Piłkarskie święto w Raszkowie – GALERIA FOTO

Międzyzakładowy Turniej Piłkarski o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Raszków, organizowany przez LKS  Raszkowiankę, zyskał nowy ,,szlif’’. Jak się okazuje, zmiany organizacyjne były strzałem w ,,dziesiątkę’’. Sobotnie zmagania nie tylko zgromadziły aż 8 zespołów, ale były swoistym piłkarskim świętem.

11

- Turniej, ten w którym występują zespoły złożone z pracowników firm z naszej gminy, to już swoista historia. Od wielu lat w sierpniu piłkarze amatorzy doskonale się bawią, rywalizując o puchar. W tym roku było podobnie. To może cieszyć, bowiem w ten sposób firmy z naszej gminy zacieśniają wzajemną współpracę – podkreślał Jacek Bartczak, burmistrz Gminy i Miasta Raszków.

Tym razem organizatorzy i działacze LKS Raszkovianka postanowili, iż piłkarskie zmagania rozegrane zostaną w sobotę. – Zazwyczaj turniej rozgrywany był w niedzielę, ale postanowiliśmy to zmienić. Dzisiaj śmiało można powiedzieć, że gra w sobotę to dobry pomysł. Wszyscy z tego byli zadowoleni – mówił Sławomir Krawczyk, jeden z organizatorów.

Kolejną odyfikacją, również bardzo pozytywną, było wprowadzenie zmian regulaminowych. – Postanowiliśmy, iż mecze nie będą rozgrywane na całej płycie, ale na połowach boiska. Tym samym na murawie biegało po siedmiu piłkarzy. To wpłynęło nie tylko na poziom widowiska, ale większa liczba zawodników pojawiała się na zmianę w grze – dodaje Sławomir Krawczyk.

W sobotnim turnieju wystartowało aż osiem zespołów. Dwie drużyny pod swoim szyldem wystawiła  firma Wojbud. – Od lat mamy dwa zespoły. Jednym są młodzi piłkarze z Raszkowa, których wspieramy oraz zespół złożony z pracowników i przyjaciół firmy – mówił Wojciech Nowak, właściciel firmy Wojbyd.

Co ciekawe, sam Nowak stanął tradycyjnie między słupkami bramki swojego zespołu. Jak się okazało, spisywał się bardzo dobrze i kilka razy uchronił swój zespół przed stratą bramki. Niestety, jego drużyna – mimo sporej szansy – nie zdołała przebić się i zagrać o medale. Warto zaznaczyć, iż w ekipie Wojbuda zagrali: Marek Dybek, Marcin Zadka i Hubert Kowalski. Cała ta trójka współpracuje z Wojciechem Nowakiem w branży budowlanej i stąd przyjęła jego zaproszenie.

Szczególnie zadowolony z gry był Hubert Kowalski. Ten niegdyś bardzo dobry piłkarz Piasta Kobylin, od kilku tygodniu jest wykonawcą budynku wielorodzinnego dla firmy CR-deweloper. – Miło było znaleźć się w takim gronie. Wszyscy doskonale się bawiliśmy – mówił Kowalski.

W turnieju nie mogło również zabraknąć zespołu Uciechowski. Drużyna Wojciecha Dziuby dzielnie walczyła, ale tym razem nie udało się jej sięgnąć po zwycięski puchar. Znacznie lepsze humory dopisywały zawodnikom Mebli Matii. Ekipa Mateusza i Romana Woźniaków doszła do półfinału. Ostatecznie najlepsi okazali się zawodnicy Lewiatana.

- Turniej można zaliczyć do udanych. Wszyscy doskonale się bawili i o to głównie nam chodziło. Już dziś zapraszamy wszystkich na przyszłoroczny turniej. Obiecuję, że w nim również nie zabraknie emocji, a my postaramy się przygotować kolejne niespodzianki – zakończył Sławomir Krawczyk, na co dzień również trener Raszkowianki Raszków, zespołu, który w minionym sezonie utrzymał się po awansie w Kaliskiej Klasie Okręgowej.  (g)

Zobacz galerię zdjęć

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie