcej. W PUP w 2016 roku pracodawcy złożyli ponad 8 tysięcy oświadczeń o chęci zatrudnienia danego pracownika zza granicy, w 2017 roku – blisko 12 tysięcy. Nie oznacza to jednak, że tylu obcokrajowców – głównie obywateli Ukrainy – u nas pracuje. – Na podstawie oświadczenia o powierzeniu zatrudnienia obywatel Ukrainy otrzymuje wizę, która upoważnia go do wjazdu do kraju i wykonywania pracy w przez 6 miesięcy w okresie 12 miesięcy. Bywa tak, że oświadczenie, zostaje wpisane do ewidencji, a dany pracownik nie dociera, bo np. podjął pracę w innej firmie, w innej część kraju. Liczba złożonych oświadczeń pokazuje jednak, jak duże jest zainteresowanie pracodawców zatrudnianiem mieszkańców Ukrainy – mówi Hanna Pawlak-Kornacka.

Ręce do pracy poszukiwane

Z jednej strony mamy niską stopę bezrobocia i dużo ofert pracy, ale z drugiej strony, jak podkreśla szefowa urzędu pracy w Ostrowie, za najczęściej najniższe wynagrodzenie. Nadal niezmiennie najczęściej są poszukiwani pracownicy budowlanki jak np. murarze, dekarze, monterzy instalacji wodno-kanalizacyjnych, ale też magazynierzy, ślusarze, spawacze, mechanicy samochodowi, kierowcy, pracownicy gastronomi. – Pracodawcy nadal rzadko proponują w ofertach wynagrodzenie dużo wyższe niż minimalne. Średnio pensja dla mechaników samochodowych w ofertach pracy waha się w granicach od 2100 -2200 zł brutto, dla pracowników branży budowlanej – od 2 do 4 tysięcy, a na przykład dla szwaczek, krawcowych 2100-2200. Nadal nie ma więc skoku wynagrodzeń, choć nierzadko pracodawcy podkreślają, że zdarzają się sytuacje, że pracownicy odchodzą do konkurencyjnych firm – mówi Hanna Pawlak-Kornacka. – Z rozmów z pracodawcami wynika też, że właściwie każdy wykwalifikowany pracownik znajdzie dziś bez problemu zatrudnienie. Oczywiście, nie mówimy o pracownikach biurowych czy nauczycielach, dla których jest mało ofert pracy. Bardzo rzadko, prawie wcale nie rejestrują się u nas specjaliści z bardzo wysokimi kwalifikacjami jak choćby z branży IT – oni pracę znajdują we własnym zakresie – wyjaśnia szefowa ostrowskiego urzędu.

Hanna Olejnik

 

Przeczytaj również

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie