Patriotyzm nie na kartki

Skoro na co dzień jest tak wiele spraw, które nas dzieli, to może poszukamy razem tego, co mimo wszystko nas łączy? A może to właśnie 100-lecie Republiki Ostrowskiej?

rep

***

Chyba nie tylko ja zauważyłem, że słowo: „patriotyzm” robi ostatnio w Polsce oszałamiającą karierę. Mamy patriotyczne uroczystości, patriotyczną młodzież, patriotyczne murale, patriotyczne pieśni masowe. W sklepach albo w sieci możemy kupić patriotyczną odzież, kubki, ołówki czy nawet pościel do spania i pidżamy z patriotycznymi hasłami. Gorzej, że praktycznie każda grupa usiłuje przekonać, że ma swój własny i jedynie słuszny patent na patriotyzm. I znowu wychodzi, jak w „Dniu świra” Marka Koterskiego: „moja racja jest bardziej mojsza, niż twojsza, bo moja racja jest najmojsza”…

 Zdarzają się jednak inicjatywy przywracające pierwotne znaczenie tego słowa, zatracone w wielu dzisiejszych stadnych obrzędach, mniej lub bardziej ważnych przemówieniach, na manifestacjach „ku czci” i „w imieniu”. Oto bowiem kilka dni temu przyszedł do naszej redakcji pewien zacny ostrowianin, jak się potem okazało, z równie zacną propozycją. Tym człowiekiem jest Krystian Niełacny, którego bliżej chyba przedstawiać nie trzeba: historyk, regionalista, pomysłodawca i wykonawca serii tablic pamiątkowych na kościele św. Antoniego, autor wielu książek o Ostrowie i okolicy, lekarz, itd. – długo by tak jeszcze można wymieniać.

Pan Niełacny przyszedł do nas z propozycją ogłoszenia roku 2018 Rokiem Obchodów Odzyskania Niepodległości przez Miasto i Powiat Ostrowski. Jego zdaniem, w ślad za tym należałoby powołać Obywatelski Zespół do spraw Obchodów 100-lecia Odzyskania Niepodległości, który wspomagałby i uzupełniał działania w tym zakresie stosownych władz samorządowych. Inicjatywa to ze wszech miar ciekawa i szlachetna, ponad podziałami, o której szerzej można przeczytać wewnątrz tego wydania naszej gazety, dlatego nie będę jej tu rozwijał. Już teraz za to mogę zadeklarować, że zrobimy, co w naszej mocy, by ją wesprzeć.

Mam szczerą nadzieję, że pan Krystian nie weźmie mi za złe, że pomyślałem sobie przy tym, iż ten jego znakomity pomysł można wykorzystać jeszcze w inny sposób. Skoro mamy w Ostrowie grupę osób tak chętnie odwołujących się do patriotyzmu, narodowej tradycji, wartości itp., to cóż może być bardziej adekwatnego do wykazania tych cech w praktyce niż włączenie się w jak najpiękniejsze uczczenie 100-lecia odzyskania niepodległości?

Skoro na co dzień jest tak wiele spraw, które nas dzieli, to może poszukamy razem tego, co mimo wszystko nas łączy? A może to właśnie 100-lecie Republiki Ostrowskiej? Proponuję to zwłaszcza tym, którzy tak ochoczo krytykują w Internecie „lewaków”, „zaprzańców”, „zdrajców” czy „post-komuchów”. Także tym, którzy kilka dni temu zaprosili do Ostrowa Jacka Międlara.

A może tak, zamiast maszerować po mieście z pochodniami zaproponować od siebie coś bardziej ambitnego, odnoszącego się do wydarzeń w naszym mieście sprzed 100 lat? Nasza ocena ludzi pokroju Międlara nigdy nie będzie taka sama, ale przecież nasi przodkowie sprzed wieku wywalczyli niepodległość zarówno dla tych, którzy widzą w nim niezłomnego patriotę, jak i tych, którzy mają go za skrajnego rasistę, ksenofoba i antysemitę.

Ta niepodległość nie jest ani „nasza”, ani „wasza” – jest wspólna, dla nas wszystkich – jeśli tylko razem nauczymy się z niej korzystać. Jarosław Wardawy Skoro na co dzień jest tak wiele spraw, które nas dzieli, to może poszukamy razem tego, co mimo wszystko nas łączy? Proponuję to zwłaszcza tym, którzy tak ochoczo krytykują w Internecie „lewaków”, „zaprzańców”, „zdrajców” czy „post-komuchów”. Także tym, którzy kilka dni temu zaprosili do Ostrowa Jacka Międlara.

Jarosław Wardawy

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie