Pojedynek na halowe oświadczenia – co dalej z budową hali ?

Prezydent Beata Klimek w specjalnie wydanym oświadczeniu podtrzymuje wolę miasta budowy nowej hali widowiskowo sportowej. Jednocześnie, kolejny raz odrzuca propozycję odkupienia od spółki wyremontowanej hali K1. Beata Klimek krytykuje też radnych, którzy ją do tego namawiają, apelując do wszystkich zainteresowanych stron o współdziałanie. W odpowiedzi BM Slam przekonuje, że ich ostatnia propozycja to nic innego, jak realizacja decyzji podjętej wspólnie z prezydent Beatą Klimek, przypomina że hala potrzebna jest w Ostrowie „od zaraz” ze względu na udział klubu w europejskich pucharach i przygotowuje petycję w tej sprawie.

 

 BM Slam logo

- Plany budowy hali przy ulicy Wojska Polskiego w obecnej sytuacji, gdy koszykówka będzie korzystać z hali przy Kusocińskiego, a jedynym deklarującym się do korzystania na warunkach komercyjnego wynajmu hali przy Wojska Polskiego jest piłka ręczna, powinny naszym zdaniem zostać zrewidowane.

Zarząd BM Slam Stal Ostrów

 

herb

 Całym sercem kibicuję i jestem niezwykle dumna z wielkich sukcesów drużyny BM SLAM Stal. Jednak doceniając tak wspaniałe osiągnięcia sportowe, jako Prezydent Miasta, muszę przede wszystkim przestrzegać obowiązującego prawa.

Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek

O swoim stanowisku w sprawie oferty spółki BM Slam i innych ostatnich wydarzeń wokół planów budowy hali Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek mówiła po raz pierwszy na ostatniej sesji Rady Miejskiej (pisaliśmy o tym w Gazecie Ostrowskiej już tydzień temu).

Wtedy też Beata Klimek zapowiedziała dokładne wytłumaczenie swojego stanowisko, co zrobiła w wystosowanym apelu – oświadczeniu.

Prezydent miasta przede wszystkim przypomina o ogłoszonym 30 kwietnia 2018 roku przetargu nieograniczonym na wykonanie dokumentacji projektowej oraz robót budowlanych w celu budowy hali widowiskowo – sportowej.

- Rozpoczęty został właściwy proces inwestycyjny, który zamierzam z pełną determinacją i konsekwencją doprowadzić do pozytywnego finału. Po kilkunastu latach dyskusji i niespełnionych obietnic, jako pierwszy Prezydent Miasta, doprowadziłam do konkretnych działań w tej sprawie – podkreśla Beata Klimek.  

 Prezydent miasta zaznacza, że z rosnącym niepokojem obserwuje dyskusję o hali, która po raz kolejny wywołana została w przestrzeni publicznej.

- Dziś, w momencie trwania postępowania przetargowego, nie ma już miejsca na rozpatrywanie innych, alternatywnych ofert od prywatnych inwestorów. Wywieranie nacisku na Prezydenta Miasta o wstrzymanie trwającego przetargu jest w mojej ocenie niedopuszczalnym działaniem. Działaniem wręcz na granicy prawa. Podkreślam z całą stanowczością, że Miasto nie ma prawnych możliwości, by odkupić zmodernizowaną halę przy ulicy Kusocińskiego – uważa Beata Klimek.

 Prezydent miasta przypomniała dokładnie w oświadczeniu najnowszą historię wydarzeń wokół budowy hali. Mówi w nim o zawarciu umowy przedwstępnej z BM Slam i przypomina trzy postawione przez miasto warunki formalno – prawne. Jak wiadomo, nie zostały one spełnione, a po siedmiu miesiącach oczekiwania ze strony Miasta negocjacje pomiędzy BM SLAM i Klubem Sportowym Stal zostały zerwane.

- Miasto było w stu procentach gotowe, by wywiązać się ze swoich zobowiązań w ramach wspomnianej umowy – podkreśla Beata Klimek.

 

Zerwane negocjacje

W dalszej części oświadczenia prezydent Klimek przypomina, że 18 grudnia 2017 r. to spółka BM SLAM zerwała dalsze negocjacje, podając uzasadnienie tej decyzji. Pokłosiem tego była decyzja o budowie hali na miejskim terenie przy ulicy Wojska Polskiego. Beata Klimek wspomina, że odpowiednia uchwała została w pełni poparta i zaakceptowana przez Radę Miejską podczas Sesji w dniu 28 marca stosunkiem głosów 23:0.

- Jako Prezydent Miasta zobowiązany do realizacji tej uchwały Rady Miejskiej, oraz przy jednogłośnym wsparciu radnych, 30 kwietnia br. ogłosiłam przetarg na zaprojektowanie oraz budowę hali widowiskowo – sportowej. Postępowanie przetargowe trwa. Oferty można składać do 25 czerwca br.  – pisze Beata Klimek w oświadczeniu.

 Prezydent miasta mocno akcentuje, że „z ogromnym zaskoczeniem”, odebrała „ostatnie działania części radnych klubu Platformy Obywatelskiej, które sprawiają wrażenie wycofania się z decyzji podjętej przez nich samych zaledwie 2 miesiące temu”.

- Dlaczego w momencie, gdy postępowanie przetargowe się toczy, pan Jakub Paduch forsuje zakup hali od prywatnego inwestora? Inwestora, który przypomnę – prowadził rozmowy z miastem. Przez 7 miesięcy nie spełnił postawionych warunków, a następnie zerwał rozmowy – pyta retorycznie prezydent miasta.

 

Nie można zerwać przetargu?

Beata Klimek widzi w tym próby wpływania na Prezydenta Miasta i opinię publiczną i uważa, że „w obecnej sytuacji prawnej, w czasie trwania postepowania przetargowego, w ocenie mojej oraz Zespołu Radców Prawnych Urzędu Miejskiego, jest to działanie niedopuszczalne”.

- Należy podkreślić, że Ustawa Prawo Zamówień Publicznych nie przewiduje możliwości przyjmowania oferty alternatywnej wobec toczącego się już przetargu. Podkreślić trzeba również, że na obecnym etapie jakiekolwiek spekulacje mogą negatywnie wpłynąć na zainteresowanie ogłoszonym przez Miasto przetargiem. Istnieje również ryzyko, że ostrowski samorząd może zostać uznany za nieprofesjonalnego partnera przez podmioty planujące złożenie ofert przetargowych i konieczność poniesienia związanych z nimi kosztów – podkreśla prezydent miasta.

  – Całym sercem kibicuję i jestem niezwykle dumna z wielkich sukcesów drużyny BM SLAM Stal. Cieszę się, że znaczące wsparcie sponsorskie przez Miasto drużyny przyczyniło się do tych historycznych sukcesów sportowych. Jednak doceniając tak wspaniałe osiągnięcia sportowe, jako Prezydent Miasta, muszę przede wszystkim przestrzegać obowiązującego prawa – twierdzi Beata Klimek.

- Apeluję do Radnych Miejskich i wszystkie zainteresowane strony o współdziałanie dla dobra i pozytywnego finału tej szczególnej inwestycji dla całego Ostrowa Wielkopolskiego. Wierzę, że wspólnymi siłami doprowadzimy do finału tę oczekiwaną przez mieszkańców Ostrowa inwestycję – podsumowuje prezydent miasta.

 

Oświadczeniem w oświadczenie

Te słowa nie wywarły chyba jednak większego wrażenia na zarządzie spółki, która kilka dni później odpowiedziała swoim oświadczeniem na argumenty prezydent Beaty Klimek.

BM Slam przekonuje, że ich ostatnia propozycja rozbudowy K1 to nic innego, jak realizacja decyzji podjętej wspólnie z prezydent Beatą Klimek po zdobyciu brązowego medalu w zeszłorocznych rozgrywkach PLK.

- Wszyscy pamiętamy euforię po zdobyciu przez naszą drużynę brązowego medalu, spotkanie z kibicami na rynku, podczas którego pani prezydent ogłosiła decyzje o rozbudowie K 1 – pisze zarząd BM Slam.

Spółka przypomina także okoliczności rozwiązania umowy przedwstępnej z Centrum Rozwoju Komunalnego, miejskim holdingiem  spółek komunalnych, powołanym w miejsce Holdikomu.

- Rozwiązanie umowy nastąpiło głównie na prośbę drugiej strony i w związku z poczynionymi przez nas krokami – pisze spółka wskazując na wykonanie i opłacenie projektu oraz otrzymanie pozwolenia na budowę oraz „zapewnienie nas o możliwości przedłużenia poręczenia”.

- Absolutnie nie braliśmy pod uwagę zmiany decyzji o rozbudowie hali przy ulicy Kusocińskiego – zapewnia spółka.

BM Slam stwierdza, że hala potrzebna jest w Ostrowie „od zaraz”, głównie ze względu na sukces sportowy i uczestnictwo klubu w europejskich pucharach. Ich zdaniem, będzie to możliwe tylko w przypadku rozbudowy hali przy ulicy Kusocińskiego.

- Zaskoczeni ogłoszeniem przetargu zwróciliśmy się zarówno do prezydent miast, jak i radnych miejskich o możliwość przedstawienia naszej oferty odkupienia przez miasto rozbudowanej przez nas hali przy ulicy Kusocińskiego 1. Oferta jest nadal dużo korzystniejsza od budowy nowej hali przy ulicy Wojska Polskiego. Rozbudowa będzie przebiegała zgodnie z projektem zaakceptowanym przez panią prezydent – podkreśla spółka.   Co ciekawe, spółka przekonuje że wbrew temu, co twierdzi prezydent Klimek Prawo o Zamówieniach Publicznych przewiduje możliwość odwołania przetargu w każdej chwili.

W oświadczeniu BM Slam nie brakuje odniesień do polityki.

- Nie chcemy, żeby sprawa rozbudowy, czy budowy hali, stała się – jak sugeruje prezydent Klimek, sprawa polityczną – deklaruje zarząd spółki.

BM Slam jednocześnie dziękuje radnym za udział w niedawnym spotkaniu zwołanym przez przewodniczącego Rady Miejskiej i wyraża ubolewanie, że nie uczestniczyła w nim prezydent Beata Klimek.

- Plany budowy hali przy ulicy Wojska Polskiego w obecnej sytuacji, gdy koszykówka będzie korzystać z hali przy Kusocińskiego, a jedynym deklarującym się do korzystania na warunkach komercyjnego wynajmu hali przy Wojska Polskiego jest piłka ręczna, powinny naszym zdaniem zostać zrewidowane. W 70-tysięcznym mieście dwie hale widowiskowo – sportowe to zbędny wydatek – piszą władze spółki.

 

Petycja w sprawie hali

 Oświadczenie w sprawie hali to nie jedyne działanie spółki w temacie lobbingu dotyczącego hali. Równocześnie z oświadczeniem spółka przygotowała petycję i zamierza zbierać pod nią podpisy mieszkańców.

 „Jako mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego zwracamy się do pani prezydent naszego miasta z petycją dotyczącą podjęcia rozmów z BM Slam w sprawie wykupu obiektów sportowych przy ulicy Kusocińskiego 1” – czytamy w petycji, w której w odpowiednich rubrykach należy będzie podać swoje imię i nazwisko, złożyć podpis i podać adres zamieszkania.  

„W naszym mieście potrzebna jest tylko jedna hala widowiskowo-sportowa, a obiekt przy ulicy Kusocińskiego może spełniać zdecydowanie więcej funkcji, niż planowany obiekt przy ulicy Wojska Polskiego. Hala K 1 może stanowić sportowe serce naszego miasta, będą zapleczem dla kilku dyscyplin sportowych, jak koszykówka, piłka ręczna, piłka nożna i lekka atletyka”  – czytamy w petycji.

 Petycja w tej treści pojawiła się w przestrzeni publicznej w poniedziałek i jak dotąd prezydent miasta nie ustosunkowała się oficjalnie do jej treści.

Do sprawy wrócimy.

Jarosław Wardawy 

 

 

 

-

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie