Billboardowe decyzje

Ogólnopolskie czy międzynarodowe festiwale muzyczne, ważne wydarzenia kulturalne czy sportowe mające miejsca w Ostrowie. W tym roku po raz pierwszy ich zapowiedzi nie zobaczymy na należących do miasta billboardach. Zamiast nich magistrat stawia na pokazywanie inwestycji. Organizatorzy ,,kulturalnych marek Ostrowa” muszą więc z ich wielkopowierzchniową reklamą radzić sobie sami.

 bty

W sumie w Ostrowie billboardów, należących do miasta, jest siedemnaście. Do tej pory (a stoją już one od kilku ładnych lat) były one nośnikiem informacji m.in. o wydarzeniach kulturalnych w mieście, sportowych, ważnych uroczystościach, imprezach plenerowych itd. Co trzeba zaznaczyć, organizatorem tych imprez nie musiało być tylko miasto. Z reklamy na billboardzie korzystali organizatorzy dużych imprez, dziejących się w Ostrowie.

Procedura wyklejania w latach wcześniejszych polegała na tym, że merytoryczne wydziały Urzędu Miejskiego – Wydziału Kultury i Sztuki oraz Wydziału Edukacji i Sportu – wskazywały najbardziej prestiżowe imprezy kulturalne, sportowe, itp. o zasięgu ogólnopolskim, międzynarodowym, które należałoby – ze względu na ich rangę i znaczenie – promować na miejskich billboardach. Miasto, jako element własnej kampanii promocyjnej „Ostrów Wielkopolski Wspiera”, zgodnie z harmonogramem imprez wyklejało nośniki.

Zmiana na billboardach

W tym roku na miejskich billboardach jest zmiana. Promują one miejskie działania inwestycyjne. Na nośnikach magistratu ostrowianie nie zobaczyli więc zapowiedzi odbywających się w Ostrowie wydarzeń. A byłoby co wymieniać – chociażby festiwal filmowy, koncerty gwiazd światowego jazzu, bluesa, czy muzyki klasycznej, biegi… Zapytani niektórzy organizatorzy imprez, którzy dotychczas mogli liczyć na dodatkową promocję swoich wydarzeń, mówią krótko: – To stracona okazja. Przecież kultura doskonale promuje miasto, które jest kojarzone nierzadko właśnie z określonymi festiwalami. Niektóre wydarzenie to nasze ostrowskie marki i warto je pokazywać właśnie na billboardach.

Promocja inwestycji

O powody takich billboardowych decyzji, zapytaliśmy w magistracie. – Miasto jest właścicielem nośników reklamowych typu billboard i w zależności od priorytetowych zadań może wyklejać plakaty dotyczące ważnych imprez i/lub informować – jak czyniło to także w latach wcześniejszych – o planowanych inwestycjach, zwolnieniach podatkowych, dostępnych terenach inwestycyjnych – tak jak robi to korzystając z innych swoich „narzędzi” promocji np. wydawnictw. W bieżącym roku miasto postanowiło przede wszystkim promować działania inwestycyjne. W związku z tym ograniczona została liczba promocji imprez kulturalnych i sportowych – mówi Artur Kołaciński z magistrackiego biura prasowego.

Będziemy obserwować

Co więc obecnie zobaczymy na siedemnastu miejskich billboardach? Zdjęcia z ostatnich przedsięwzięć, opatrzone hasłem „Tak zmieniamy Ostrów dla Ciebie”, czyli m.in. basen „Olimpijski” czy ulicę Wylotową. Ich zawartość – jak nas poinformowano w biurze prasowym – ma się zmieniać w zależności od finalizacji kolejnych kluczowych inwestycji.

Interpelację w tej sprawie niedawno zgłosił na sesji rady miejskiej jeden z radnych Jakub Paduch. – Nie dość, że odbywa się to kosztem mieszkańców, którzy łożą na budżet czy korzystają z usług komunalnych, to zaczęło się to odbywać kosztem ostrowskich marek kulturalnych, które powodowały, że o Ostrowie często mówiono w kraju jako o „kulturalnej stolicy Wielkopolski”. W odpowiedzi na moją interpelację, dlaczego po raz pierwszy w historii nie udostępniono wydarzeniom na terenie Ostrowa miejskich powierzchni reklamowych wskazano, że miasto kładzie nacisk na promocję inwestycji. Szkoda, że chodzi o oczekiwania inwestycyjne, a nie realne działania, co nakazuje sformułować wniosek, że pani Klimek rozpoczęła już w tym roku kampanię wyborczą, bo przecież inwestycje, kiedy już powstają, bronią się same i nie potrzebują reklamy, ponieważ ostrowianie je widzą – skomentował nam obecną sytuację billbordową w mieście Jakub Paduch.

Co dalej na billboardzie?

Co zatem w przyszłości będzie się na miejskich billboardach znajdować? Artur Kołaciński z biura prasowego podkreśla, że to zależeć będzie od priorytetów PR władz miasta. – Być może, po tematach promocji imprez kulturalnych, sportowych, tematów inwestycyjnych pojawią się nowe, jeszcze niezagospodarowane obszary wymagające wsparcia promocyjno-informacyjnego – kończy Kołaciński.

A co mają zrobić organizatorzy choćby ostrowskich marek kulturalnych czy ważnych przedsięwzięć sportowych? Jeśli chcą w tym roku poinformować o organizowanym wydarzeniu w sposób wielkopowierzchniowy, chyba pozostaje im wynająć billboard za własne pieniądze od prywatnego właściciela…

(hol)

bty

 

Przeczytaj również

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie