Pierwszy rozbiór BM Slam – co dalej z wicemistrzami Polski

Niestety, wicemistrzowie Polski są w rozsypce. A właściwie sternicy klubu po historycznym medalu chyba nie za bardzo wiedzą, skąd pozyskać pieniądze na grę w kolejnym sezonie. Stąd klub opuszczają kolejni koszykarze i trenerzy.   

 

 rajković

Emil Rajković nie będzie w kolejnym sezonie trenerem BM Slam   

 

Emil Rajković to niewątpliwie twórca sukcesów ostrowskiej koszykówki w ostatnich latach. Dwa sezony, dwa medale – brązowy oraz srebrny, 59 zwycięstw i zaledwie 28 porażek. Niestety, Macedończyk postanowił opuścić Ostrów i Polskę. W nowym sezonie będzie pracował w Kazachstanie. Tam podpisał roczny kontrakt z zespołem BC Astana. Nowy zespół Rajkovicia będzie występować w Azjatyckiej Lidze Mistrzów oraz w rozgrywkach ligi VTB. Kazachski zespół to także pięciokrotni mistrzowie swojego kraju.

Przypomnijmy, że Rajković przejął zespół BM Slam w sezonie 2016/2017. Wówczas to zastąpił Zorana Sretenovicia, pod którego ręką zespół przegrał trzy mecze z rzędu. Szybko okazało się, że Macedończyk znalazł wspólny język z zawodnikami. Po korektach w składzie ostrowianie po 15 latach przerwy cieszyli się z drugiego brązowego medalu.

Jednak miniony sezon był dla BM Slam Stal jeszcze bardziej udany. Ostrowianie zagrali w eliminacjach do FIBA Europe Cup, a ostatecznie pierwszy raz w swojej historii awansowali do finałów Mistrzostw Polski. Tam stoczyli świetny bój z Anwilem Włocławek, w którym triumfowali 4-2, a „Stalówka” zakończyła zmagania ze srebrnymi medalami. Asystentem Rajkovicia w Kazachstanie będzie znany także z pracy w Ostrowie Serb Marko Velickovic. 

Obecnie trudno powiedzieć, że kto zostanie nowym trenerem BM. Tym bardziej, że nadal nie wiadomo, czy ostrowski zespół w ogóle wystąpi w rozgrywkach PLK.  Na przeszkodzie, zdaniem sterników klubu, stoi kwestia sali, bowiem Stal nie ma gdzie grać, a PLK nie pozwoli już na występy w szkolnej sali.

Ponoć pomoc w rozmowach z PLK zaproponowała prezydent Ostrowa. Beata Klimek ma zapewnić, że sala z prawdziwego zdarzenia powstanie  w najbliższych 3 latach.  Jednak starą halę przy ulicy Kusocińskiego remontują obecni właściciele: Paweł Matuszewski i Marcin Napierała.

Jak powszechnie wiadomo, chcą, aby odkupiło ją od nich miasto. Na to się jednak nie zanosi. A to może sprawić, że prezesi nie będą chcieli więcej łożyć na zespół koszykówki w PLK.

Mimo to, jak udało się nam dowiedzieć, sternicy klubu rozmawiają z nowym trenerem. Ponoć ma nim zostać Wojciech Kamiński. Jeszcze do niedawna szkoleniowiec Rosy Radom, jest po latach bliski opuszczenia tego klubu.

Łapeta w Gdyni, Greg w Koszalinie

Oprócz trenera drużynę opuszczają również kolejni zawodnicy. Trudno się im dziwić, kiedy sternicy BM nie podjęli z nimi rozmów w kwestii pozostania w klubie. I tak Adam Łapeta przeniósł się do Gdyni, a Greg Surmacz do Koszalina.

Pierwszy ze wspomnianej dwójki chce grać w europejskich pucharach, a klub z Gdyni to mu gwarantuje. Adam Łapeta (30 lat, 217 cm) w ubiegłym sezonie w barwach BM Slam Stali w 40 meczach przebywał na parkiecie średnio 23 minuty i zdobywał 8.6 punktu, 6.0 zbiórki oraz miał 1.8 bloku. Trafiał bardzo dobre 65.1 % rzutów z gry, do tego 59.2% rzutów wolnych.

Doświadczony już środkowy, w połączeniu z polskim paszportem, jest wartościowym nabytkiem i bardzo solidnym podkoszowym w PLK. Asseco ma już oficjalnie potwierdzony udział w silnych rozgrywkach EuroCup i chce grać też o wyższe cele w PLK, co musi wiązać się ze zwiększonym budżetem i znacznie silniejszą kadrą niż w poprzednich sezonach. Po dobrym ruchu z Adamem Łapetą kolejne wzmocnienia powinny być kwestią czasu.

Z kolei Grzegorz Surmacz podpisał roczną umowę z AZS-em Koszalin. W minionych rozgrywkach Surmacz przeciętnie notował 4,5 punktu i 3,4 zbiórki w ciągu niecałych 15 minut spędzanych na parkiecie. W AZS-ie ma odgrywać znacznie większą rolę.

- Cieszymy się, że udało nam się pozyskać doświadczonego zawodnika, który odgrywał ważną rolę w zespole aktualnego wicemistrza naszego kraju. Grzegorz Surmacz to gracz z przeszłością w koszalińskim klubie – mówi Leszek Doliński, prezes AZS-u.

Co ciekawe, Surmacz grał w Koszalinie już w sezonie 2011/12. Najlepszą formę w karierze prezentował grając w Czarnych Słupsk – 2 lata temu zdobywał 9.8 punktu na mecz, był podstawowym graczem zespołu.

 

Deklaracja Jure Skificia

Na tym nie koniec osłabień wicemistrzów Polski. Chęć powrotu do Torunia zadeklarował Jure Skifić.

- Rozmawiam z klubem, wierzę, że już niedługo osiągniemy porozumienie. Chcę wrócić do Polskiego Cukru Toruń – mówi nam Jure Skifić, chorwacki podkoszowy. Także i Mateusz Kostrzewski nie zamierza zostawać w Ostrowie na kolejny sezon. Objawienie play off chce spróbować swoich sił w lidze zagranicznej.  Z zamiarem opuszczenia Ostrowa nosi się Tomasz Ochońko. Rozgrywający  BM ponoć otrzymał bardzo konkretną ofertę z Leszna. Wprawdzie przeniósłby się do I ligi, ale mógłby grać w tym zespole regularnie w pierwszej piątce.

Losy zagranicznych koszykarzy Stali także wielką niewiadomą. Trudno jednak wyobrazić sobie, aby w PLK nadal chciał grać Aaron Johnson. Najlepszy  rozgrywający minionego sezonu w polskiej lidze zapewne nie narzeka na brak ofert.  (gg)

 

CZYTAJ RÓWNIEŻ W WYDANIU PAPIEROWYM GAZETY OSTROWSKIEJ 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie