Kocie opowieści, kocie sprawy – nowa książka ostrowianki Bogny Skrzypczak-Walkowiak

Opowieści o kotach okraszone humorem, filozofią i sporą dawką fachowej wiedzy na temat tych zwierząt. ,,Kot słusznie dumny” to nowa książka ostrowianki Bogny Skrzypczak-Walkowiak. Publikacja w sam raz na właśnie nadchodzący Światowy Dzień Kota. 

 koty_mini

Książka ,,Kot słusznie dumny. Opowieści. Powiastki. Spotkania” autorstwa Bogny Skrzypczak -Walkowiak właśnie się ukazała. Jak wskazuje tytuł, jej bohaterami są koty. Autorka stara się obalić w niej stereotypy dotyczące kotów, wyjaśnić – dzięki rozmowom z fachowcami – ich zachowania, którym nierzadko mylnie nadajemy takie a nie inne motywacje. – Na powstanie tej książki miało wpływ wiele czynników. Po pierwsze, i to jest powód elementarny, jestem bezwzględną fanką kotów oraz kobietą zakochaną w swoim pręgowanym Stefanie – przyznaje bez ogródek we wstępie książki jej autorka. I ta miłość nakazała jej spędzić wiele godzin na rozmowach o kotach, na wyjazdach na spotkania weterynarzy, na wywiady ze specjalistami. Jako polonistka i filozofka z wykształcenia nie omieszkała też w tych opowieściach wybrać się na wycieczki literackie i filozoficzne.

 

Ludzie i koty

07_koty_2

 

Konstrukcja książki jest przejrzysta. Wywiady z fachowcami np. weterynarzami, zoopsychologami, behawiorystami, są poprzedzone historią, w której kot odgrywa główną rolę, a zwłaszcza jego relacja z człowiekiem. – Niemal wszystkie te kocie historie są zasłyszane od innych. To prawda, że jeden z kotów wybrał się na pogrzeb swojej właścicielki, to prawda, że inny został wyrzucony z domu przez nowych mieszkańców. Opisywane zachowania kotów są prawdziwe, ale nie omieszkałam też dodać szczypty fikcji literackiej – mówi Bogna Skrzypczak-Walkowiak.

Zaczynamy książkę od ,,Rysi”. Tak ma na imię kotka Anki, kobiety, która po wielu latach samotności wiążę się z mężczyzną. Zamieszkują razem, a po jakimś czasie kot zaczyna się dziwnie zachowywać. Czy jest to spowodowane zmianą miejsca zamieszkania kota, nowym otoczeniem, czy też napięciem, jakie powstaje między dwojgiem ludzi? To wyjaśnia już w kolejnym rozdziale zoopsycholożka, która mówi także o innych zachowaniach kotów. Jedna z kolejnych opowiastek – ,,Serce kota” – dotyczy dwóch kotów i – niestety – nie kończy się dobrze. Mieszkają ze starszym panem, najpierw umiera jeden z kotów – Braciszek, potem ich właściciel, a na końcu kotka Siostrzyczka zostaje wyrzucona z domu przez jego nowych mieszkańców. Nie udaje się jej złapać dokarmiającym osiedlowe zwierzęta paniom, nie wiadomo, jakie są jej dalsze losy. Czytelnik może się tylko domyślać, że domowy kot, który niemal całe życie spędził w cieplarnianych warunkach, ledwo sobie poradzi na dworze, mrozie, bez dostarczonego przez człowieka pożywienia. Między wierszami jest apel o humanitarne traktowanie zwierząt, a w rozmowie z kolejnym fachowcem – mowa o uczuciach kota, radzeniu sobie z samotnością, cierpieniem i stratą.

 

I z własnego podwórka

– Jest wiele stereotypów dotyczących kotów. Jeden z nich mówi, że koty nie przywiązują się do ludzi, a do miejsc, inny – że nie okazują uczuć, jeszcze kolejny – że są przebiegłe, złośliwe i egoistyczne, czy że nie tworzą stada. W mojej książce starałam się te stereotypy obalić – mówi autorka.

Dowód to tytułowa opowieść o jej własnym kocie, choć może w tym przypadku słowo ,,własność” dla kota Stefana stanowi ujmę. Poznajemy Stefana, kota słusznie dumnego, który na spacery wychodzi nierzadko sam i samodzielnie do domu wraca, z wyższością patrzy na domowników oraz na kocich pobratymców z osiedlowego podwórka. To opowieść okraszona sporą dawką humoru – podana z dwóch perspektyw: ludzkiej i kociej.   

 

Czy kot ma duszę?

To pytanie autorka zadaje nie raz swoim rozmówcom. (…)

(mk)

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU GAZETY OSTROWSKIEJ 

 

07_koty_1

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie