Nieudana sobota trzecioligowców

Niestety, ani Ostrovia, ani Centra nie zdołały wywalczyć choćby punktu w kolejnych ligowych pojedynkach. Ostrovia przegrała w Poznaniu z liderującą Wartą, a Centra na własnym boisku nie sprostała rezerwom Lecha Poznań. Tym samym ostrowskie zespoły soboty nie zaliczą po stronie udanych.

piłka ostrovia

Piłkarze Ostrovii o punkty walczyli z liderem Wartą Poznań. Mimo iż zespół Marcina Kałuży skazywany był na sromotną porażkę, to pomimo przegranej pokazał się z bardzo dobrej strony. Śmiało można powiedzieć, że ostrowianie jak na razie rozegrali swoje najlepsze spotkanie. – Drużyna grała naprawdę bardzo dobrze. Szkoda tylko, że nie udało się nam tego udokumentować strzeleniem bramki. Kto wie, jakby wówczas wyglądały kolejne minuty. Może udałoby się nam wywalczyć remis – komentował Marcin Kaluża, trener Ostrovii.

W starciu z liderem III ligi ostrowianie rozpoczęli od śmiałych ataków. W przeciągu pierwszych minut dwukrotnie w światło bramki uderzał Daniel Kaczmarek. Strzał z rzutu wolnego z okolic 30. metra na rzut rożny sparował golkiper Warty. Mimo to bramkarz gospodarzy nie popełniał błędów. Niestety, w 8. minucie miejscowi wyszli na prowadzenie po trafieniu Dominika Chromińskiego. Ostrowski zespół stawił czoła faworyzowanej ekipie z Poznania. Zabrakło tylko skuteczności, aby pokusić się o dobry wynik. Przez niemal całą drugą połowę Ostrovia 1909 stworzyła sobie kilka stuprocentowych okazji do zdobycia bramki. Niestety, bramka nie padała. I tak w 50. minucie Michał Giecz znalazł się sam na sam z golkiperem Warty, ale przegrał ten pojedynek. W kolejnej akcji okazję zmarnował Kaczmarek. W 56. minucie Marek Szymanowski dorzucał futbolówkę z lewej strony, głową uderzał Giecz, ale w odpowiednim miejscu znalazł się bramkarz Warty. W 65. minucie odnotowaliśmy kolejny groźny strzał.

– Jednak niecelny w wykonaniu Daniela Kaczmarka. Można powiedzieć, że poznańska bramka była w sobotę zaczarowana dla ostrowian. Dopiero w ostatnim fragmencie przebudził się lider rozgrywek. Po jednej z akcji Łukasz Białożyt uderzeniem piłki głową ustalił rezultat spotkania na 2:0 dla Warty.

– No cóż, ta porażka boli, bowiem nie byliśmy aż tak słabym rywalem. Moim zdaniem remis byłby najsprawiedliwszym rozstrzygnięciem. Jednak to gospodarze okazali się skuteczniejsi i stąd zainkasowali trzy punkty. Nam teraz nie pozostaje nic innego jak tylko przygotować się do kolejnego meczu. Będziemy walczyć o zwycięstwo. To mogę obiecać – stwierdził trener Ostrovii.

Warta Poznań – Ostrovia 1909 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Dominik Chromiński (8′), 2:0 Łukasz Białożyt (83′)

 

Ostrovia: Wronecki – Krawczyk, Wachowiak, Wiącek, Błaszczyk, Szymanowski (85′ Jóźwiak), Rusek, Kucharski (88′ Jędrzejak), Perz (63′ Cierniewski), Kaczmarek, Giecz.

 

 

Powodów do radości nie mają również kibice Centry. Zespół Marka Wojtasiaka w sobotę nie sprostał rezerwom Lecha Poznań. Co ciekawe, w pierwszej połowie gra była wyrównana. Toczyła się ona głównie w środkowej części boiska. A piłkarze obu jedenastek bardziej myśleli o tym, aby nie popełnić błędu w obronie niż o zdobyciu bramek. Stąd kibice nie mieli zbyt wielu okazji do tego, aby podrywać się ze swoich miejsc w geście radości. Po zmianie stron obraz gry nie uległ radykalnej zmianie, ale powoli zaczęła się uwidaczniać przewaga optyczna zespołu z Poznania. Efektem tego były dwie bramki zdobyte przez gości w 60. minucie i 80. minucie. Ambitnie grający piłkarze Centry zdołali zdobyć w końcówce meczu bramkę. W polu karnym faulowany był Jakub Michalski i sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Tomasz Adamiak. Jednak ostatnie słowo należało do gości, którzy w doliczonym czasie gry zdobyli jeszcze trzecią bramkę.

– Drugi zespół Lecha okazał się od nas lepszy. Rywale mieli dziś znacznie więcej atutów i umiejętnie je wykorzystali. Zapominamy o tym meczu i przygotowujemy się już do kolejnego ważnego pojedynku – stwierdził Marek Wojtasiak, trener Centry.

LKS „Centra” Ostrów Wielkopolski – Lech II Poznań 1:3

Bramki: 0:1 Krystian Sanocki (59), 0:2 Krystian Sanocki (77), 1:2 Tomasz Adamiak (90 karny), 1:3 Piotr Kurbiel (90),

 

Centra: Filipiak, Ciupka (85`Cierniewski), Reyer, Adamiak, Sz. Kucharski, Wandzel, Strączkowski, Janoś (60`Michalski), Jasiński (60`Rodin), Kuczyński (85`Kupczyk), M. Kucharski.

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie