Oliwa sprawiedliwa – Roman Biadała wygrywa w sądzie

Sąd oczyścił Romana Biadałę, Ostrowianina Roku i twórcę systemu Sensor, z postawionego przez portal ostrow24.tv i autora materiału zarzutu rzekomego plagiatu przy pisaniu pracy magisterskiej.  Sprawa ciągnęła się od 2016 roku. 

 

biadała

 

Autor materiału najpierw na Sesji Rady Miejskiej w wystąpieniu  w punkcie „wolne głosy i wnioski” znieważył i pomówił R. Biadałę, potem powtórzył – nieprawdziwe zdaniem sądu zarzuty – w artykule. Twierdził przy tym, że Roman Biadała „pracownik telewizji kablowej przynajmniej w 80 proc. skopiował dokonania doktora Edwarda Tyburcego”.  Autor tekstu posunął się nawet do stwierdzenia, że „[…] można spodziewać się, że wkrótce Ostrowianin Roku  straci tytuł magistra”.

 Nic takiego się oczywiście nie stało, zarzuty były  – delikatnie mówiąc – wyssane z palca.

Roman Biadała wydał wówczas oświadczenie, że autor artykułu, podając okoliczności, jednoznacznie indywidualizujące moją osobę w oczach opinii publicznej, dopuścił się naruszenia moich dóbr osobistych (art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego) oraz dopuścił się zniesławienia poprzez środki masowego komunikowania (art. 212 § 2 Kodeksu karnego).

– Autor naruszył moje dobre imię poprzez twierdzenia jakoby miałbym „łatwość w przywłaszczaniu cudzej pracy na co dzień” i stwierdzając, że jestem człowiekiem „o wątpliwej moralności”. Również w wypowiedzi ustnej podczas Sesji Rady Miejskiej M. Radziszewski dopuszcza się zniesławienia, a tym samym naruszenia moich dóbr osobistych – czytamy w oświadczeniu Romana Biadały.

Sąd dwóch instancji uznał autora tekstu w portalu ostrow24.tv winnym pomówienia i wymierzył grzywnę, obciążył go kosztami sądowymi oraz nakazał podać wyrok do publicznej wiadomości. (jw)

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie