Nadal tęsknimy za miłością

Ja jestem ożeniony z nauką, a z literaturą mam romans – tak mówił o swoim pisarstwie Janusz L. Wiśniewski. Podczas spotkania w ostrowskiej bibliotece nie mogło zabraknąć rozmowy o jego bestsellerze – ,,Samotności w sieci”.

 05_wisniewski_1

Pisarz Janusz Leon Wiśniewski to dla wielu autor przede wszystkim ,,Samotności w sieci”, największego bestselleru ostatnich lat. I to ta książka z 2001 roku zdominowała piątkowe spotkanie w ostrowskiej Bibliotece Publicznej. – To moja pierwsza książka. Przed nią była tylko praca maturalna z języka polskiego napisana w Technikum Rybołówstwa  Morskiego, które ukończyłem. Zdecydowały się ją wypuścić na rynek w koedycji dwa wydawnictwa: Czarne i Prószyński, bo może gdyby pojawiły się straty podzieliliby je na pół – śmiał się autor książek. – Dla mnie historia tej książki skończyła się w momencie jej publikacji. Ona jednak była popularna, ludzie nie tylko ją czytali, ale też zaczęli do mnie pisać. Dostałem kilkanaście  tysięcy e-meili z niesamowitymi historiami, czasem lepszymi nawet niż ta moja książka – dodawał Wiśniewski.

Jak podkreślał autor, książka ta to jego swoisty tatuaż. – Każdą kolejną książką staram się ten tatuaż zdrapać. ,,Samotność..” zawsze pojawia się jako jeden z tematów spotkań z czytelnikami, także wtedy gdy promuję inne moje książki – dodawał.

A tych przecież nie brakuje. Napisał m.in.: ,,Molekuły miłosne”, ,,Bikini”, ,,Na fejsie z moim synem”, ,,Wszystkie moje kobiety”. Są one popularne, a uznanie czytelników zdobywają nie tylko w Polsce. – ,,Samotność w sieci” zdobyła dużą popularność w Rosji, gdzie zacząłem być systematycznie zapraszany. Jestem tam częstym gościem, otoczonym przyjaźnią i sympatią. To nieprawda, że Rosjanie nie lubią Polaków. My jesteśmy do nich podobni jeśli chodzi o nastrój, emocje, przeżywanie. Postanowiłem się odwdzięczyć za częste zaproszenia i nauczyłem się języka rosyjskiego. Obecnie moje spotkania tam obywają się już bez pomocy tłumacza. W Rosji wydają wszystkie moje książki, a ja na spotkaniach mam okazję tłumaczyć im, jaka jest Polska – mówił Janusz L. Wiśniewski, który dodawał, że jest także zapraszany na Ukrainę.

Jego ,,Samotność…” została wydana w wielu krajach. Wyjątek stanowią Niemcy, gdzie pisarz pracuje. Jest naukowcem, pracuje w międzynarodowej firmie zajmującej się tworzeniem oprogramowania dla chemików. To magister fizyki, magister ekonomii, doktor informatyki i doktor habilitowany chemii. – W Niemczech pracuję i chcę być postrzegany jako naukowiec. Tam nikt przez osiem lat nie wiedział, że ja też piszę. Taki był mój zamysł – wyjaśniał.

Autor podczas spotkania zdradził też, że będzie też druga część ,,Samotności w sieci”,  w której uwaga czytelników zostanie skupiona na synu głównej bohaterki – Przez te lata wiele się zmieniło, ale jedno nie – nadal tęsknimy za miłością – mówił Janusz L. Wiśniewski.

Na spotkaniu, które odbyło się w piątek, 26 stycznia, publiczność dopisała, a zakończyło się ono podpisywaniem książek przez autora. (hol)

Zobacz galerię zdjęć

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie