Nie mam problemu z dzieleniem się sukcesem

Z PAWŁEM RAJSKIM – starostą powiatu ostrowskiego, rozmawia Jarosław Wardawy 

 RAJSKI 3 _kanapa@

 

POWIATOWA ZGODA

Rozmawiamy w dniu przyjęcia budżetu powiatu ostrowskiego na rok 2018. Wszystko odbyło się bardzo szybko, a głosowanie było jednogłośne. Dzień wcześniej w mieście dyskusja budżetowa trwała wiele godzin, w atmosferze kłótni i sporów. Zapytam więc wprost: jak to się robi w powiecie?

– Jednogłośne przyjęcie budżetu w roku wyborczym świadczy, że dobro powiatu stawia się u nas na pierwszym miejscu. W budżecie na inwestycje zabezpieczono aż 34 mln zł, co na możliwości finansowe powiatu należy uznać za duży sukces. Zadbaliśmy, żeby w budżecie znalazły się nakłady zarówno na drogi, jak i na oświatę czy służbę zdrowia.

No dobrze, każdy się o to stara, ale nie każdemu wychodzi pogodzenie różnych stron.

– Nic nie dzieje się samo. Budżetowa zgoda w powiecie to efekt długiej i mozolnej pracy, w atmosferze szacunku i wsłuchiwania się w głosy zarówno koalicji, jak i opozycyjnej części rady. Tradycją jest już u nas, że spotykam się z radnymi opozycji nie dopiero wtedy, kiedy trzeba podnieść rękę w głosowaniu, tylko już kiedy opracowujemy budżet. Wsłuchuję się w ich głosy, analizuję i w miarę możliwości wprowadzam postulaty opozycji do budżetu. U nas w powiecie hasło „zgoda buduje” wypełnione jest treścią. Ja po prostu spotykam się z radnymi, rozmawiam z nimi, moje drzwi zawsze stoją dla nich otworem. Przywiązuję dużą wagę do tego, aby rady nie dzielić. Przykładem mogą być tegoroczne konkursy na dyrektorów szkół, w których w komisjach konkursowych zasiadali zarówno radni koalicji, jak i opozycji. Długo, czasem w sposób bardzo zdecydowany, rozmawiamy, ale z takich spotkań wychodzimy z wypracowanym stanowiskiem. Dlatego nie ma potem problemu z głosowaniem.

Czy w przyjętej wersji budżetu są uwzględnione wnioski opozycji?

– Tak, zostały uwzględnione, na ile to było możliwe. Najlepszym tego potwierdzeniem  jest jednogłośne – a więc także przez opozycję – przyjęcie budżetu.

Taka sytuacja ma miejsce w politycznych warunkach koalicji PO i PiS – kto wie, czy nie ostatniej w Polsce w takiej formie. Jak pan ocenia funkcjonowanie takiej koalicji?

– Nasza koalicja trwa już nie cztery, a siedem lat i w tym czasie na pewno się sprawdziła. Taki kształt koalicji pozwala mi na skupienie się na strategii zarządzania powiatem, a potem już na konkretnej realizacji zadań. Jestem bardzo dumny z tego, że w powiecie ostrowskim przyjęliśmy swoją własną strategię zrealizowania inwestycji. U nas nie ma problemu z realizowaniem małych,  niepowiązanych ze sobą inwestycji, bo jest dalekosiężny, wieloletni  plan inwestycyjny. Przykładem może być miastotwórcze przesłanie Centrum Kształcenia Praktycznego. Razem z radnymi przygotowywaliśmy tę inwestycję niemal dwa lata po to, żeby zainteresować jej działalnością nie tylko młodych ludzi z powiatu, ale z całej Wielkopolski, a nawet Polski. Innym przykładem może być budowanie w ostrowskim szpitalu Oddziału Chirurgii Dziecięcej i Traumatologii wraz z Wielkopolskim Centrum Leczenia Oparzeń.  To do nas, a nie do Poznania, będą dowożone do leczenia dzieci z całego regionu, co buduje dobrą markę powiatu ostrowskiego.

Nie obawia się Pan czasem, że współpraca PO i PiS w powiecie ostrowskim zostanie położona na ołtarzu wielkiej polityki i ktoś w centrali wyda polecenie, żeby ją zakończyć?

– W codziennej pracy staram się nie patrzeć na wielką politykę, tylko koncentrować się na realizacji konkretnych zadań w naszym środowisku. Myślimy o tym, co mamy do zrobienia i – jak to mówił mistrz Młynarski  – robić swoje.

Skoro już mówimy o polityce, to pozwoli pan, że zapytam, jaki wpływ na wybory w powiecie, w powiatach, będzie miała zmiana ordynacji wyborczej?

– W przypadku powiatów nie zmieni się aż tak dużo. Okręgi wielomandatowe będą funkcjonowały podobnie, jak to miało miejsce do tej pory. Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem jest uniemożliwienie kandydowania do rad powiatów tym, którzy ubiegają się o stanowiska wyższego szczebla. Np. kandydat na wójta burmistrza czy prezydenta nie będzie mógł kandydować na radnego powiatu. 

 

SZPITAL CIĄGLE PLACEM BUDOWY

RAJSKI 2@

 

Nie będzie chyba przesadą, że pańskim inwestycyjnym „oczkiem w głowie” był i jest szpital. W tym roku zaszło w nim wiele zmian. Przypomnijmy najważniejsze.

– Bardzo cieszę się z tego, że ostrowski szpital zmienia swoje oblicze na coraz lepsze. Oddaliśmy do użytku nową cześć szpitala o powierzchni ponad 4000 metrów kwadratowych, gdzie już mamy Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Mamy też zabezpieczone pieniądze na nowy oddział chirurgii dziecięcej, przy dużym udziale środków zewnętrznych. W przyszłym roku oddamy również do użytku nowy Szpitalny Oddział Ratunkowy, w tym pierwszą w regionie część dedykowaną dla dzieci, również z dofinansowaniem zewnętrznym. Nasze strategiczne decyzje owocują zwiększeniem nakładów finansowych Narodowego Funduszu Zdrowia na jego finansowanie. Inaczej mówiąc, szpital z roku na rok podpisuje wyższe kontrakty z NFZ. Po raz pierwszy budżet tej placówki przekroczył kwotę 100 mln złotych na świadczenia medyczne. Duży wpływ na to miały nasze działania inwestycyjne, a także zaopatrzenie w dobrą kadrę lekarską. 

Jeszcze do niedawna mówiło się czasami, że owszem, ostrowski szpital się rozwija, ale słabym ogniwem jest personel medyczny…

– Jeśli nawet naprawdę tak się mówiło, to już zdecydowanie przeszłość. Ja bym powiedział krytykantom: „cudze chwalicie, swego nie znacie”. Do mnie wielokrotnie docierały i wciąż docierają bardzo dobre opinie na temat personelu ostrowskiego szpitala, i to nie tylko od ostrowian, ale także od pacjentów z całej Polski. Mamy kilka oddziałów reprezentujących bardzo wysoki poziom leczenia. To nie jest przypadek, że w studiu TVN cała Polska mogła usłyszeć o tym, jak ostrowscy lekarze uratowali życie noworodkowi ważącemu około 500 gramów. To znakomita promocja ostrowskiego szpitala i całego powiatu ostrowskiego i o to nam właśnie chodzi. Jestem przekonany, że ostrowski szpital ma rangę szpitala powiatowego, ale tak naprawdę jest już w wielu specjalnościach szpitalem regionalnym. Potwierdzeniem tego są skomplikowane operacje wykonywane przez oddział dr. Miaśkiewicza, przy współpracy z dr Bierłą czy nowatorskie metody leczenia na oddziale ortopedii dr. Falisa, ale także zaliczenie do tzw. drugiego wyższego koszyka w mapie potrzeb zdrowotnych. Do nas przyjeżdżają lekarze z Francji czy Włoch, żeby uczyć się tych metod. Ostrowski szpital jest bardzo dobrze postrzegany w leczeniu dzieci, bo mamy dobrze funkcjonujące oddziały neonatologii, chirurgii dziecięcej, pediatrii czy położnictwa. To wszystko jest możliwe dzięki temu, że mamy zarówno odpowiednią bazę, jak i fachowców.  Lekarze nie wyjeżdżają z Ostrowa do innych miast czy za granicę, tylko tu zostają, bo mogą tu rozwijać swoje umiejętności zawodowe. To zasługa zarówno dyrekcji szpitala, jak i rady powiatu, która nie szczędzi grosza na wyposażenie szpitala. W ciągu ostatnich siedmiu lat przeznaczyliśmy na remonty i sprzęt do szpitala niemal 44 mln zł, a do końca tej kadencji kwota nakładów zwiększy się do niemal 60 mln zł.

Co w najbliższym czasie zmieni się w ostrowskim szpitalu? 

– Będziemy kontynuować rozbudowę nowego skrzydła szpitala. Już teraz funkcjonuje tam oddział anestezjologii, a także w rozbudowanych pomieszczeniach działa neonatologia. Do końca czerwca powstanie rozbudowany SOR dla dzieci, a kolejnym ogniwem będą przenosiny chirurgii do nowego skrzydła.

A co z budową stałej siedziby dla lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Michałkowie?

– Ta inwestycja to sukces nie tylko powiatu ostrowskiego, ale również wszystkich niemal 100 samorządów, które złożyły się na obecny kształt pogotowia lotniczego w Michałkowie. Mamy potwierdzenie od Marszałka Województwa Wielkopolskiego, że we wrześniu 2018 r. zostanie oddana do użytku nowoczesna baza pogotowia lotniczego w Michałkowie. 

 

POWIAT STAWIA NA KSZTAŁCENIE ZAWODOWE

5

 

Sztandarową inwestycją oświatową powiatu ostrowskiego będzie realizowane już Centrum Kształcenia Praktycznego. Po co nam ta inwestycja? 

– Powiat ostrowski postawił w tej kadencji na solidne kształcenie zawodowe. Nie czarujmy się, Ostrów nigdy nie będzie wiodącym ośrodkiem akademickim. Dlatego zwłaszcza teraz, przy bezrobociu poniżej 4 %, musimy dać solidne wsparcie biznesowi, który oczekuje wykształcenia fachowców w różnych dziedzinach. Już teraz w powiecie ostrowskim więcej młodych ludzi wybiera kierunki techniczne i zawodowe niż humanistyczne, a do niedawna było odwrotnie.

Jak będzie wyglądało to centrum?

– Centrum Kształcenia Praktycznego to ma być bardzo nowoczesna baza, z nowoczesnym wyposażeniem. Budynek będzie się składał z kilku boksów o powierzchni kilkuset metrów kw. każdy, ze specjalistycznym sprzętem, przeznaczonym do kształcenia odpowiedniej grupy fachowców. Istniejące już od lat na naszym terenie szkoły będą miały swoje pracownie, gdzie w sposób praktyczny będą mogły kształcić kolejnych adeptów.  W ten sposób, uczniowie różnych specjalności będą na sprzęcie wysokiej jakości nabierać potrzebnych na rynku pracy umiejętności.  

Jaka jest wartość dodana CKP? Czego nie mają poszczególne szkoły?

– Przede wszystkim będzie więcej warsztatów i pracowni, które będą one lepiej wyposażone. To bardzo ważne również dlatego, że w roku 2019 do naszych szkół średnich przyjdą podwójne roczniki uczniów. I tak zamiast około 1500 uczniów, będziemy musieli przyjąć niemal 3000. Dzięki przemyślanym decyzjom będziemy mieli bazę, która będzie w stanie odpowiednio obsłużyć taką liczbę uczniów. Centrum będzie funkcjonowało dla młodzieży powiedzmy do godziny piętnastej, a później będzie służyło osobom dorosłym do przekształcenia swoich umiejętności zawodowych i zdobywania nowych specjalności. Cała inwestycja będzie kosztować niemal 16 mln zł, a dzięki umiejętnemu jej zaplanowaniu pozyskaliśmy ze środków zewnętrznych prawie 12 mln zł. 

 

POWIATOWE DROGI

Pewnie nie ma takiego budżetu, który by zaspokoił wszystkie potrzeby powiatowego drogownictwa…

– Tak, zwłaszcza jak się ma niemal 500 km dróg, z których większość potrzebuje modernizacji, a każdy chciałby, żeby to właśnie jego potrzeby były zaspokajane w pierwszej kolejności. Na budowę, utrzymanie i remonty dróg powiatowych przeznaczyliśmy w 2017 r. niemal 22 mln zł. Dzięki temu udało  się zrealizować kilka kluczowych zadań. To np. ulica Wiklinowa łącząca miasto Ostrów z gminą Raszków. Budowa obwodnicy Ostrowa Wielkopolskiego dała nam szansę na wykonanie 10 km drogi w rejonie Chynowa – Strzyżew. Cenimy sobie także wykonanie drogi Sulisław – Przybysławice długości około 6 km. Rok 2018 też będzie bardzo dobry dla powiatowego drogownictwa. W tym roku za ponad 3 mln zł wybudujemy  ścieżkę rowerową z Piasków, aż do pałacu w Lewkowie i ronda przy S 11. Gruntownie wyremontowana zostanie także ulica Wysocka w Ostrowie, łącznie z budową ronda przy ulicy Paderewskiego. Dwie bardzo ważne inwestycje czekają nas w gminie Nowe Skalmierzyce. To na przykład droga Strzegowa  – Gostyczyna. W gminie Odolanów za niemal 3 mln zł wykonamy drogę Kaczory – Wierzbno. W gminie Przygodzice powstanie długo oczekiwana droga z Wysocka Małego aż do drogi S 11. Wykonanie tych inwestycji jest możliwe dzięki pozyskaniu pieniędzy zewnętrznych, ale także dzięki bardzo dobrej współpracy z gminami.

Niezwykle istotne jest również to, że na większość tych inwestycji ogłosiliśmy przetarg już 1 grudnia. Dzięki temu, mimo że rok 2018 będzie rokiem wysokich cen w drogownictwie, to nas nie będzie to dotyczyć, bo procedury już trwają.

 

LEWKÓW DLA POWIATU

Inwestycyjną wisienką na torcie jest przebudowa pałacu w Lewkowie. Przypomnijmy, co konkretnie ma tam zostać wykonane.

– Pałac w Lewkowie to dla powiatu ostrowskiego miejsce szczególne. To stąd wywodzi się przecież rodzina Lipskich,  z pierwszym polskim starostą Wojciechem Lipskim. Dlatego bardzo nam zależało na przywróceniu świetności tej zaniedbanej perełce. Dwa lata temu udało nam się zainteresować tematem Marszałka Wielkopolskiego Marka Woźniaka. Kolejnym krokiem było wyrażenie woli przejęcia obiektu przez powiat ostrowski. Póki co, Lewków został wydzielony ze struktury muzeum ziemi kaliskiej, co otwiera drogę do przejęcia. Rok 2018 będzie decydujący dla zespołu pałacowo-parkowego w Lewkowie. Jest już projekt, jest inwestor zastępczy, jest zabezpieczone 20 mln zł na remont. Naszym pomysłem jest umiejscowienie na pierwszym piętrze centrum informacji historycznej, gdzie młodzież i wszyscy chętni będą mogli dowiedzieć się o historii tego miejsca i rodu Lipskich w nowoczesnym muzeum. W pobliskich oficynach zostaną utworzone miejsca hotelowe. Powstanie także kompleks szkoleniowo – konferencyjny z zapleczem restauracyjnym, aby to miejsce mogło na siebie zarabiać. Jeśli do wyremontowanego obiektu pałacowego dołożymy ścieżkę rowerową,  która ma powstać od Piasków-Szczygliczka oraz lotnisko z pasem do lądowania małych samolotów, to stworzy się atrakcyjne miejsce również dla biznesu.

 

CO DALEJ?

Szpital, drogi, pałac – czy ma Pan marzenie inwestycyjne dla powiatu, które jeszcze nie powstało?

– Tych marzeń jest jeszcze wiele. Marzy mi się np. supernowoczesny blok operacyjny z salą hybrydową. Trzeba zapewnić bazę noclegową dla większej ilości uczniów z innych części regionu i Polski, więc dużych remontów wymagają nasze bursy, w Przygodzicach i Ostrowie.

Co najbardziej „nakręca” pana do działania?

– Myślę, że fakt, iż mogę zmieniać otaczającą nas rzeczywistość. Ja nie mam problemu z dzieleniem się sukcesem, dlatego doceniam też zasługi moich poprzedników i radnych. Lider zawsze jest jeden, ale bez sprawnej drużyny nawet najlepszy lider nie osiągnie sukcesu.

A gdzie najbardziej chciałby Pan osiągać kolejne sukcesy? W powiecie czy może już w mieście Ostrowie Wielkopolskim?

– W powiecie jest nadal jeszcze bardzo dużo do zrobienia, ale… jako polityk nigdy nie mówię nigdy…

Dziękuję za rozmowę.

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie