Dyrektor MZD po stronie… pasażerów

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej radni pytali między innymi o zasadność i przeznaczenie kontrowersyjnej antyzatoki przy Zielonym Rynku, o której pisaliśmy niedawno. TU CZYTAJ  Rozwiązania bronił Marcin Wieruchowski, dyrektor Miejskiego Zakładu Drów w Ostrowie Wielkopolskim.

 

 wieruchowski

– Antyzatoka powstała nie dla zwężenia jezdni, tylko dla postawienia wiaty przystankowej. Nie było wniosków o wydłużenie ławeczki na przystanku. Pasażerowie od kilku lat składali u nas za to wnioski o postawienie wiaty – przekonywał Wieruchowski.

Jego zdaniem, korki też nie powstały tam wczoraj, są przy Zielonym Rynku od dawna.

– Przyczyną korków w tym rejonie miasta nie jest przekrój drogowy przy Zielonym Rynku, tylko mocno uczęszczane przejście dla pieszych przy deptaku, a potem skrzyżowanie Konopnicka – Raszkowska. Kiedy autobus stanie na przystanku z antyzatoką, to wstrzyma kolejkę, ale po wymianie pasażerów z reguły dogania i czas przejazdu się nie zmienia na Zielonym Rynku. Strat czasu nie ma, a pasażerowie maja komfort – dodaje.

 Szef MZD stara się wyważyć argumenty obu stron.

– Z jednej strony mamy kierowców, którzy kilka razy na godzinę będą musieli postać 20 sekund, gdy akurat trafia na przyjazd autobusu. Z drugiej mamy pasażerów, którzy czasem kilkadziesiąt minut musza czekać na autobus, czasem w deszczu. Ja opowiadam się po stronie pasażerów – deklaruje dyrektor MZD.

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie