Japoński „desant” na polu w Sobótce

Niezwykli goście – i to prosto z nieba – wylądowali w sobotę po południu na polu w Sobótce, gmina Ostrów Wielkopolski. Dwaj japońscy baloniarze, uczestnicy Międzynarodowych Zawodów Balonowych o Puchar Gordona Bennetta, tak właśnie zakończyli swój udział w tych prestiżowych zawodach. Na miejscu pomogli im miejscowi strażacy – ochotnicy. Dotarliśmy do relacji bezpośredniego uczestnika tego niezwykłego wydarzenia.

Balon_6

Jak podaje Wikipedia, Puchar Gordona Bennetta to jedne z najbardziej prestiżowych  międzynarodowych zawody balonów wolnych świata. Po raz pierwszy zostały zorganizowane przez Amerykanina, wydawcę, milionera i entuzjastę sportów ekstremalnych Jamesa Gordona Bennetta w 1906 w Paryżu. Od tego czasu odbywały się co roku w kraju, którego załoga zwyciężyła w ostatnich zawodach. Po przerwie spowodowanej I wojną światową, zawody były prowadzone corocznie do wybuchu II wojny światowej. W 1939 organizatorem kolejnych była Polska, a zawody miały się odbyć 3 września we Lwowie, lecz wybuch wojny uniemożliwił ich przeprowadzenie. Po wojnie zawody zostały wznowione dopiero w 1983, także w Paryżu, a zdobywcami pucharu zostali wtedy Polacy: Stefan Makné oraz Ireneusz Cieślak.

Zwycięzcą pierwszych zawodów zorganizowanych w 1906 w Paryżu był Amerykanin Frank Purdy Lahm, który wraz z Henrym Hersey’em przeleciał 641 km do północno-wschodniego wybrzeża Anglii. Najdłużej utrzymywał się rekord ustanowiony podczas zawodów zorganizowanych w 1912 w Stuttgarcie. Balon z załogą francuską Maurice Bienaimé i René Rumpelmayer przeleciał wówczas 2191,00 km, docierając w okolice Riazania w Rosji. Dopiero w 2005 podczas zawodów w Albuquerque belgijska załoga Robert Berben i Benoît Siméons pobiła dotychczasowy rekord, przelatując balonem 3400,39 km do St. Michel de Squatec koło Quebec w Kanadzie.

Po wojnie dwukrotnie zdobyła puchar na własność ekipa Austrii (1987 i 1990) oraz Francji (2003 i 2013). Utarł się zwyczaj, że zdobywca Pucharu fundował następny i zawody były kontynuowane.

Podczas Międzynarodowych Zawodów Balonów Wolnych ekipa polska pięciokrotnie (1933, 1934, 1935, 1938 i 1983) zdobyła Puchar Gordona Bennetta. Trzecie z rzędu zwycięstwo sprawiło, że w 1935 Polska otrzymała puchar na własność.

 

Ze Szwajcarii na północ

Balon_4

 

Tegoroczne, organizowane już po raz 61. Międzynarodowe Zawody Balonowe im. Gordona Benneta rozpoczęły się 8 września w  niewielkim, ale malowniczo położonym miasteczku Gruyères w Szwajcarii. Brało w nich udział 21 załóg z całego świata. Załogi rywalizują w tego typu zawodach w pokonaniu jak najdłuższego dystansu mierzonego w linii prostej od miejsca startu do miejsca lądowania. Balony poruszają się w kierunku północnym  – o ile pozwala im na to pogoda.

Ceremonia rozpoczęcia zawodów była w tym roku bardzo uroczysta. Balony startowały jeden za drugim, do muzyki hymnów narodowych reprezentowanych państw.  Po raz pierwszy od wielu lat start odbywał się za dnia, by mogły go obserwować tysiące zainteresowanych kibiców. Uroczystość typu „światło i dźwięk” z udziałem kilkudziesięciu balonów i skoczków spadochronowych ze sztucznymi ogniami trwała w rytm specjalnie skomponowanej muzyki aż do wieczora.

 

Twarde lądowanie w Sobótce

 

Balon_1pg

Zawody balonowe, choć niezwykle piękne i efektowne, cieszą się w naszym kraju  - delikatnie mówiąc – ograniczonym zainteresowaniem, a już niemal na pewno nie mają wielu fanów w małej wsi Sobótka  w gminie Ostrów Wielkopolski. Teraz jednak chyba się to zmieni, a to za sprawą załogi japońskiego balonu, która w ubiegłą sobotę, 9 września po południu, niespodziewanie wylądował przymusowo właśnie w Sobótce.

Jedną z pierwszych osób, które pojawiły się na miejscu lądowania był Arkadiusz Stasiak, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Sobótce, który dokładnie opowiedział nam o zdarzeniu.

- Około 15.40 odebraliśmy nietypowe zgłoszenie. Ktoś poinformował nas, że na polu wylądował  wielki balon lotniczy, a w nim dwóch ludzi. Nie przeczę, że trochę się zdziwiliśmy, ale natychmiast pomyślałem, że ci ludzie mogą potrzebować pomocy. Wraz z kilkoma strażakami z OSP udaliśmy się na miejsce zdarzenia, gdzie okazało się, że załoga balonu to dwaj Japończycy. Obaj uśmiechnięci i zadowoleni – a co najważniejsze, bezpieczni – opowiada szef OSP z Sobótki.

Na miejscu okazało się, że japońscy baloniarze są doskonale zorganizowani. Ich balon był cały czas monitorowany i zdążyli już poinformować o przymusowym lądowaniu. Szybko wysłano po nich pojazd, który miał zabrać rzeczy osobiste z balonu i sam balon.

- Gdy przyjechaliśmy wraz ze znajomym mówiącym po angielsku, okazało się, że pomoc fachowa już została wezwana. Nasze działanie  ograniczyło się wiec do pomocy przy składaniu czaszy balonu i rzeczy osobistych, zabieranych do kosza. Nasi niespodziewani japońscy goście okazali się bardzo sympatyczni i cały czas się uśmiechali. Na koniec podarowali nam foldery i drobne pamiątki oraz serdecznie podziękowali za pomoc – mówi strażak z Sobótki.

Jak ustaliliśmy, członkami załogi, która wylądowała w Sobótce byli Sabu Ichioschi i Komei Hashimoto. Okazało się, że nie byli jedynymi, którzy tego popołudnia zakończyli swój udział w Międzynarodowych Zawodach Balonowych o Puchar Gordona Bennetta. Oficjalny serwis informacyjny zawodów podał następnego dnia, że z powodu znacznego ograniczenia cyrkulacji powietrza na wysokości Polski północnej, zawody zakończyła większość załóg -  w tym załoga z Polski (Rekas/Bogdanski).

Nie wiadomo, które miejsce w końcowej klasyfikacji zawodów zajmie załoga z Japonii, ale jedno jest pewne: ich „wizyta” w Sobótce zostanie na długo zapamiętana.

Jarosław Wardawy

Balon_3

Foto: OSP KSRG Sobótka, Organizator – Coupe Aéronautique Gordon Bennett

 

 

 

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie