BM Slam już trenuje

Koszykarze ekstraligowego BM Slam Stal wrócili do treningów. Od kilku dni team Rajkovića przygotowuje się do nowego sezonu. Ostrowianie przez najbliższe tygodnie będą pracować zarówno nad kondycją jak i taktyką.

 

bm

 - Zazwyczaj przygotowania trwają około ośmiu tygodni. My mamy sześć tygodni na wypracowanie formy, bo czekają nas mecze w kwalifikacjach do Pucharu Europy – tłumaczy Emil Rajković, szkoleniowiec BM Slam Ostrów.

W pierwszym treningu udział wzięło 9 zawodników. Jak już wiadomo, z minionego składu zostali: Łukasz Majewski, Aaron Johnson, Mateusz Kostrzewski i Tomasz Ochońko. Nowe twarze w zespole to: Michał Chyliński, Jure Skifić, Grzegorz Kulka, Grzegorz Surmacz oraz 19-letni Michał Kierelewicz, który występował w pierwszoligowym Zniczu Basket Pruszków. – Brakuje nam jeszcze trzech, czterech zawodników do zamknięcia składu – podkreśla trener stalowców. O tym, kto wzmocni ostrowski zespół, przekonamy się wkrótce. Jedno jest pewne, że wzmocnienia są niezbędne. -  Patrząc na ten zespół, który mamy na treningu, nie ma co ukrywać, że są jeszcze braki. Zastąpić Marca Cartera i Shawna Kinga będzie bardzo ciężko. To są dwie kluczowe pozycje do obsadzenia. Miejmy nadzieję, że trenerzy ze wszystkimi innymi osobami w klubie spiszą się na medal i ściągną takich zawodników, którzy podniosą poziom całej drużyny – podkreślał Tomasz Ochońko.

Z kolei z zespołem trenuje Michał Kierlewicz. 19-letni koszykarz, który dotąd występował głównie w I lidze, dołączył do drużyny BM Slam Stali Ostrów. Jednak jego pojawienie jest jedynie uzupełnieniem składu.

Trenerzy oraz działacze BM  muszą przede wszystkim znaleźć następcę jednego z liderów drużyny, Marca Cartera. Trener Rajković nie kryje, że jedną z opcji podkoszowych jest dotychczasowy center, Shawn King, ale bardziej prawdopodobne jest sprowadzenie młodszego środkowego.

Kibice patrzą z niepokojem na to, co dzieje się w ich zespole. Cieszą się jednak, że do dawnej dyspozycji po kontuzji wraca Łukasz Majewski.  -  Teoretycznie przygotowania rozpocząłem normalnie z drużyną. Jeżeli chodzi o pachwinę, wydaje się, że wszystko jest w porządku po operacji. Cały czas kontroluję to u lekarzy. Po tym, jak jest to na nowo zrobione, mięsień wydaje się być bardziej napięty, ale jakiś tam problemów większych nie ma. Skupić się muszę, aby dobrze go rozciągać. W kwestii barku – bóli żadnych też już nie mam. Muszę jeszcze wrócić do pełnych zakresów i odbudować go fizycznie. Widać nawet wizualnie, że lewa ręka jest nieco słabsza. Jeszcze trochę czasu potrzebuję, by wrócić do pełnej formy, ale i tak cieszę się, że mogę już trenować z drużyną – powiedział Łukasz Majewski.

(olo)

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie