Odkrywanie ostrowskich korzeni – refleksje z miasta przodków

Brigitte Taubitz jest przykładem, jak przypadkowe spotkanie może obudzić dawno zapomniane wspomnienia i rodzinne opowieści. Niemiecka śpiewaczka, dzięki spotkaniu z pochodzacym z Ostrowa księdzem Pawłem Malechą, zapragęła odwiedzić miasto jej przodków. Jak sama podkreśla, zakochała się w Ostrowie i będzie chciała tu wrócić.

 Kosciol_ewangelicki_3

Brigitte Taubitz jest sopranistką, artystką teatralną i nauczycielką śpiewu w Kilonii (Kiel) w północnych Niemczech. Oczywiście, wiedziała, że jej przodkowie pochodzą z Ostrowa w Polsce, ale prawdę mówiąc, niewiele o tym mieście wiedziała i nigdy się specjalnie nim nie interesowała. Tak było do czasu, aż w dziwny sposób Ostrów znów pojawił się w jej życiu.

 

Z Kilonii do Ostrowa

Brigitte Taubitz jest nie tylko artystką, ale także matką sześciorga dzieci. Jej najstarszy syn został 10 lipca 2017 r. wyświęcony w Rzymie na kapłana. W przeddzień ceremonii, w niedzielę, 9 lipca 2017 r., była w Kilonii wraz z rodziną na Mszy Świętej. Traf chciał, że odprawiał ją pochodzący z Ostrowa, a pracujący od lat w Watykanie, ksiądz prałat Paweł Malecha.

 Ks. Malecha to wyjątkowa i nietuzinowa postać. Zanim ukończył prawo kanoniczne na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie i rozpoczął pracę w Watykanie, był absolwentem ostrowskiego Technikum Kolejowego. Znał osobiście zarówno papieża Jana Pawła II, Benedykta XVI, jak i Franciszka. Rozpatruje sprawy z całego świata, wydając w imieniu Kościoła wyroki, od których nie ma odwołania. Wciąż żywo interesuje się sprawami swojego rodzinnego miasta, które w 2013 roku nadało mu zaszczytny tytuł Honorowego Obywatela Miasta Ostrowa Wielkopolskiego.

Los chciał, że drogi Brigitte Taubitz i ks. Malechy spotkały się. Niemiecka artystka po Mszy św. zaczęła rozmawiać z duchownym. W pewnym momencie powiedziała mu, że jej pradziadkowie pochodzą z Poznańskiego. To był dopiero początek.

- Ksiądz Malecha zapytał, skąd konkretnie pochodzą moi przodkowie. Jakież było wielkie jego zaskoczenie, gdy dowiedział się, że z miejscowości Ostrowo! Zdziwienie było tym większe, że także jego dziadkowie, podobnie jak moi pradziadkowie, pod koniec XIX w. przyjechali za pracą do Hamburga. Różnica polegała na tym, że jego jednak przodkowie wrócili do odrodzonej Polski, moi zaś zostali w Niemczech  - mówi Brigitte Taubitz.

Należy dodać, że w tym czasie wielu ostrowian przeprowadziło się w poszukiwaniu pracy do miejscowości Wilhelmsburg pod Hamburgiem. Dziś Wilhelmsburg jest dzielnicą Hamburga z ciekawym kościołem pw. św. Bonifacego, wybudowanym przez Polaków z południowej części Poznańskiego.

Zaciekawiona historią rodziny Niemka, jeszcze tego samego dnia pojechała do swojego ojca, który niezmiernie ucieszył się nagłym zainteresowaniem Ostrowem i pochodzeniem przodków. Okazało się, że ojciec Brigitte Taubitz przechowywał stare zdjęcia rodzinne i korespondencję z krewnymi w Polsce. Otrzymał to wszystko w spadku od swojej matki i jej kuzynki. Pełen wzruszenia, podarował córce swoje cenne pamiątki rodzinne.

 

Ostrowskie korzenie

Rodzina Wronków

Rodzina Wronków 

 

Przypadkowe spotkanie sprawiło, że Brigitte Taubitz na nowo zainteresowała się losami swoich przodków z Ostrowa. W zbiorach ojca zachowała się liczna korespondencja między moją babcią Marią i ciocią Franią.

- Z rozmów i papierów rodzinych wiedziała, że moi pradziadkowie Johannes (Jan) Roj i Katharina (Katarzyna) Poterra przeprowadzili się z powodów ekonomicznych ok. 1895 r. z Ostrowa do Hamburga. Mój pradziadek był strażnikiem w koszarach. W latach 1896 i 1898 urodzili się odpowiednio: mój ojciec chrzestny Stanislaus (Stanisław) Albert Roj i moja babcia Maria. Oni przeprowadzili się później do Itzehoe/Kiel/Neumünster. Mój ojciec Egbert do dzisiaj mieszka w Neumünster. Wiem, że mój wuj i zarazem ojciec chrzestny Albert często odwiedzał swoją ojczyznę i później wysyłał paczki do Polski. Dbał też o mieszkającą w Polsce w Wielowsi pod Ostrowem ciocię Franię, najmłodszą siostrę mojej prababci, która chorowała na cukrzycę, wysyłając jej odpowiednie lekarstwa – wspomina Brigitte Taubitz.

Jej prababcia Katharina Poterra miała cztery siostry i jednego brata. Jedna z sióstr, Urszula wyszła za mąż za Franciszka Wronkę. Z tej rodziny pochodzi między innymi Andrzej Wronka, późniejszy biskup pomocniczy wrocławski.

- Cieszę się, że mój syn Georg (ksiądz), podobnie jak biskup Andrzej, będzie studiował liturgikę – podkreśla Brigitte Taubitz.

Kiedy byłam dzieckiem, przyjechali do nas wnukowie cioci Frani: Henryk i Andrzej. Któregoś wieczoru poszliśmy razem, w towarzystwie jeszcze mojego brata i taty, na basen. Pamiętam do dziś, jak bardzo zafascynowałam się polską mową, która była dla mnie całkowicie obca.

 

Z wizytą w Ostrowie

Spotkanie w Kilonii obudziło na nowo u kobiety zainteresowanie miastem swoich przodków. W sierpniu bieżącego roku 2017 r. Brigitte Taubitz przyjechała specjalnie do Ostrowa. Specjalnie dla nas opowiedziała o swoich wrażeniach.

- Bardzo chciałam zobaczyć to miasto. Nie miałam za dużo czasu, ale zdążyłam zwiedzić centrum i konkatedrę. Byłam bardzo wzruszona. W tym dniu było niesamowicie gorąco, miasto zaś wydawało mi się bardzo ciche i spokojne. Wynikało to zapewne z pory obiadowej i z panującego upału. Utkwiła mi w pamięci przede wszystkim majestatyczna konkatedra i jej otoczenie oraz czyste, wąskie uliczki. Przeszłam się po mieście, zobaczyłam Rynek, kościół poewangelicki i niektóre przylegające do Rynku uliczki. Weszłam do niektórych sklepów. Są one malutkie, ale zadbane – wspomina Brigitte Taubitz.

Przed kościołem NMP Królowej Polski zainteresowały ją szczególnie klepsydry.

-Na jednej z nich zobaczyłam znane mi nazwisko Walczak, które nosili niektórzy z moich krewnych, o których opowiadał mi ojciec. W tym momencie moje serce jakoś silniej poruszyło się, nie mogłam powstrzymać wzruszenia. Zrozumiałam, że miasto Ostrów i jego historia są mi bliskie, że to miasto, które widziałam po raz pierwszy, kocham i że będę chciała jeszcze do niego wrócić. Jestem pewna, że jeszcze powrócę do Ostrowa, aby to piękne i ciche miasto lepiej poznać. Jestem zachwycona Polską i jej mieszkańcami – opowiada Brigitte Taubitz, która serdecznie dziękuje ks. P. Malesze za ukazanie Ostrowa w pięknym świetle i zaintrygowanie jego historią.

Jarosław Wardawy

 

 

                                                                                                             Brigitte Taubitz

Brigitte Taubitz

Brigitte Taubitz urodziła się 20 kwietnia 1963 r. w Neumünster w północnych Niemczech, jako druga z trojga dzieci swoich rodziców: posiada starszego brata i młodszą siostrę. 27 lipca 1990 r. wyszła za mąż za pochodzącego z Nadrenii Północnej-Westfalii muzyka, którego poznała w Filharmonii Kilońskiej. Państwo Taubitz mają sześcioro dzieci.

Brigitte Taubitz studiowała muzykologię i śpiew. Była uczennicą Anne Roehling-Assion, jak równiaż stypendystką Fundacji Richarda Wagnera w Bayreuth. Od wielu lat występuje na scenach Kilonii jako solistka oraz jako chórzystka. Brigitte Taubitz koncertowała w wielu kościołach i salach koncertowych północnych Niemiec. Jej repertuar obejmuje dzieła od baroku po utwory współczesne. Jest również pedagogiem, nauczycielką śpiewu i emisji głosu Chóru Kantata St. Marien Rendsburg, chórów szkoły im. Ernesta Balacha w Kilonii i szkoły Club of Rome w Kilonii.

 

Ostrów z czasów gdy w Ostrowie mieszkali przodkowie B. Taubitz 

 

Zobacz galerię zdjęć

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie