Regres piłki w Ostrowie

Tak źle w ostrowskiej piłce jeszcze nie było. Tak można powiedzieć po ostatniej trzecioligowej kolejce. Zarówno Ostrovia jak i Centra przegrały swoje mecze i co najgorsze – w fatalny sposób.

4

- Po ostatniej porażce na wyjeździe i po przeprowadzonych rozmowach z zawodnikami byłem pewien, że morale są już odbudowane i z Wartą wygramy. Nic z tego, ponownie zagraliśmy źle. Szczególnie zawiódł bramkarz, choć i inni zawodnicy popełniali błędy – mówił nieco zdenerwowany Piotr Konstanciak, trener Ostrovii, który nie krył, iż jest gotowy podać do dymisji. – Mówiłem działaczom klubu, że jestem gotowy zrezygnować z pracy trenera. Dla mnie Ostrovia jest bardzo ważna i dla jej dobra jestem gotowy odejść – dodawał trener Ostrovii.

Sam mecz tylko do 44. minuty mógł się podobać kibicom. W 3. minucie groźnie było pod bramką Warty, ale uderzenia Michała Giecza i Tomasza Kempińskiego najpierw obronił golkiper gości, a natomiast obrońca zatrzymał przed linią bramkową. Ostrowianie nie pozwalali przeciwnikom na przejęcie inicjatywy w meczu, stąd wzięło się wiele fauli. W całym spotkaniu aż ośmiu piłkarzy Ostrovii 1909 otrzymało żółte kartki. Również goście nie stronili od przewinień. Niestety, w doliczonym czasie pierwszej połowy ekipa ze stolicy Wielkopolski wykorzystała stały fragment gry. Z około 22 metrów Rafała Peksę z rzutu wolnego pokonał Michał Ciarkowski. Bramkarz Ostrovii nie był bez winy. To jego fatalna interwencja przyczyniła się do utraty gola. Stąd nikogo nie dziwił fakt, że doświadczony obrońca Dariusz Reyer mocno skrytykował swojego kolegą. Po zmianie stron futbolówka dwukrotnie znalazła się w siatce gospodarzy, ale gracze Warty trafiali z pozycji spalonych. Jedna taka sytuacja miała miejsce w Ostrovii 1909, kiedy na spalonym znalazł się Damian Błaszczyk. Od 69. minuty Warta grała w osłabieniu, bowiem czerwoną kartkę za faul ujrzał Artur Marciniak. W 73. minucie strzał z dystansu Kaczmarka palcami wyciągnął Pawłowski. Dobitki próbował Błaszczyk, jednak Pawłowski wybronił po raz drugi.

Równie minorowe nastroje panują w zespole Centry Ostrów. Team Wojtasiaka przegrał na wyjeździe z rezerwami Lecha Poznań aż 0:6. O tym meczu zawodnicy Centry będą zapewne chcieli jak najszybciej zapomnieć.

 

Ostrovia 1909 – Warta Poznań 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Michał Ciarkowski (45’)

 

Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski:

Peksa – Krawczyk, Reyer, Wiącek, Rusek,  Szymanowski, Kucharski, Błaszczyk, Perz (84’ Majer), Giecz (84’ Michalski), Kempiński (58’ Kaczmarek).

 

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie