Fundacja kontratakuje

Jak się okazuje, radny Jakub Paduch rozpętał prawdziwą burzę poddając podczas na sesji rady Miejskiej w wątpliwość etyczną stronę przyznania przez prezydent Beatę Klimek dotacji dla Fundacji jej imienia. Fundacja odpowiedziała w utrzymanym w ostrym tonie oświadczeniu, w którym zarzuty radnych uznaje za „cyniczne i pełne hipokryzji” i  określa je mianem „insynuacji”, oczywiście zdecydowanie nie zgadzając się z nimi.

 nr__15_2016__jedynka @

Sprawa zaczęła się, gdy radny Jakub Paduch analizując dostępny na stronie magistratu rejestr zawartych przez miasto umów  natrafił na informację o przyznaniu dotacji na łączną kwotę 17 000 złotych zawarte w imieniu Prezydent Beaty Klimek z Fundacją Beaty Klimek. W związku z tym, radny złożył oficjalną interpelację w której zadał szereg pytań dotyczących tej sprawy.

– Pomijając aspekt etyczny, że nie było w naszym mieście sytuacji, żeby prezydent miasta przekazywała fundacji swojego imienia pieniądze podatników w łącznej wysokości przewyższającej roczne wynagrodzenie netto wielu ostrowian, proszę o odpowiedź na pytania: kto wydał dyspozycje zawarcia i zaakceptował zawarte umowy? Kto ze strony miasta i ze strony fundacji podpisał zawarte umowy? Na co (szczegółowo) zostanie przekazana wskazana wyżej kwota i kto (konkretnie) skorzysta z wydarzeń organizowanych w jej ramach? – pytał radny. Jak się okazało, to był dopiero początek burzy w tej sprawie.

Już kilka dni po sesji głos w sprawie zabrała rzeczona Fundacja, która wystosowała utrzymane w ostrym tonie oświadczenie podpisane przez Zarząd Fundacji Beaty Klimek „Przyjazny Ostrów”: Prezes Zarządu Martę Libudzic, Wiceprezes Zarządu Janinę Ostrowską i członka Zarządu Janinę Rzeźnik.

Już we wstępie zarząd stwierdził, że odpowiada na publikacje prasowe oraz „insynuacje radnych miasta z klubu PO”. Fundacja podkreśla, że Beata Klimek od 8 grudnia 2014 roku nie pełni jakiejkolwiek funkcji w Zarządzie ustanowionej przez nią Fundacji, ani też nie jest członkiem Rady Fundacji. Zdaniem zarządu Fundacji „całkowicie bezpodstawne są insynuacje, że nieetyczne i niezgodne z prawem miało być przyznanie dotacji w wysokości 5 i 12 tys. zł  na zgłoszone przez naszą Fundację zadania do konkursu ofert”. (…)

 

Cały tekst w papierowym wydaniu Gazety Ostrowskiej

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie