Jak doszło do strajku „Wagonu” ? – FOTO

11 lat temu w Fabryce „Wagon” trwał największy w nowoczesnej historii Ostrowa Wielkopolskiego protest pracowniczy. W sytuacji postępującej degradacji firmy, dwuipółtysięczna załoga Fabryki „Wagon” rozpoczęła z początkiem sierpnia strajk okupacyjny. Nie brakowało w nim dramatycznych sytuacji i zwrotów akcji, z marszami protestacyjnymi ulicami miasta, nabożeństwami na terenie zakładu, głodówką, a nawet próbą samosądu. Przypominamy, jak doszło do strajku.

 

Wagon_2

Jednym z najważniejszych powodów strajku w Fabryce „Wagon” była kontrowersyjna prywatyzacja przeprowadzona w ramach tzw. Programu Powszechnej Prywatyzacji (PPP). Program był realizowany na podstawie ustawy o Narodowych Funduszach Inwestycyjnych i ich prywatyzacji i zakładał jednoczesną, szybką i tanią prywatyzację dużej liczby przedsiębiorstw państwowych oraz zapewnienia udziału dorosłych obywateli Polski w tej prywatyzacji.

Faktyczną realizację PPP rozpoczęto w 1995. Ostrowska spółka znalazła się wśród ok. 500 największych i najlepiej rokujących przedsiębiorstw reprezentujących różne branże. W ramach programu utworzono również Narodowe Fundusze Inwestycyjne – NFI, które miały pełnić rolę silnych grup kapitałowych. Akcje przedsiębiorstw objętych PPP zostały rozdzielone pomiędzy 15 NFI (60%), pracowników przedsiębiorstwa (15%) oraz Skarb Państwa (25%). Wszyscy dorośli obywatele Polski mogli uczestniczyć w Programie Powszechnej Prywatyzacji wykupując świadectwo udziałowe.

Ostatecznie, akcje ZNTK Ostrów zostały podzielone między kilka NFI. Największy, 33 % pakiet posiadał NFI Hetman.

 

,,Cicha prywatyzacja’’ Boehringera

NFI były jednak tylko przygotowaniem do prywatyzacji. Nie licząc niewiele znaczących rozmów, pierwsze poważne próby prywatyzacji ZNTK Ostrów przez NFI miały miejsce w 1998 roku. Wstępne zainteresowanie wyrażało kilka firm, wśród nich między innymi Polmix, z którym związany był Niemiec Goerd Boehringer, który omal nie stał się właścicielem ostrowskiego przedsiębiorstwa. Szybko okazało się, że to „firma wydmuszka”. Związkowcy z zakładowej „Solidarności” kierowanej wówczas przez Andrzeja Finke, postanowili nie czekać biernie na rozwój „cichej prywatyzacji” w wykonaniu NFI i Boehringera i 15 grudnia 1998 ogłosili akcję strajkową.

Stan nastrojów wśród załogi obrazuje najlepiej fragment ulotki strajkowej. ,,Nie jesteśmy stadem baranów, które pokornie idą na rzeź. Chcemy znać przyszłość załogi ZNTK, przyszłość firmy. (…) Czym ma być ZNTK? ,,Afrykańską” montownią, na której zarabiać będą pośrednicy, firmą z trzeciego świata, czy też normalnym, europejskim zakładem z marką i planem rozwoju?’ – pytali strajkujący. W efekcie, NFI ,,Hetman’’ zobowiązał się, że w przypadku nieuzyskania tych zapewnień nie dokona sprzedaży akcji. Po podpisaniu tego porozumienia, 18 grudnia, ok. godz. 23.00, strajk został zakończony.

 

Słowacy wchodzą do gry

Po nieudanych próbach sprywatyzowania zakładu nowymi właścicielami „Wagonu” stała się grupa przedsiębiorców skupiona wokół Słowaka, Vaclava Klepanca. Właścicielem największego pakietu akcji stała się nieznana na rynku kolejowym szwajcarska firma Partner Market AG, która objęła 24 %  akcji. Pozostałą część z 33-procentowego pakietu NFI ,,Hetman’’, czyli 9 %, kupiła Partner Group  – firma z siedzibą w Warszawie.  Kolejny NFI – ,,Jupiter” sprzedał 19,26 % firmie Tatra Wagon AG ze Słowacji.

Mimo że prywatyzacja od początku wzbudziła wiele zastrzeżeń, interesowali się nią parlamentarzyści i Urząd Ochrony Państwa oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, to nigdy nie doszło do postawienia konkretnych zarzutów dotyczących tego procesu. Późniejsze, ciągnące się niekiedy do dziś, procesy właścicieli dotyczyły innych zagadnień.

AGFA DIGITAL CAMERA

„Gwarancje” na papierze

Symbolem rządów Słowaków był prezes Emil Sekel, który na początku musiał stoczyć ostrą potyczkę ze związkami zawodowymi. W efekcie, po ponaddwumiesięcznych negocjacjach nowy zarząd Fabryki ,,Wagon” w Ostrowie Wielkopolskim podpisał ze związkami zawodowymi porozumienie w sprawie pakietu gwarancji pracowniczych. Słowackie władze spółki zapewniły pracownikom zatrudnienie na co najmniej 24 miesiące, zobowiązały się do wypłacania 13. pensji oraz zapewniły swobodę działania związkom zawodowym.

Do czasu negocjacji pakietu niekwestionowanym liderem zakładowych związków zawodowych był szef ,,Solidarności” Andrzej Finke. W tym czasie skończyła się kolejna kadencja władz związku. Finke pożegnał się z dotychczasową działalnością i został mianowany dyrektorem ds. personalnych. Dziś pracuje w tej branży kolejowej, ale już w zupełnie prywatnej firmie, jako doradca.

2 Odpowiedz to "Jak doszło do strajku „Wagonu” ? – FOTO"

  1. j@ pisze:

    Żal patrzeć, co zostało z fabryki: ruina i zgliszcza

  2. robol pisze:

    zaluje te 6 lat tam spedzonych brud smrud i jedno wielkie zlodziejstwo musialo sie tak skonczyc zarobki max 1000zl slusarz tragedia

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie