Kto kłamie w sprawie hali? Prezydent Klimek zaatakowała opozycję

Kolejne ostre starcie radnych miejskich z prezydentem miasta miało miejsce podczas poniedziałkowej sesji. Beata Klimek podtrzymała wolę dotrzymania przez miasto warunków ogłoszonego przetargu. Prezydent Klimek zaatakowała opozycję sugerując, że nie działa w interesie miasta i reprezentuje interesy prywatnego inwestora. Radni wprost nazwali te zarzuty kłamstwem.

 PILNE

 

Beata Klimek rozpoczęła od stwierdzenia, że jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko hali.

- Zaledwie dwa miesiące temu ta rada jednogłośnie podjęła uchwałę decyzję o budowie hali. Nie było głosów przeciw, nikt nie zgłaszał wątpliwości. Dziś, gdy procedura ruszyła, słyszymy wiele pytań i wątpliwości ze strony radnych PO – zwracała uwagę prezydent miasta pytając retorycznie, dlaczego te wątpliwości nie były wyrażone w głosowaniu.

- Dlaczego teraz forsujecie państwo zakup hali od prywatnego inwestora, który prowadził rozmowy z miastem, nie spełnił postawionych warunków i zerwał rozmowy w 2017 roku ? – pytała prezydent Klimek.  

W tym momencie radny Paduch głośno kilka razy zaprotestował prezydent Klimek mówiąc: pani kłamie!

Niewzruszona prezydent Klimek kontynuowała, apelując o powściągliwość w wypowiedziach i współdziałanie w sprawie hali.

Beata Klimek zarzuciła radnym opozycji „budowanie wokół tej inwestycji dziwnej, dwuznacznej i nieprzyjaznej atmosfery”.

- Czy zależy wam rzeczywiście na tym, aby ta hala powstała, czy o to, żeby storpedować inwestycję i Beata Klimek nie doprowadziła jej do końca? Czyj interes reprezentują w tej sprawie radni opozycji, bo w mojej ocenie nie jest to interes Ostrowa Wielkopolskiego. Uważam że wywieranie nacisku na prezydenta miasta o wstrzymanie przetargu jest nieodpowiedzialne, to działanie na granicy prawa – mówiła prezydent miasta.

Beata Klimek odniosła się także do informacji BM Slam o możliwości otrzymania dofinansowania.  

- Jeśli klub otrzyma dofinansowanie, to nie będzie mógł sprzedać obiektu przez następne 10 lat, być może w ogóle nie będzie możliwości kupienia hali – ostrzegała Beata Klimek.

 W imieniu radnych opozycyjnych, tym zarzutom jako pierwsza zaprotestowała radna Milena Kowalska.

-  Muszę zaprotestować przeciwko wkładaniu w nasze usta słów o jakimś drugim dnie sprawy hali. Nigdy nie padło od nas zdanie, by unieważnić przetarg. Poza tym, dziwię się burzy w szklance wody wokół spotkania nieformalnego w sprawie hali – mówiła radna, długo tłumacząc powody niedawnego głośnego spotkania w sprawie hali.

Radny Andrzej Kornaszewski stwierdził z kolei, że gdyby radni niezależni powiedzieli że nie chcą spotkania, to by go nie było.

- Nie było z waszej strony głosu przeciwko spotkaniu, i przyszliście na spotkanie, a potem wydaliście oświadczenie, że jesteście przeciw. To typowa zagrywka polityczna  - ocenił radny.

 Jeszcze ostrzej zareagował radny Jakub Paduch, zarzucając prezydent miasta kłamstwo.

- Jest mi przykro i wstyd, że prezydent miasta w celu gry na emocjach mieszkańców w tak cyniczny sposób posługuje się kłamstwem co do wątpliwości zgłaszanych przez nas w sprawie budowy hali. Pani zignorowała zgłaszany przeze mnie szereg wątpliwości i teraz kłamie pani, że tych wątpliwości nie było – mówił Paduch.

Radny Rafał Adamczak domagał się nawet przeprosin dla rady.

– Nikt tu nie jest stronniczy i nikt nie ma żadnego interesu w popieraniu jednego, czy drugiego wariantu – zapewniał radny.

Dodajmy, że do żadnych przeprosin oczywiście nie doszło. (jw)

 

WIĘCEJ W SPRAWIE HALI W ŚRODOWEJ GAZECIE OSTROWSKIEJ

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie