Jest jednak srebro – historyczny sukces „stalówki”

Koszykarze BM Slam Stal zdobyli srebrny medal. Ostatecznie konfrontację z Anwilem Włocławek przegrali 2:4. Srebrny krążek to historyczne osiągnięcie ostrowskiej koszykówki, ale po finale  pozostał ogromny niedosyt. Stal była bardzo bliska zdobycia złota. Gdyby Aaron Johnson mógł grać w ostatnich dwóch meczach, losy rywalizacji mogły potoczyć się inaczej.

 bm

BM wywalczył srebrny medal – BM fot Jakub Janecki 

 

  – W naszej drużynie jest ogromna mobilizacja. Każdy z zawodników, wychodząc na parkiet, wie, co ma robić i jak grać, aby zespół wygrał – mówił przed środowym meczem  Paweł Matuszewski, prezes BM Slam Stal. Jak się okazało, wiedział, co mówi. Zespół Emila Rajkovića po dramatycznym i zaciętym meczu wygrał 69:67 i wyrównał stan finałowej rywalizacji na 2:2.

Niestety, zwycięstwo zostało nieco przyćmione zachowaniem Arona Johnsona. Lider ostrowskiego zespołu w trzeciej kwarcie, sprowokowany wcześniejszym uderzeniem łokciem w plecy, wymierzył cios w twarz Ivanowi Almeidzie, za co otrzymał przewinienie dyskwalifikujące. Bez swojego ,,generała” BM Slam Stal zagrała jeszcze lepiej. – Anwil miał szczęście dwa, trzy razy w tym sezonie. Teraz ono uśmiechnęło się do nas. Zagraliśmy całym sercem w obronie. Graliśmy bez Johnsona i bez Łapety, który podkręcił staw skokowy. Chłopaki dali z siebie wszystko i wygraliśmy – mówił po meczu Emil Rajković.

W końcówce rywale mogli doprowadzić do remisu lub rozstrzygnąć na swoją stronę losy tego dramatycznego pojedynku. Kompletnie jednak zepsuł ostatnią akcję, a winę za to wziął na siebie trener Igor Milicić. Warto zaznaczyć, że świetny mecz rozegrał Stephen Holt, który godnie zastąpił Aarona Johnsona.

 

Niestety, dyskwalifikacja

Przed piątym meczem we Włocławku Liga ukarała Aarona Johnsona ze Stali za brutalny atak na Ivana Almeidę w meczu numer 4 finału PLK. Amerykański rozgrywający został odsunięty od 2 meczów, ma też zapłacić 14 tys. złotych. Niestety, zawodnik Anwilu nie został ukarany. Sternicy BM odwołali się od decyzji sędziego dyscyplinarnego. Jak się okazało, również w kolejnej instancji orzeczenie zostało utrzymane.

 

Świetne widowisko

Śmiało można powiedzieć,  piąty mecz był jednym z najładniejszych pojedynków w finałowej konfrontacji. Losy sobotniego spotkania ważyły się do końca i nawet po niespotykanym rzucie Kamila Łączynskiego ostrowianie mogli jeszcze spróbować doprowadzić do remisu i dogrywki. Niestety, tym razem szczęście było po stronie Anwilu.

Sobotni pojedynek pokazał wszystkim kibicom koszykówki, że i polski basket może być ofensywny. Zarówno jedni jak i drudzy koszykarze pokazali kawał dobrej koszykówki. W obronie trzeszczały kości, a w ataku można było zobaczyć wiele efektownych zagrań.

Losy meczu rozstrzygnięte zostały w końcowych sekundach. Anwil ciułał punkciki i objął minimalne prowadzenie 77:76. Za moment rzut na zwycięstwo trafił jednak Kamil Łączyński. Jego trójka o tablicę sprawiła, że gospodarze prowadzili różnicą 5 oczek. W odpowiedzi jednak szybko trafił również za trzy Chyliński. Niestety, Stal nie zdołała się już uratować. Wynik po przechwycie ustalił wsadem Almeida, który zabrał piłkę Carterowi – wydawać się mogło że z faulem. Sędziowie jednak w końcówce w spornych sytuacjach stronili od używania gwizdków, zwłaszcza dla ostrowian.

 

Pełna kontrola

Niestety, poniedziałkowy mecz od pierwszego gwizdka sędziów nie układał się po myśli ostrowskich koszykarzy. Wprawdzie widać było, że zawodnicy BM są ,,naładowani’’ i żądni zwycięstwa, ale kiedy piłka nie trafia do kosza, to nic nie można zwojować. Po 2 celnych trójkach Jaylina Airingtona zrobiło się szybkie 12:2 dla gości, a ostrowianie grali słabo. Anwil po pierwszej połowie prowadził 45:36 i w gronie miejscowych kibiców widać było zwątpienie – Anwilu nie da się dziś pokonać. Jednak po zmianie stron gospodarze zaczęli grać znacznie lepiej. Po bardzo ładnej trójce Marca Cartera był remis 52:52, a cała przewaga 16 punktów Anwilu  zotała odrobiona.  Niestety, ponownie w czwartej kwarcie ostrowianie zagrali słabo. – te czwarte kwarty w ostatnich meczach były dla nas prawdziwą zmorą – mówił po meczu Mateusz Kostrzewski. 

Ponownie dał o sobie znać Kamil Łączyński, który zaczął trafiać za trzy. Po trzech z rzędu ,,trójkach’’ tego zawodnika Anwil ponownie prowadził 65:54. Stal tym razem się już nie podniosła i przegrała.

– Chciałem jeszcze jechać na jeden mecz do Włocławka, ale dziś goście byli dla nas za mocni. Jestem przekonany, że nasza gra zupełnie inaczej by wyglądała, gdyby mógł grać Aaron. Niestety, siedział na ławce i przyglądał się grze kolegów. Jednak reasumując: srebro, które wywalczyliśmy, jest wielkim sportowym osiągnięciem dla ostrowskiej koszykówki. Wszyscy kibice mogą się cieszyć z tego historycznego sukcesu – mówił po finale Paweł Matuszewski, prezes BM Slam Stal. (gg)

 

 CZYTAJ RÓWNIEŻ W WYDANIU PAPIEROWYM GAZETY OSTROWSKIEJ 

 

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – Anwil Włocławek 69:67 (19:23, 18:11, 21:15, 11:18)

BM Slam Stal: Stephen Holt 20, Mateusz Kostrzewski 12, Jure Skifić 6, Szymon Łukasiak 6, Nikola Marković 6, Michał Chyliński 6, Marc Carter 6, Grzegorz Surmacz 3, Łukasz Majewski 2, Adam Łapeta 2, Tomasz Ochońko 0, Aaron J ohnson 0

 

 

 

MECZ 5

Anwil Włocławek – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 84:80 (19:27, 25:17, 16:25, 24:11)

Stal: Marc Carter 18, Mateusz Kostrzewski 14, Michał Chyliński 11, Stephen Holt 10, Nikola Marković 7, Adam Łapeta 6, Grzegorz Surmacz 6, Jure Skifić 4, Szymon Łukasiak 4, Tomasz Ochońko 0, Łukasz Majewski 0.

 

MECZ 6

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – Anwil Włocławek 65:73 (17:28, 19:17, 18:9, 11:19)

 BM Slam Stal: Nikola Marković 16, Mateusz Kostrzewski 9, Stephen Holt 8, Marc Carter 7, Jure Skifić 7, Michał Chyliński 7, Adam Łapeta 6, Łukasz Majewski 3, Szymon Łukasiak 2, Grzegorz Surmacz 0, Tomasz Ochońko 0.

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie