Ostrowianin, który wkurzył Kreml

Dr Henryk Siciński – ostrowianin i pomysłodawca słynnego „Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej” z I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” z 1981 roku został 20 września wyróżniony Krzyżem Wolności i Solidarności. Przyjęty 35 lat temu dokument ma dziś wielkie, historyczne znaczenie. W swoim czasie wywołał prawdziwą wściekłość komunistycznej propagandy całego bloku wschodniego, docierając nawet na Kreml. sicinski

I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność odbył się w dwóch turach – od 5 do 10 września oraz od 26 września do 7 października 1981 r. w gdańskiej hali Olivia. Zadaniem zjazdu było wybranie władz krajowych, wprowadzenie poprawek do statutu (przerwa między turami była spowodowana głównie koniecznością ich zatwierdzenia w regionach) oraz opracowanie programu Związku.

Po latach komunistycznego  zniewolenia, to był prawdziwy „karnawał wolności i demokracji”. Do Gdańska zjechało blisko 900 delegatów z całego kraju.

Sicinski stare

 

Historyczny dokument 

Jednym z najważniejszych, choć niespodziewanych, wydarzeń historycznego zjazdu było opracowanie i przyjęcie „Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej” – dokumentu, który dziś nikogo nie poraża radykalizmem, ale w 1981 roku miał niemal rewolucyjne znaczenie.

8 września 1981 r. uczestnicy I krajowego zjazdu delegatów NSZZ „Solidarność” przyjęli w Gdańsku posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej. W dokumencie członkowie „Solidarności” wyrazili swoje poparcie dla robotników z innych krajów socjalistycznych. Zjazd wezwał wówczas robotników krajów bloku wschodniego do wspólnej walki o swoje prawa.

Pomysłodawcą dokumentu był wówczas niespełna 32-letni lekarz z Ostrowa Wielkopolskiego Henryk Siciński. Sam tekst opracował Bogusław Śliwa, prawnik z Kalisza, wiceprzewodniczący Zarządu Regionu „S” Wielkopolska Południowa razem z Janem Lityńskim. Podczas dyskusji nad projektem uchwały, czy skierować ją do komisji uchwał i wniosków, na skutek wniosku Andrzeja Gwiazdy, projekt od razu poddano pod głosowanie.

Tak wspomina te wydarzenia dr Siciński w rozmowie z Grzegorzem Majchrzakiem dla „Wolność i Solidarność”.

„Pomysł był wynikiem tej atmosfery nagonki, tej histerii wytworzonej przez środki masowego przekazu, te działania władz państwowych  to była inspiracja. Nie było wcześniej żadnych dyskusji. Ja w rozmowie ze Śliwą, podszedłem do niego i ja mu powiedziałem, że właśnie nawiązując do tego, co się wokół nas dzieje, czy nie byłoby sensowne, żeby zjazd akurat właśnie w tych pierwszych dniach pierwszej tury w  jakiś sposób odezwał się do innych pracujących. To już nie chodziło o klasę robotniczą, ale w ogóle do jakichś społeczeństw, chociażby tego naszego obozu socjalistycznego.  Więc on mi wtedy zaproponował, żebym ja coś napisał. Ja to napisałem chyba w dwóch zdaniach. To były zdania bardzo ogólne, że zjazd nie jest skierowany przeciw komukolwiek, jakimkolwiek interesom, przeciw narodom czy społeczeństwom naszych sąsiadów i krajów. Tam nie było jakiegoś zestawienia my – wy czy kapitalizm – socjalizm, bo absolutnie nie  to chodziło”

Tekst przygotowany przez Sicińskiego został wybrany przez kaliskich delegatów spośród kilku projektów, których celem było zaznaczenie obecności ich niewielkiego regionu (trzynastu przedstawicieli na zjeździe), i poddany dalszej obróbce. Następnie Bogusław Śliwa zwrócił się do Zbigniewa Romaszewskiego, którego znał nie tylko z Solidarności, ale również z racji swej współpracy z Biurem Interwencyjnym Komitetu Samoobrony Społecznej KOR (kierowanym przez Zofię i Zbigniewa Romaszewskich).

Ostateczna wersja Posłania (przygotowana przez Lityńskiego i Śliwę) została podpisana przez tego drugiego oraz przez wiceprzewodniczącego Zarządu Regionu Wielkopolska Południowa Antoniego Pietkiewicza, a następnie przekazana do Komisji Uchwał i Wniosków jako projekt tego regionu.

Posłanie zostało przyjęte przez delegatów z aplauzem, zdecydowaną większością głosów jako oficjalny dokument I KZD NSZZ „S” i stało się od razu przedmiotem ostrych ataków ze strony propagandy PRL, wywołując nawet wściekłość Kremla i władz PRL.

Sicinski posłanie

 

„Obłędna prowokacja” i „antyradziecka orgia”

Posłanie nazwano „obłędną prowokacją wobec sojuszników Polski”.

„Przebieg i uchwały pierwszej części zjazdu podniosły do rangi oficjalnego programu całej organizacji awanturnicze tendencje i zjawiska, które występowały w Solidarności – choć wydawały się tylko nurtami skrajnymi. Tym samym jednostronnie złamane zostały porozumienia zawarte w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu. Zastąpiono je programem politycznej opozycji, która godzi w żywotne interesy narodu i państwa polskiego, oznacza kierunek na konfrontację grożącą rozlewem krwi” – tak na dokument związkowców zareagowało Biuro Polityczne Komitetu Centralnego PZPR.

Jeszcze ostrzej zareagowano w innych krajach bloku wschodniego. W krajach socjalistycznych, zwłaszcza w ZSRR, organizowano „spontaniczne” wiece, na których potępiano posłanie polskich związkowców.

Przywódca komunistycznej partii Leonid Breżniew powiedział 10 września 1981 r. na posiedzeniu Biura Politycznego KC KPZR: „Wczoraj zapoznałem się z Posłaniem do narodów Europy Wschodniej, uchwalonym na zjeździe polskiej +Solidarności+. To niebezpieczny i prowokacyjny dokument. Słów w nim niewiele, lecz wszystkie biją w jeden punkt. Jego autorzy chcieliby posiać zamęt w krajach socjalistycznych, zdopingować grupki różnego rodzaju odszczepieńców”.

Organ prasowy KPZR „Prawda” nazwała zjazd w Gdańsku „antysocjalistyczną i antyradziecką orgią”.

 

Cena odwagi

Z posłaniem z 1981 r. związana jest także niezwykle dramatyczna historia rumuńskiego robotnika Filipa Iuliusa z Cluy-Napoca, który wysłał do Polski list z podziękowaniem. Został on odczytany podczas drugiej tury zjazdu „S”, który odbył się w Gdańsku między 26 września a 7 października 1981 roku.

„Dziękujemy za posłanie, przekazane do ludzi pracy wszystkich krajów socjalistycznych. Posłanie sprawiło nam radość, wzmacnia naszą przyjaźń. Jesteśmy waszymi zwolennikami. Dziękujemy jeszcze raz. Nasza prasa nie publikuje nic na temat waszego Zjazdu” – napisał obywatel Rumunii.

Służba Bezpieczeństwa doniosła natychmiast o liście Iuliusa rumuńskiej Securitate. Za „propagandę przeciw ustrojowi socjalistycznemu” autor trafił na sześć i pół roku do więzienia. Był torturowany i głodzony.

Za swoje bohaterstwo Iulius został odznaczony medalem podczas uroczystego zjazdu „Solidarności” w 2005 r. w Gdańsku, gdy uczczono 25. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. – Nie żałuję poparcia dla „Solidarności”. Ona uosabiała nasze marzenia. Cele „Solidarności” były o wiele więcej warte niż nasze życie – powiedział wtedy Iulius, dziękując za odznaczenie.

 

Medal dla Sicińskiego

sic 3

O znaczeniu posłania mówiono niedawno  podczas ogólnopolskiej konferencji w Kaliszu, zorganizowanej z okazji 35. rocznicy I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” z 1981 roku i „Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej”. Inicjatorem imprezy był Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” Wielkopolska Południowa, który przygotował przedsięwzięcie we współpracy z Oddziałem IPN w Łodzi, pod patronatem honorowym prezydenta Kalisza Grzegorza Sapińskiego.

– Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej było najważniejszym dokumentem, jaki powstał w ciągu 16 miesięcy legalnego istnienia „Solidarności”, bo wpisywało się w główny nurt historii Polski. A jest nim domaganie się wolności nie tylko dla siebie, ale i dla innych. Tej, wyrażonej słowami „za naszą i waszą wolność” – mówił prezes IPN Jarosław Szarek podczas konferencji w Kaliszu.

– Kilkanaście dni później „Solidarność” dostała odpowiedź na to przesłanie od rosyjskich robotników z Moskwy. Napisali, że nasza, polska walka jest również ich walką –  powiedział dr Jarosław Szarek. Przypomniał również, że Aleksander Sołżenicyn, wielki rosyjski pisarz i myśliciel, opozycjonista także na to, co wydarzyło się w Polsce zareagował. Pisał, iż komunizm istnieje tak długo, bo Zachód zamknął się na to, co dzieje się na Wschodzie. Według Sołżenicyna, społeczeństwa Zachodu „stają się coraz bardziej konsumpcyjne, hedonistyczne (…). Zachód ze swym ateizmem, z rozpadem rodziny wyczerpał już swą siłę życiową” – pisał do Polaków laureat Nagrody Nobla. I wyrażał nadzieję, że możemy przetrwać, jeśli będziemy wierni ludzkim wartościom i będziemy czerpać z własnego wnętrza.

– Kilka lat później te idee zwyciężyły. To „Solidarność” zmieniła oblicze Europy – stwierdził prezes IPN i obiecał, że zrobi wszystko, by prawda o działaniach NSZZ „S” była przekazywana kolejnym pokoleniom.

Dr Henryk Siciński – ostrowianin i pomysłodawca słynnego „Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej” z I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” z 1981 roku został 20 września wyróżniony Krzyżem Wolności i Solidarności. Odznaczenie wręczył w Kaliszu byłemu opozycjoniście prezes IPN Jarosław Szarek.

Rodzinne miasto dr Henryka  Sicińskiego, Ostrów Wielkopolski, nigdy nie wyróżniła autora historycznego przesłania żadnym swoim medalem, czy tytułem.

Jarosław Wardawy

 

„Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej” przyjęte podczas

I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” 1981 roku

 Delegaci zebrani w Gdańsku na I Zjeździe Delegatów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” przesyłają robotnikom Albanii, Bułgarii, Czechosłowacji, Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Rumunii, Węgier i wszystkich narodów Związku Radzieckiego – pozdrowienia i wyrazy poparcia.

Jako pierwszy, niezależny związek zawodowy w naszej powojennej historii głęboko czujemy wspólnotę naszych losów. Zapewniamy, że wbrew kłamstwom szerzonym w waszych krajach, jesteśmy autentyczną, 10-milionową organizacją pracowników, powołaną w wyniku robotniczych strajków. Naszym celem jest walka o poprawę bytu wszystkich ludzi pracy.

Popieramy tych z was, którzy zdecydowali się wejść na trudną drogę walki o wolny ruch związkowy. Wierzymy, że już niedługo wasi i nasi przedstawiciele będą mogli się spotkać celem wymiany związkowych doświadczeń.

 

Jedna Odpowiedz to "Ostrowianin, który wkurzył Kreml"

  1. finland napisał(a):

    A tak naprawdę…?

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie