Całe życie pomagała innym

Z okazji przypadającego 17 czerwca Dnia św. Brata Alberta podniosła uroczystość odbyła się na terenie ośrodka przy ulicy Olszynowej w Ostrowie. Odsłonięto tam tablicę pamiątkową poświęconą założycielce tej placówki Emilii Szymenderze.

2

Na placu przed Domem św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn odprawiono Mszę Św. polową. Przewodniczył jej biskup senior Teofil Wilski. W nabożeństwie uczestniczyli podopieczni,  pracownicy ośrodka, wolontariusze i zaproszeni goście.

Mówiła o nich… moje chłopaki

Biskup Teofil Wilski podkreślił, że Emilia Szymendera starała się całe swoje serce włożyć w Dom, który stworzyła. Niejednokrotnie obserwował jej działania, bywając tam przy różnych okazjach.
–  Panował tu zawsze miły, rodzinny nastrój. Mówiła o swoich podopiecznych: „moje chłopaki”. Starała się, żeby mieli wszystko, co potrzeba. Co jakiś czas pochwaliła się, że kogoś stąd wyprowadziła, że znalazła mu mieszkanie, że poszedł do pracy. Wielu było chorych, których z innych miejsc wypychali, a pani Emilia przy pomocy pani doktor Marii Owczarek wszystkim starała się pomóc i bardzo często robiła to skutecznie. Miała kłopoty, ale nie zniechęcała się. Mimo choroby długo miała nadzieję. Dopiero pod koniec wiedziała, że nie wróci. Wiem, że ma wyjść pamiętnik, w którym będzie wiele szczegółów, ale najważniejsze zawsze było jej serce i oddanie. Jako wzór wzięła sobie św. Brata Alberta i w tej pracy trwała – mówił biskup.

Człowiek o wielkim sercu

Po mszy rozdawano specjalnie przygotowane materiały poświęcone Emilii Szymenderze. Można się z nich dowiedzieć, że przez 45 lat wędrowania odnajdywała ludzi potrzebujących dobrego serca i zrozumienia, a Ostrów Wielkopolski jest tylko jednym z dwudziestu miejsc, w których zostawiła ślady swoich stóp. Na tej liście z naszego regionu są jeszcze: Sadowie i Przedborów. Ponadto figuruje tam wiele miejscowości z różnych regionów kraju. Pani Emilia była bardzo aktywna m.in. na Lubelszczyźnie. Miała tam wielu przyjaciół z czasów studiów na KUL-u, z którymi rozwijała wiele akcji charytatywnych.
– Wspaniały człowiek o wielkim sercu. Dziękujemy za dobro, jakie czyniłaś dla ludzi bezdomnych. Pani Emilia dla nas nie umarła. Odeszła po prostu do swojego nowego domu, który ofiarował jej Bóg. Niech jej nowy dom będzie zawsze pełen wspomnień, pełen kwiatów, pełen światła. A przede wszystkim modlitwy. Daj jej Boże wieczne odpoczywanie – napisał jeden z jej podopiecznych, Andrzej.
Ostatnim punktem sobotnich uroczystości był wspólny poczęstunek. Organizatorem spotkania był zarząd ostrowskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

Opiekunka bezdomnych i ubogich

Emilia Szymendera całe swoje życie poświęciła na niesienie pomocy innym. Zawodowo aż do przejścia na emeryturę pracowała w Zespole Szkół Specjalnych im. Janusza Korczaka przy ulicy Kościuszki w Ostrowie na stanowisku pedagoga – psychologa. W roku 2003 była założycielką ostrowskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, a potem została jego prezesem. Była pomysłodawczynią i założycielką domu dla bezdomnych mężczyzn, który został otwarty w budynku po dawnej Szkole Podstawowej nr 13 przy ulicy Olszynowej. Pomagała nie tylko mieszkańcom tej placówki, ale również opiekowała się ubogimi rodzinami z terenu Ostrowa i okolic. Była współorganizatorem letnich kolonii dla dzieci z ubogich rodzin w ramach towarzystwa. Dla wszystkich swoich podopiecznych była jak matka. Sama lub wspólnie z nimi załatwiała wiele różnych spraw w urzędach, szpitalach i innych instytucjach. W roku 2012 była jedną z osób nominowanych do tytułu Ostrowianina Roku. Potrafiła twardo i bezkompromisowo walczyć o potrzebujących w rozmowach z decydentami. Troszczyła się o ludzi biednych, samotnych i opuszczonych, ale często z niełatwymi charakterami. Miała dla nich zawsze wielkie i otwarte serce i potrafiła się z nimi porozumieć. Znała nie tylko ich potrzeby, ale przede wszystkim zawsze widziała w nich ludzi. Pod koniec życia planowała pozyskanie środków unijnych na wybudowanie warsztatu, w którym jej podopieczni mogliby nabyć podstawowe umiejętności przydatne im w znalezieniu pracy. Emilia Szymendera była osobą samotną i cały swój wolny czas przeznaczała na pomoc innym, nie dbając o własne zdrowie. Niestety, kiedy zdecydowała się na leczenie, było już za późno. Od czerwca 2016 roku przebywała na oddziałach szpitalnych w Poznaniu, Kaliszu i Ostrowie. W listopadzie 2016 roku na stronie internetowej Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta ukazała się oficjalna informacja, że prezes koła w Ostrowie jest poważnie chora wraz z prośbą o modlitwę w jej intencji. Ostatnie tygodnie swojego życia spędziła na oddziale medycyny paliatywnej przy ulicy 3 Maja w Ostrowie. Zmarła 12 października 2017 roku, w wieku 67 lat. Spoczęła na cmentarzu przy ulicy Limanowskiego.

 

Przeczytaj również

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie