Nauczyciele to ludzie młodzi duchem

Na oświacie zna się każdy Polak, tak jak na służbie zdrowia, polityce i sporcie. Problem polega na tym, że nie każdy mógłby zostać nauczycielem. Jakie predyspozycje trzeba mieć do tego zawodu? Czy można czerpać z niego satysfakcję i jakie są plusy tej profesji? Jak zmieniła się polska szkoła? O to pytamy ostrowskich nauczycieli.

nauczyciele

Zbliżający się Dzień Nauczyciela jest okazją nie tylko do wspominania tych, którzy nas uczyli ortografii czy tabliczki mnożenia, ale także do refleksji nad tym szczególnym zawodem. Świat idzie do przodu, kredę coraz częściej zastępuje myszka komputera, ale najlepsza nawet maszyna nigdy nie zastąpi żywego człowieka.

Każda klasa jest inna

Dla Stefana Glinkowskiego obecny rok szkolny jest już 39. w karierze zawodowej. Przez połowę tego okresu zajmował stanowiska dyrektorskie, ale cały czas uczył matematyki. Porównując obecne czasy z dawnymi stwierdza, że dzisiaj nauczycieli ,,zabija” biurokracja.
- Od planów do kart monitorowania postępów – obowiązków nam przybywa, natomiast na dalszy plan odchodzi dziecko. A na pierwszym miejscu powinien być uczeń. Oświata nigdy nie była ustabilizowana, ciągle były zmiany. Na początku mojej kariery przygotowywaliśmy się do wprowadzenia dziesięciolatki i w tym względzie były zrobione już dość daleko posunięte czynności. Potem wprowadzono egzaminy na koniec szkoły podstawowej, które niewiele nam mówiły. Następnie po trzech latach gimnazjum nie sposób było określić umiejętności ucznia. Kiedy było osiem klas, wiedziało się, kto się nadaje do liceum, kto do technikum, a kto do szkoły zawodowej – mówi Stefan Glinkowski.
Jego zdaniem nauczyciel – jest to zawód dla wybrańców. Nawet dziś, mając tak bogate doświadczenie, nie odważyłby się iść na lekcje bez przygotowania. Jak podkreśla, trzeba cały czas podnosić swoje kwalifikacje i stosować to w praktyce. Tym bardziej, że każda klasa jest inna i z każdą trzeba pracować inaczej, aby osiągnąć efekt.
- Z ułożeniem współpracy z rodzicami nigdy nie miałem problemu. Czy bym jeszcze raz wybrał ten zawód? Raczej tak. Czuję się w nim spełniony – dodaje.
Więcej w papierowym wydaniu ,,Gazety Ostrowskiej”

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie