Cuda na kiju – czyli wyborcze marzenia. FELIETON

Ostrowianie wkrótce zapomną, co to jest gospodarka komunalna, bo w spółkach miejskich nad robotą ślęczą ślęczeć będą jedynie prezesi, pracujący za najniższą krajową. A jeśli przypadkiem zabraknie nam na komunalne opłaty, to też nie musimy się tym martwić. Przecież prezydent obiecał nam bony 500 +, a może nawet 1000 + na te właśnie cele.

***

Ludzie, aby tylko jakoś dotrwać do tych wyborów samorządowych!  No bo przecież, czytając obietnice wyborcze, po wyborach będzie już w naszym Ostrówku kochanym tak pięknie, jak chyba nie ma w żadnym mieście w Polsce.

Przede wszystkim, będziemy oddychać wreszcie czystym powietrzem, bo prezydent obiecał skutecznie zwalczyć smog i inne paskudztwa, które teraz latają w powietrzu. Jak komu będzie mało, to będzie mógł sobie pójść do ostrowskich tężni, albo powdychać super czyste powietrze ze specjalnego drzewka, który je będzie dla nas produkowało.

Do pracy, szkoły, czy do cioci na imieniny, pojedziemy komunikacją miejską, elektrycznymi autobusami, które oczywiście będą za zupełną darmochę, jak obiecał prezydent. A jeśli będziemy mieli kaprys pojechać do Śródmieścia samochodem, to dojazdem do centrum będą sterowały specjalne tablicy, które będą pokazywały gdzie będą się tworzyć ostatnie w naszym mieście korki samochodowe. Brykę będziemy mogli zostawić brykę w pięknym, przestronnym, podziemnym parkingu pod rynkiem, żeby do woli spacerować zrewitalizowanymi ulicami, robić  zakupy w markowych sklepach lub popijać latte machiato w stylowych restauracjach na odnowionym deptaku.

Szkolna dziatwa, i ich rodzice, też będą mieli radochę. Dlaczego? No bo przecież pójdą do szkoły z odchodzącymi, lekkimi jak piórko, tornistrami, w modnych i stylowych mundurkach, a po powrocie do domu nie będą musieli  – jak inni ich rówieśnicy w Polsce – ślęczeć nad zadaniami domowymi, które zostaną zniesione, bo tak obiecał prezydent. W drodze do szkoły, uczniów i uczennice będzie będą pozdrawiać uśmiechnięci strażnicy miejscy strzegący ich bezpieczeństwa przed szkołami i na wielkich ekranach z monitoringiem HD w 3 D dla całego miasta.

Tłum uśmiechniętych, zadowolonych z życia robotników, będzie z pieśnią masową na ustach wędrował do zakładów pracy, które utworzą zagraniczni przedsiębiorcy. W firmach będą spokojnie trzepać kasiorę, o której dziś mogą tylko pomarzyć.

Ostrowianie wkrótce zapomną, co to jest gospodarka komunalna, bo w spółkach miejskich nad robotą ślęczą ślęczeć będą jedynie prezesi, pracujący za najniższą krajową. Zamiast tłustych nagród i premii będą oddawać pensje na cele społeczne. My,  dumni mieszkańcy i obywatele Ostrowa, będziemy mieć dobrze i jeszcze lepiej, bo ceny za wodę ogrzewanie, czy wywóz śmieci będą przecież najniższe w Polsce. A jeśli przypadkiem zabraknie nam na komunalne opłaty, to też nie musimy się tym martwić. Przecież prezydent obiecał nam bony 500 +, a może nawet 1000 + na te właśnie cele.

Zadowoleni z życia seniorzy będą co tydzień biesiadować w domach seniora w każdej dzielnicy, popijając wesoło rum i kakao i śpiewając śląskie pieśni biesiadne.

Nasi kochani radni miejscy będą uwijać się w pocie czoła na sesjach i komisjach za symboliczną złotówkę. Bez znaczków partyjnych w klapie, w zgodzie i miłości bliźniego będą kulturalnie debatować, jak tu jeszcze uprzyjemnić nam życie.

Usportowiona część ostrowskiego narodu będzie żyła, jak pączki w maśle. Po codziennym ładowaniu akumulatorów w jednej z licznych siłowni zewnętrznych kibice z flagami i symbolami klubowymi udadzą się do naszej nowoczesnej hali widowiskowo – sportowej na mecze o najwyższą stawkę. Po drodze zaliczą jeszcze tylko centrum przesiadkowe, gdzie będą przesiadać się z rowerów na hulajnogi elektryczne, albo do cud-elektrycznych mini-busów, które zawiozą ich do aquaparku na wodne rozkosze dla ciała.

Dla ducha też niczego brakować nie będzie. Do wyboru będziemy mieli nowoczesne kino z wszelkimi możliwymi efektami i bajerami, albo miejski teatr, gdzie uzdolniona aktorsko dziatwa będzie deklamować wiersze ku wiecznej chwale naszego prezydenta, który nam to wszystko wybuduje.

Zanim zaczniecie, drodzy Czytelnicy, zastanawiać się czemu mi do końca odbiło że to wszystko sobie zmyśliłem, mam małą uwagę. Praktycznie każda z przytoczonych tu wizji miasta mlekiem i miodem płynącego pochodzi z programów wyborczych, ogłoszonych oficjalnie i z namaszczeniem przez kandydatów na prezydenta naszego Ostrówka kochanego. Gdyby tak zebrać te wszystkie obietnice do kupy i włożyć w ręce przyszłego prezydenta, to otrzymalibyśmy mniej więcej taką, sielsko-anielską wizję naszego miasta w najbliższych latach.

Jest tylko jeden drobiazg. Wybierzemy jednego prezydenta, więc najprawdopodobniej będzie, jak jest. Ale przecież pomarzyć można, prawda?

Jarosław Wardawy

 

Ostrowianie wkrótce zapomną, co to jest gospodarka komunalna, bo w spółkach miejskich nad robotą ślęczą ślęczeć będą jedynie prezesi, pracujący za najniższą krajową. A jeśli przypadkiem zabraknie nam na komunalne opłaty, to też nie musimy się tym martwić. Przecież prezydent obiecał nam bony 500 +, a może nawet 1000 + na te właśnie cele.

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie