(Nie)polityczne zwolnienie z OZC?

Uznania wypowiedzenia z pracy za bezzasadne i zadośćuczynienia za dyskryminację domaga się była pracownica od Ostrowskiego Zakładu Ciepłowniczego. Przed ostrowskim Sądem Pracy odbyła się pierwsza rozprawa w tej precedensowej sprawie, w której kobieta dopatruje się politycznych motywów zwolnienia i zemsty za popieranie Jarosława Urbaniaka. Obecny prezes OZC nie zgadza się z zarzutami i mówi o merytorycznych powodach zwolnienia.

ozc cegielny

Zwolniona w grudniu pracownica działu księgowości opisała w emocjonalnym wystąpieniu kulisy swojego zwolnienia podczas jednej z sesji.

– 5 grudnia 2014, w pierwszym dniu urzędowania Romana Cegielnego jako prezesa OZC, zostałam przez niego wyrzucona z pracy. Jako przyczynę pan Cegielny podał mi zmiany organizacyjne. Wcześniej pan Cegielny zwołał zebranie pracowników, na którym powiedział, że nikogo zwalniał nie będzie. Zacytował nawet słowa obecnej pani prezydent Klimek, że nie ma w sobie genu nienawiści, że nie będzie nikogo rozliczał za poparcie Jarosława Urbaniaka i załoga OZC musi teraz dać z siebie 300 % normy, bo mamy sezon grzewczy. Następnie wezwał mnie i wręczył mi wypowiedzenie. Wiem, że to wendetta za pomoc i poparcie Jarosława Urbaniaka. Pracuję 4 lata w OZC, kształcę się dodatkowo i starannie wykonywałam swoje obowiązki. Obecna sytuacja jest dla mnie szokiem, bo złamane zostały konstytucyjne zasady wolności wypowiadania swoich poglądów – uważa zwolniona pracownica.

Innego zdania jest Roman Cegielny, oddelegowany do czasowego pełnienia obowiązków prezesa OZC.

– To jest moja autonomiczna decyzja, proszę nie mieszać tu polityki, bo polityki tutaj nie ma. W tej firmie dochodziło do dużych wynaturzeń. O obsadzie prostych stanowisk decydował ratusz, a nie biznes – to było chore – odpowiadał na tej samej sesji Roman Cegielny. (…)

Cały tekst w papierowym wydaniu Gazety Ostrowskiej

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie