Pawłowicz i internauci – czyli anatomia podłości

Mnie tylko ciekawi, czy nasi ostrowscy parlamentarzyści, porządni ludzie, są naprawdę dumni z posiadania takich znajomych? Czy mieli by śmiałość podejść do matki Kacpra i przeprosić za Pawłowicz? 

kp

***

 

Z polskim Sejmem jest tak, że ilekroć sądzisz że ktoś osiągnął już absolutne dno, to znowu daje się usłyszeć mocne stukanie od spodu. Często dzieje się tak za sprawą posłanki Krystyny Pawłowicz, która przeszła już do historii polskiego parlamentaryzmu z powodu żarcia sałatki na sali obrad i wyjątkowo niewyparzonego języka w – nazwijmy to – buzi. Teraz posłanka Krystyna łomocze w dno od spodu w wyjątkowo obrzydliwy sposób komentując tragiczną śmierć 14-letniego Kacpra, który popełnił samobójstwo na skutek homofobicznej nagonki z jaką spotkał się w szkole.

Pawłowicz skomentowała to we właściwy sobie sposób: „Liberalno-lewackie środowiska najpierw propagują wśród dzieci i młodzieży podatnych na różne niestandardowe zachowania – nienaturalne postawy i relacje, a potem, gdy te zaburzone zachowania są przez rówieśników brutalnie wytykane, i w skrajnych sytuacjach kończą się tragicznie, to lewaccy ideolodzy patologii obyczajowych odwracają kota ogonem i fałszywie, bezczelnie lamentują nad „morderczą nietolerancją” rówieśników.  Nie siejcie patologii, nie będzie jej śmiertelnego żniwa” – czym wywołała ogólne oburzenie i potępienie.

 Co zrozumiałe, bodaj pierwsi potępili ją politycy. „Nie ma słów na bydlactwo, którego dopuściła się dziś Krystyna Pawłowicz. Te podłe słowa o śmierci dziecka to hańba dla Sejmu i dla Polski” – komentował Adrian Zandberg z Razem. „Za coś takiego z Platformy Obywatelskiej wyleciałaby w ciągu sekundy” – stwierdził Adam Szajnfeld. „Zastanawiam się w jakich jednostkach mierzyć podłość i chamstwo: w Pawłowiczach, Paczuskich, Tarczynskich czy Bonkowskich. Wyścig trwa” – odpowiadała Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Potępili ją internauci, domagając się usunięcia Pawłowicz z facebooka. Autorzy opublikowanego protestu/petycji informują, że „Krystyna Pawłowicz od lat wykorzystuje media społecznościowe do szerzenia nienawiści do Polaków. Znieważa i obraża ludzi. Propaguje ideologię neofaszystowską oraz nienawiść do grup etnicznych. Propaguje i wznieca dyskryminację ze względu na poglądy polityczne czy orientację seksualną. Krystyna Pawłowicz rozpowszechnia kłamstwa i hejt. W dniu 23 września 2017 roku dokonała parszywego wpisu z powodu samobójstwa 14‐latka dyskryminowanego ze względu na orientację seksualną. Kobieta ta jest pozbawiona zasad moralnych i reprezentuje skrajną zgniliznę moralną. Jest hipokrytką partyjną zadaniowaną do szerzenia i wzniecania nienawiści. Żądamy zablokowania jej dostępu do portalu Facebook”  – piszą internauci. Tylko w ciągu kilkunastu godzin w poniedziałek treść petycji o tej treści poparło ponad 20 tysięcy osób!

To nie wszystko, bo potępiła ją nawet własna siostra, Elżbieta Pawłowicz,

pisząc, że „upolitycznianie śmierci Kacpra to skandal”.

               Politycy tak często gadają bez sensu, że łatwo zapominamy ich lapsusy, przejęzyczenia, czy wpadki.  Na szczęście internet nie zapomina  - i przypomina.  Internet pamięta, jak z trybuny sejmowej Pawłowicz grzmiała: „Środowisko sędziowskie wymaga odzyskania dla demokracji. Państwo powinniście jak w Korei przejść reedukację w obozach uczących demokracji”. Na FB o sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego pisała: „Komisja Wenecka znowu nas zaczepia. Także kolejny etap nękania Polski przez Unię Islamską i Mehmeta Ali Abu Timmermansa, zwanego Holendrem. Nie znają historii?”. Apelowała też już o dymisję wszystkich unijnych polityków i stwierdziła: „Unia Europejska jest gorsza od komunizmu! Modlę się, żeby to się wszystko rozleciało”  O Monice Olejnik pisała: „Może niech lepiej znajdzie sobie męża, stałego męża, nie konkubenta” ( i kto to mówi !)  O Annie Grodzkiej: „Facet zostaje facetem, a baba babą. Nie da się uciąć czy doszyć”. O marszach kobiet: „Jeśli ktoś idzie na Marsz Szmat to jest szmatą”. Do posła Marka Balta z SLD w Sejmie powiedziała krótko i treściwie: „Spier…”.

               Być może należałoby ignorować takie typy, bo nie zasługują na uwagę, ale słaby jestem i nie zawsze dam radę tak zrobić. Nie mam wątpliwości, że Bóg na którego tak często i chętnie powołuje się Pawłowicz sprawiedliwie osądzi jej słowa i czyny. To nie moje kompetencje. Mnie tylko ciekawi, czy nasi ostrowscy parlamentarzyści, porządni ludzie, są naprawdę dumni z posiadania takich znajomych? Czy mieli by śmiałość podejść do matki Kacpra i przeprosić za Pawłowicz? 

Pytanie, czy chcieliby w ogóle to zrobić…?

Jarosław Wardawy

 

Przeczytaj również

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie