Historia utrwalona na papierze

Stowarzyszenie Wychowanków Alma Mater Ostroviensis istnieje już od 1994 roku. Najwięcej uwagi jego członkowie przywiązują do działalności wydawniczej. Jest ona imponująca.

wydawnictwo1 wydawnictwo1
Inspiracja do tej formy działalności pochodziła z okresu międzywojennego. W tamtych czasach, a dokładnie w latach 1925-1939, w ostrowskim Gimnazjum Męskim ukazywał się ,,Promień”. Zajmowali się tym uczniowie pod redakcją profesorów szkolnych, głównie profesora Józefa Jachimka, który był literatem. Pismo było miesięcznikiem, ale ukazywało się nieregularnie.

,,Promień” nie pasował do ustroju

Po wojnie ,,Promień” został reaktywowany. Odpowiedzialny za niego był wówczas profesor Klemens Misiak – przedwojenny absolwent szkoły, późniejszy dyrektor Technikum Kolejowego i nauczyciel w Gimnazjum Męskim. Niestety, powojenny żywot pisma był krótki. Przesądził o tym artykuł, jaki na jubileusz 100-lecia szkoły napisał profesor Jachimek.
- Ciekawa jest historia naszego narodu, pełna sprzeczności, jak samo życie. Z jednej strony wspaniały lot zwycięstw w poszumie skrzydeł husarskich, z drugiej tragiczna w pobrzęku muzyka kajdan Sybiru i suchego trzasku rozstrzeliwań na tej ziemi polskiej, pełnej łez i krwi… Nic dziwnego, że smutne dotąd i żałobne obchodziliśmy rocznice. Radosne należały do wyjątku. Takim szczęśliwym wyjątkiem jest również setny jubileusz istnienia naszej uczelni – tymi słowami zaczynał się artykuł, w którym ówczesne władze polityczne dopatrzyły się treści sprzecznych z nowym porządkiem.
Dyrekcja szkoły nie mogła sprzeciwić się odgórnej decyzji i tym samym
,,Promień” przestał się ukazywać. Najprawdopodobniej numer, w którym znalazła się wzmianka o ,,kajdanach Sybiru”, był ostatnim, a przynajmniej żaden późniejszy egzemplarz nie zachował się.
Więcej w papierowym wydaniu ,,Gazety Ostrowskiej”

Przeczytaj również

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie