Pozostał wierny przyrzeczeniu – wspomnienie o Stanisławie Augustyniaku

Stanisław Augustyniak był osobą o niespożytej energii. Przez całe swoje długie, 96-letnie życie angażował się szeroko w życie społeczne rodzinnego Ostrowa. Był również świadkiem historii, który pozostawił po sobie wiele wspomnień, materiałów i dokumentów. Jego spuścizna jest dziś bezcenna.
augustyniak

Stanisław Augustyniak do końca swojego życia czuł się harcerzem. Fot: Zbiory prywatne

– Należał do nielicznego grona ludzi stanowiących skarbnicę wiedzy o dziejach harcerstwa i świadków historii XX wieku. Swoją wiedzą i doświadczeniami chętnie dzielił się z młodszym pokoleniem. Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek niezwykle skromny i wielki patriota – napisał o zmarłym podharcmistrzu w specjalnym rozkazie komendant ostrowskiego ZHP Jerzy Hnatyk, ogłaszając miesięczną żałobę w hufcu.
Patriotyzm wyniesiony z domu

Był najstarszym dzieckiem swoich rodziców Jana i Anny Augustyniaków. Ojciec pochodził z Pleszewa, a po powrocie z frontów I wojny światowej podjął pracę na kolei w Ostrowie. Matka natomiast pochodziła z Kępna. Jako 19-latka przybyła do Ostrowa i została zatrudniona w kancelarii  notarialnej mecenasa Goldschmita. Początkowo małżonkowie zamieszkiwali przy ulicy Kościelnej 11, by po roku  przeprowadzić się na ulicę Koszarową 3 (obecnie Wolności). Rodzina, nawet jak na owe czasy była dość liczna. Stanisław urodził się 4 października 1921 roku, a po nim na świat przyszło jeszcze pięcioro rodzeństwa: Józef, Bogdan, Barbara, Genowefa i Krystyna.
– Rodzice dawali nam dobry przykład. Dbali o patriotyczne i religijne wychowanie. Jedną z głównych cech, jaką nam wpajano, był szacunek dla rodzin mieszkających z nami po sąsiedzku przy ulicy Koszarowej. Rodzice troszczyli się o naszą edukację, staranny i schludny wygląd, punktualność i systematyczne odrabianie zajęć szkolnych – wspominał lata dzieciństwa Stanisław Augustyniak. 
W wieku siedmiu lat został uczniem Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki. Wkrótce potem rozpoczęła się jego przygoda z harcerstwem. W 1935 roku wstąpił do 3 Drużyny Skautów im. Zawiszy Czarnego. Przyrzeczenie Harcerskie złożył 27 grudnia 1936 roku na ręce m.in. legendarnego komendanta hufca ks. Lecha Ziemskiego (Siwego Sokoła).

Po ukończeniu  szkoły podstawowej pragnął kontynuować edukację w Gimnazjum Męskim w Ostrowie. Zdał egzaminy wstępne, ale ówczesny dyrektor zaproponował jedynie miejsce w dodatkowo utworzonej klasie pierwszej z pełną odpłatnością. Było to nieosiągalne dla rodziców. W tej sytuacji poświęcił czas na samokształcenie i pracę w harcerstwie. Poznał wielu wspaniałych instruktorów. Jednym z nich był druh Iwaszkiewicz, dyrektor szkoły zawodowej we Włodzimierzu Wołyńskim. Zaproponował on Stanisławowi i jego kolegom możliwość kontynuowania nauki w jego szkole od września 1939 roku. Radość nie trwała jednak długo, bo życie potoczyło się zupełnie inaczej.  
Okupacyjne losy

Latem 1939 roku Stanisław Augustyniak w ramach Harcerskiego Pogotowia Wojennego trafił do oddziału ruchowo-handlowego PKP Ostrów w charakterze łącznika. Jego rodzina 31 sierpnia wsiadła do ostatniego pociągu ewakuacyjnego wiozącego rodziny ostrowskich kolejarzy do Kamionki Strumiłowej. Nie dotarła tam jednak. W dniu 3 września na stacji Sieradz pociąg został zbombardowany. W czasie nalotu zginęło ponad 50 osób, w tym m.in. ojciec Stanisława, który  pełnił służbę dyspozytora oraz dwaj bracia – 16-letni Józef i 14-letni Bogdan. On sam z resztą rodziny uszedł z życiem. Był to dopiero początek jego okupacyjnej tułaczki. Po nalocie razem z mamą i siostrami pieszo uciekał przed wrogiem.

Dowiedziawszy się o zajęciu Polski przez Niemców, postanowili wrócić do Ostrowa. Już rok później zostali wysiedleni do Generalnej Guberni. Wczesnym rankiem 12 września 1940 wszyscy zostali przez żandarma i pomocnika policji wyprowadzeni na ulicę. W przeciągu zaledwie 5 minut musieli je opuścić, zabierając tylko rzeczy osobiste. Trafili do wsi Sobienki w gminie Osieck. Przydzielono im izbę pozbawioną jakiegokolwiek sprzętu. Wykorzystując zdobyte w harcerstwie sprawności, Stanisław wykonał z pozyskanego od miejscowych gospodarzy drewna stół, ławę i prycze do spania. Dla zapewnienia rodzinie egzystencji podjął się prac przy melioracji rowów oraz jako drwal przy wyrębie lasu. Po pewnym czasie otrzymał pracę w majątku hrabiny Zofii Jezierskiej z Potockich jako pomocnik ogrodnika.
W kwietniu 1942 roku został zaprzysiężony do AK przyjmując pseudonim ,,Bocian”. Był łącznikiem i gońcem w placówce Sobienie, przekazując meldunki i prasę do placówek ,,Wilga” i ,,Osieck”, a także uczestniczył w przyjmowaniu zrzutów broni. Działał do lipca 1944 roku. Zaświadczenie o zatrudnieniu w majątku z podpisem i pieczęcią rodową hrabiny Jezierskiej ratowało go niejednokrotnie przed zatrzymaniem i represjami.  
Honorowy Senior ZHP

Do Ostrowa wrócił 23 marca 1945 roku, zastając mieszkanie opuszczone i zniszczone. Podjął pracę na kolei, gdzie był zatrudniony do emerytury, czyli do listopada 1981 roku, przechodząc wiele stanowisk, od  ślusarza przez asystenta, referendarza, zawiadowcy magazynu filialnego służby zaopatrzenia materiałowo – technicznego aż do naczelnika magazynu głównego tej służby. W czasie aktywności zawodowej wiele czasu poświęcał na dokształcanie się. Pracę łączył z działalnością harcerską. Po wojnie wznowił ją 2 września 1946 roku w 1 Drużynie Skautów im. Tadeusza Kościuszki, pełniąc funkcję sekretarza i kronikarza. Działał również w harcerskiej służbie informacji przy komendzie hufca. Po roku 1956 udzielał się w strukturach komendy hufca.

W roku 1973 został członkiem utworzonej wówczas Komisji Historycznej Hufca, pracując w niej przez 36 lat. W roku 2014 otrzymał stopień podharcmistrza. Do śmierci działał w Kręgu Instruktorskim im. Szarych Szeregów. Posiadał honorowy tytuł  Seniora ZHP, Kapelusz Skautowy i medal pamiątkowy nr 1 z okazji 75-lecia harcerstwa na Ziemi Ostrowskiej. Od 1989 roku był członkiem ostrowskiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, gdzie przez wiele lat pełnił funkcję skarbnika. Legitymował się stopniem porucznika.
Chórzysta, krwiodawca i turysta

W 1945 roku wstąpił do chóru męskiego ,,Hasło”, a od września 1952 roku przez 35 lat swoją dalszą działalność śpiewaczą kontynuował w chórze męskim ,,Echo”. Potem był związany z chórem męskim św. Cecylii przy kościele Najświętszej Marii Panny oraz z chórem seniorów ,,Echo” przy OCK. Przez wiele lat był sekretarzem w ostrowskim oddziale Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. Nie zabrakło go również w składzie komitetu odbudowy pomnika kardynała Ledóchowskiego.

Nie wyczerpuje to jeszcze wszystkich dziedzin jego aktywności. Był bowiem także zasłużonym honorowym dawcą krwi, długoletnim członkiem PTTK oraz Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP.  W 1997 roku był wśród współzałożycieli Osiedlowego Stowarzyszenia ,,Krępianie”, w którym piastował funkcję przewodniczącego sądu koleżeńskiego. 13 listopada 1958 roku ożenił się z młodszą o 7 lat Mirosławą Hądzelek. Małżeństwo dochowało się trzech córek: Marianny, Doroty i Bogny.

Po latach na podstawie zachowanych dokumentów i  zapamiętanych zdarzeń spisał swoje wspomnienia z czasów okupacji. Rozmowa z nim zawsze była żywą lekcją historii. Potrafił ciekawie i długo mówić nie tylko o wielkich wydarzeniach znanych z podręczników, ale i dzięki świetnej  pamięci bez trudu przywoływał nazwy ostrowskich ulic sprzed wojny, nazwiska swoich wychowawców czy kolegów ze szkolnej ławy. Był człowiekiem  wielkiej kultury osobistej, który często mawiał o sobie: ,,czuję się wciąż harcerzem i zostaję wierny złożonemu przyrzeczeniu”. Żonę pożegnał w czerwcu ubiegłego roku. Sam odszedł na wieczną wartę 11 lutego 2018 roku.

Renata Weiss

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie