Rakotwórcze oddychanie w Ostrowie. Raport GO na podstawie badań NIK

W opublikowanych kilka dni temu statystykach Najwyższej Izby Kontroli o ochronie powietrza w Polsce, nasze miasto zajmuje niechlubne pierwsze miejsce wśród miast w Wielkopolsce z najwyższym stężeniem benzo[a]pirenu w 2017 roku. Jeśli obrazowo przełożymy emitowaną ilość tej bardzo szkodliwej substancji powstającej głównie w wyniku złej jakości palenisk domowych, na ilość wypalonych papierosów, to okaże się, że każdy mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego, rocznie wdycha ilość benzo[a]pirenu odpowiadającą ilości znajdującej się w 2253 papierosów. Przedstawiamy szczegóły raportu i wskazujemy konieczne działania naprawcze.

 

01 kopia

 

 Jakość powietrza jest jednym z elementów determinujących jakość i długość życia. Coraz więcej badań wskazuje, że zanieczyszczenie powietrza wpływa na wzrost ryzyka zachorowań, w szczególności na choroby nowotworowe, sercowo-naczyniowe, mózgowo-naczyniowe i układu oddechowego.

 

Czym oddychamy w Polsce?

07 kopia

Pomimo znacznego zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat (głównie wskutek wprowadzenia bardziej restrykcyjnych wymagań dla przemysłu), jakość powietrza w Polsce wciąż dalece odbiega od przyjętych w Unii Europejskiej standardów. Kontrola przeprowadzona przez NIK w 2014 r. wykazała, że Polska jest jednym z krajów UE z najgorszą jakością powietrza. Dodatkowym niepokojącym zjawiskiem była wyjątkowo duża skala przekroczeń poziomów niektórych zanieczyszczeń powietrza w stosunku do wartości pożądanych, na czele z rakotwórczym B(a)P  – (benzo(a)piren), którego stężenia w Polsce były zdecydowanie najwyższe spośród wszystkich krajów UE.

 Polska od wielu lat ma ogromne problemy z niedostateczną jakością powietrza, a działania władz różnych szczebli w tym kierunku są nadal dalece niewystarczające. Zgromadzone dane oraz przeprowadzone analizy wskazują, że osiągnięcie wymaganych poziomów redukcji emisji najbardziej szkodliwych substancji, przy bieżącym tempie działań naprawczych, może zająć w poszczególnych kontrolowanych województwach od 24 do niemal 100 lat. NIK zwraca jednocześnie uwagę, że koszty działań niezbędnych do osiągnięcia wymaganej jakości powietrza znacznie wykraczały poza możliwości finansowe gmin, co przy braku – w kontrolowanym okresie – spójnych i trwałych mechanizmów finansowania ze źródeł zewnętrznych nie pozwalało na realizację działań naprawczych na poziomie adekwatnym do potrzeb.

 Te niewesołe wnioski wynikają z przeprowadzonej przez NIK kontroli ochrony powietrza. Badaniem objęto działania podmiotów publicznych mające na celu ograniczenie emisji substancji stanowiących największy problem dla jakości powietrza w Polsce, tj. pyłów zawieszonych (PM10 i PM2,5), B(a)P oraz NO2.

 02 kopia

 

Co nas truje?

Wyniki kontroli nie pozostawiają złudzeń i dokładnie wskazują główne źródła zanieczyszczenia powietrza w Polsce. Z danych GIOŚ za lata 2010-2016 wynika, że w skali kraju najczęstszymi przyczynami przekroczeń poziomów dopuszczalnych PM10 (stężenia dobowe) było oddziaływanie emisji związanych z indywidualnym ogrzewaniem budynków (przyczynę tę wskazano w 82,2% do 94,0% wszystkich odnotowanych sytuacji przekroczeń). W przypadku B(a)P, odsetek ten mieścił się w przedziale od 94,1% do 100%. Natomiast przyczyną przekroczeń NO2 była wyłącznie emisja ze źródeł liniowych (transport samochodowy).

 Warto lepiej poznać najbardziej szkodliwe substancje znajdujące się we wdychanym przez nas powietrzu. Bodaj najgroźniejszy jest B(a)P benzo(a)piren  – organiczny związek chemiczny będący przedstawicielem wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA). Benzo(a)piren wykazuje małą toksyczność ostrą, zaś dużą toksyczność przewlekłą co związane jest z jego zdolnością kumulacji w organizmie. Podobnie jak inne WWA, jest związkiem silnie rakotwórczym. Do innych działań niepożądanych zalicza się podrażnienie oczu, nosa, gardła i oskrzeli. Benzo(a)piren jest częstym składnikiem zanieczyszczeń powietrza, powstającym w wyniku niskiej emisji, na przykład przy spalaniu miału węglowego.

Miał węglowy to najdrobniejsza frakcja kopalnianego urobku (o wielkości ziarna 1-20 mm). Zawartość popiołu w miale jest o ok. 50–100% wyższa niż w grubszych węglach, natomiast siarki jest zwykle o ok. 20% więcej. Wartość opałowa jest niższa o 10–20%, przy czym cena może być niższa nawet o połowę w stosunku do węgla sortymentu orzech. Czysto spalany miał emituje więcej zanieczyszczeń niż czysto spalane lepsze węgle (przez wyższą zawartość popiołu);

We wdychanym powietrzu znajduje się PM10  – cząstki pyłu o średnicy aerodynamicznej mniejszej niż 10 µm, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc oraz PM2,5 cząstki pyłu o średnicy aerodynamicznej mniejszej niż 2,5 µm, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc oraz przenikać przez ściany naczyń krwionośnych.

Jak wynika z raportów WHO, długotrwałe narażenie na działanie pyłu zawieszonego PM2,5 skutkuje skróceniem średniej długości życia. Krótkotrwała ekspozycja na wysokie stężenia pyłu PM2,5 jest równie niebezpieczna, powodując wzrost liczby zgonów z powodu chorób układu oddechowego i krążenia oraz wzrost ryzyka nagłych przypadków wymagających hospitalizacji;

 

 

Co nam grozi – wpływ zanieczyszczeń powietrza na ludzkie zdrowie

  Negatywny wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie i życie ludzkie jest obecnie dobrze udokumentowany i potwierdzony licznymi badaniami. Europejska Agencja Środowiska wskazuje w swoich raportach, że zanieczyszczenie powietrza stanowi najpoważniejszy czynnik środowiskowy wpływający na ryzyko zachorowań w Europie, a obciążenie chorobami wynikającymi z zanieczyszczenia powietrza jest znaczne.

Choroby serca i udary są najczęstszymi przyczynami przedwczesnych zgonów, które można przypisać zanieczyszczeniu powietrza (są one odpowiedzialne za 80% takich przypadków), a w następnej kolejności przyczynami tych zgonów są choroby płuc i rak płuc. Oprócz powodowania przedwczesnych zgonów, zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do zwiększenia występowania szerokiego zakresu chorób związanych z rozwojem i możliwościami poznawczymi człowieka, co z kolei może wpływać na wyniki nauki w szkole i osiągnięcia w późniejszym życiu, prowadząc do obniżenia produktywności i jakości życia. Pojawiły się również dowody wskazujące, że ekspozycja na zanieczyszczenie powietrza jest powiązana z nowo rozpoznaną cukrzycą typu 2 u dorosłych oraz może przyczyniać się do otyłości, ogólnoustrojowego stanu zapalnego, starzenia się, występowania choroby Alzheimera oraz demencji.

Zanieczyszczenia powietrza oddziaływują negatywnie również na układ krążenia. Silniejszy wpływ zarówno krótkotrwałej, jak i przewlekłej ekspozycji na zanieczyszczenia powietrza na układ krążenia obserwowany jest u osób starszych, osób z przewlekłymi schorzeniami układu krążenia, osób chorych na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, otyłych i u pacjentów z cukrzycą. U osób zdrowych, narażonych na zanieczyszczenia powietrza (szczególnie w okresie wyższych stężeń zanieczyszczeń), spotyka się przemijające bóle w klatce piersiowej, uczucie braku powietrza, gorszą tolerancję wysiłku.

 Gorsze funkcjonowanie układu oddechowego i układu krążenia może przekładać się także na gorsze funkcjonowanie układu nerwowego. Zanieczyszczenia powietrza wpływają na rozwój układu nerwowego w okresie prenatalnym. Dzieci bardziej narażonych matek na zanieczyszczenia powietrza w okresie ciąży wykazywały w testach iloraz inteligencji (IQ) niższy średnio o 3,8 pkt niż dzieci matek mniej narażonych. Badania wskazują, że zanieczyszczenie powierza, jako czynnik środowiskowy, może mieć wpływ na występowanie autyzmu.

 Wpływ zanieczyszczeń powietrza na układ nerwowy może się objawiać także poprzez występowanie: nadpobudliwości (ADHD), upośledzenia funkcji poznawczych, depresji, większej skłonności do zachowań agresywnych, większego ryzyka chorób neurodegeneracyjnych, upośledzenia zdolności do interakcji międzyludzkich, ubytków inteligencji i trudności ze skupieniem uwagi.

Istnieją także badania, pokazujące, że długoletnia podwyższona ekspozycja na pył zawieszony może nasilać i przyspieszać proces starzenia się układu nerwowego, a w konsekwencji pogłębiać upośledzenie zdolności poznawczych i sprawności umysłowej w podeszłym wieku.

 

Jak to naprawić?

 Zdaniem NIK realne możliwości osiągnięcia zdecydowanej poprawy jakości powietrza i zbliżenie jej do poziomów zalecanych przez WHO zapewni tylko zmiana struktury ogrzewania gospodarstw domowych poprzez stosowne ograniczenie – z poziomu centralnego – możliwości wykorzystania paliw stałych w sektorze komunalno-bytowym.

Proces taki powinien odbywać się jednak stopniowo, uwzględniając przynajmniej dwa pierwsze z niżej wymienionych trzech etapów:  1 [niezwłoczne] wyeliminowanie możliwości stosowania paliw stałych w nowo powstających obiektach budowlanych, pozostających w zasięgu sieci ciepłowniczych lub gazowych, 2. [w perspektywie średniookresowej, 5-10 lat] wprowadzenie obowiązku podłączenia istniejących obiektów budowlanych do sieci ciepłowniczych lub gazowych w przypadku istnienia takich możliwości technicznych i zapewnienie faktycznej realizacji tych wymogów, 3. [w perspektywie długookresowej, 20-30 lat] wprowadzenie całkowitego lub częściowego (np. w regionach najbardziej narażonych na występowanie zjawisk smogowych) ograniczenia w stosowaniu paliw stałych w sektorze komunalno-bytowym, przy równoczesnym wdrożeniu rozwiązań zapewniających wsparcie procesu inwestycyjnego i rekompensatę z tytułu zwiększonych kosztów ogrzewania wskutek zastosowania niskoemisyjnych źródeł ciepła.

 

Czym oddychamy w Ostrowie?

 O problemie z jakością powietrza w Ostrowie Wielkopolskim zrobiło się głośno, gdy Ryszard Chmielina oraz skupieni wokół niego społeczni aktywiści ekologiczni zainicjowali powstanie społecznej sieci czujników jakości powietrza. Dopiero wtedy masowo zdaliśmy sobie sprawę, jak źle jest z powietrzem, którym oddychamy w Ostrowie.

Z czasem do akcji włączyły się struktury samorządowe. Rozpoczęto kilka akcji propagujących dbałość o jakość powietrza i zwalczanie smogu, na każdym ostrowskim osiedlu zamontowano profesjonalne czujniki badające aktualną jakość powietrza. Jednocześnie w całej Wielkopolsce obowiązuje już przyjęta przez samorząd wojewódzki ustawa antysmogowa, zakazująca między innymi sprzedaży pieców niskiej klasy – tych powodujących aż ok. 80 % najgroźniejszych zanieczyszczeń podczas tzw. niskiego spalania.

 Najważniejsza dla miasta była jednak kontynuowana od 2015 roku akcja wymiany tradycyjnych, węglowych „kopciuchów”. W ciągu trzech lat z miejskiego budżetu wydano ponad 1,6 mln zł na wymianę 324 starych pieców na nowoczesne źródła ocieplania (szczegóły w tabeli).

 Niestety, mimo zapoczątkowanych kilka lat temu działań, stan powietrza w Ostrowie Wielkopolskim jest bardzo zły, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Potwierdzają to dane z raportu NIK. W opublikowanych statystykach Najwyższej Izby Kontroli o ochronie powietrza w Polsce, nasze miasto zajmuje niechlubne pierwsze miejsce wśród miast w Wielkopolsce z najwyższym stężeniem benzo[a]pirenu w 2017 roku. Jeśli przełożymy tą ilość benzo[a]pirenu na ilość tej substancji w papierosach, to okaże się, że każdy mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego, przy niezbyt aktywnym trybie życia, rocznie wdycha ilość benzo[a]pirenu odpowiadającą ilości znajdującej się w 2253 papierosów.

 Twarde dane liczbowe mówią wprost, że dotychczasowe działania władz Ostrowa Wielkopolskiego w kierunku poprawy jakości powietrza są daleko niewystarczające. Jedynym rozwiązaniem jest zmniejszenie emisji z tradycyjnych źródeł ogrzewania, tj. wymiana starych pieców na ekologiczne i znacznie lepsza, niż dotąd, kontrola Straży Miejskiej sprawdzającej „kopcące” paleniska. Do tego jednak należałoby przeprowadzać znacznie więcej kontroli i być może nakładać więcej mandatów, za spalanie plastiku i innych śmieci. Aby to jednak ujawnić, należałoby najpierw wyposażyć strażników w atestowane urządzenia pomiarowe do badania jakości popiołu w paleniskach.

To oczywiście nie wszystko. Samorząd miejski od kilku lat nie potrafi zakupić solidnej, profesjonalnej stacji badania jakości powietrza. Smogową czkawką odbija się nam spektakularna porażka miasta z otrzymaniem dofinansowania na fotowoltaikę dla indywidualnych odbiorców.

To tylko niektóre tematy, którymi  – mamy nadzieję – zajmie się ostrowski samorząd kolejnej kadencji. Bo o tym, że to dla nas wszystkich sprawa absolutnie priorytetowa, nie trzeba już chyba po badaniach NIK-u nikogo przekonywać…

Jarosław Wardawy

Tekst powstał na podstawie raportu Najwyższej Izby Kontroli i materiałów własnych autora

 

 DO POBRANIA: 

Pełna treść raportu NIK o jakości powietrza w Polsce 

 

 

Ostrów niechlubnym liderem

Rozmawiamy z RYSZARDEM CHMIELINĄ – społecznikiem, przedsiębiorcą, ekologiem, jednym z prekursorów i najaktywniejszych działaczy na rzecz poprawy jakości powietrza w Ostrowie Wielkopolskim. Za swoją działalność na polu ekologii został wybrany na Ostrowianina Roku 2017.

 

Jak Pan oceni raport NIK-u w części o Ostrowie Wielkopolskim?

– Od kilku już lat zajmuję się obserwacją wyników zanieczyszczenia powietrza w regionie, ale dopiero zestawienie miast w raporcie NIK uświadomił mi, że jesteśmy niechlubnym liderem.

Skąd wiemy o zanieczyszczeniach powietrza w Ostrowie?

– Dane do raportu pochodzą ze stacji pomiarowej WIOŚ zlokalizowanej przy ulicy Wysockiej w Ostrowie Wlkp. To jedno z najwyższych i najbardziej przewiewnych miejsc w Ostrowie, nie posiadające w pobliżu żadnych znaczących źródeł emisji. Stacja bada tzw. tło czyli powietrze z dużego obszaru.

Jakie mamy wyniki w Ostrowie?

– Wskazania roczne zanieczyszczenia powietrza rakotwórczym benzo(a)pirenem 5 ng/m3, które podał NIK, to aż 400% dozwolonej polskimi przepisami normy, ale musimy pamiętać, że mamy w sezonie grzewczym takie dni, gdzie ta norma przekraczana jest o ponad 1 500 %. Oczywiście, mówimy o polskiej normie 1ng/m3, która nie jest zbyt restrykcyjna w stosunku do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia(WHO), górny limit zanieczyszczeń B(a)P to zaledwie 0,12 ng/m3. Gdybyśmy w Polsce przyjęli normy światowe WHO, to przekroczenie w Ostrowie wyniosłoby ponad 4 000% normy. Płuca mamy takie same jak mieszkańcy innych państw świata, ale dopuszczalne normy zanieczyszczeń powietrza już nie.

Jak bardzo szkodliwy jest B(a)P?

– Sytuacja jest bardzo niebezpieczna, ponieważ B(a)P jest związkiem bardzo rakotwórczym i nasze organizmy nie mają za bardzo jak się przed nim bronić. Nasze górne drogi oddechowe nie potrafią odfiltrować drobnych pyłów (PM2.5) i poprzez pęcherzyki płucne silnie trujące związki przedostają się do krwiobiegu, a dalej do całego organizmu. Praktycznie codziennie możemy obserwować w mediach społecznościowych zbiórki pieniędzy z dramatycznymi historiami chorych na nowotwory dzieci. Łzy się do oczu cisną, gdy się widzi walkę o życie, nawet tych najmłodszych.

Skąd to się bierze?

– B(a)P pochodzi z niepełnego spalania węglowodorów, czyli paliw kopalnych oraz powstających z nich produktów. Spalany w niskich temperaturach węgiel, tworzywa sztuczne, PET to główni winowajcy. Około 80% emisji to domowe piece służące do ogrzewania, w mniejszym zakresie przemysł i transport. Piece zasypowe (tzw. kopciuchy) to największe generatory pyłu zawierającego niebezpieczny benzo(a)piren.

Co możemy z tym zrobić?

– Jedynym rozwiązaniem jest zmniejszenie emisji ze źródeł ogrzewania, tj. wymiana starych pieców na ekologiczne. Powinniśmy uświadamiać mieszkańców, że sami siebie i swoje rodziny trują oraz pomóc potrzebującym w poszukiwaniu źródeł dofinansowania do takich wymian.

 

 

NAKŁADY I EFEKTY WYMIANY ŻRÓDEŁ CIEPŁA W OSTROWIE WIELKOPOLSKIM

Rok Nakłady miasta w tys. zł Piece gazowe Podłączenia do cieplika Piece na prąd RAZEM NOWE ŹRÓDŁA CIEPŁA
2015 305 51 16 1 68
2016 550 84 31 1 116
2017 800 105 34 1 140
           
RAZEM 1 655 240 81 3 324
               

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie