Finał się oddala

Żużlowcy Ostrovii pokonali w pierwszym meczu półfinałowym na własnym torze Motor Lublin 46:44. Jednak przed rewanżem zaliczka dwóch punktów nic dobrego nie wróży.

 IMG_4576

- Wygraliśmy i to nas cieszy. Wiem, że za moment sporo osób powie, że to za mało przed rewanżem. Zgadzam się z tym. Jednak w sporcie wszystko jest możliwe. Na rewanż pojedziemy maksymalnie skoncentrowani. Będziemy walczyć o zwycięstwo i o to, aby pojechać w finale II ligi – mówił Waldemar Górski, wiceprezes TŻ Ostrovia.

Oskar Bober na kilka dni przed meczem w Ostrowie zasilił zespół Motoru Lublin. Junior wypożyczony ze Sparty Wrocław w niedzielnym pojedynku zdobył siedem punktów i spisywał się całkiem dobrze. Jednak i jego koledzy w zespole Ostrovii nie zawiedli. Obaj juniorzy wywalczyli dla Ostrovii 8 cennych oczek. – Z postawy naszych juniorów można być zadowolonym. Szkoda tylko, że ich niektórzy starsi koledzy  zawiedli – komentował po meczu Mariusz Staszewski, trener Ostrovii.

Zapewne jednym z nich był Adam Elis, który w niedzielne popołudnie zaprezentował się znacznie poniżej oczekiwań. Siedem punktów zdobytych w pięciu startach to znacznie za mało, jak na kreowanego lidera ostrowskiego zespołu. Dość niespodziewanie takim zawodnikiem był Kamil Brzozowski. To on w decydujących biegach gromadził cenne punkty. W sumie popularny Brzuzka zdobył 10 punktów. A zwycięstwa w ostatnich dwóch biegach z jego udziałem walnie przyczyniły się do końcowego zwycięstwa jego zespołu.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy w pierwszej serii wyszli na sześciopunktowe prowadzenie. Jednak przewagę tę szybko zniwelowali goście i po rozegraniu siedmiu wyścigów na tablicy wyników widniał remis. Druga część spotkania była niezwykle wyrównana. Dość niespodziewanie, po dziesięciu biegach, liderem gospodarzy był Kamil Nowacki. Młodzieżowiec TŻ Ostrovii popisywał się świetnymi startami.  – Kamil zaskoczył  mnie bardzo pozytywnie. To jak widać dobry młody zawodnik – mówił trener Ostrovii.  Z kolei o ogromnym pechu może mówić kolejny nowy nabytek lubelskiego klubu. Martin Smolinski aż dwukrotnie na punktowanych miejscach notował defekt.

Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem ostrowian 46:44, ale w ostatnim biegu zupełnie zawiedli ostrowianie przegrywając 1:5.

Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole Ostrovii został Kamil Brzozowski, zdobywca 10 punktów. Wśród gości prym wiódł Bjarne Pedersen, zdobywca 12 oczek. Rewanż odbędzie się 3 września w Lublinie.

(olo)

Zuzel – Ostrowianie minimalnie wygrywają pierwsze starcie półfinałowe fot. Jakub Janecki

 

 

 

 

 

 

 

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie