„Regulator” czasu zmian

Na fali wspomnień związanych z 25. rocznicą częściowo wolnych wyborów warto przypomnieć mało znany już dziś epizod wydawniczy związany z ukazywaniem się w ZAP-ie zakładowego pisma „Regulator”. Jak w zwierciadle historii odbijają się w nim nastroje, spory, ale też zapał i entuzjazm tamtych czasów. Dzięki Marianowi  Rakowi spróbujemy zachować od zapomnienia pismo, które może być kopalnią wiedzy o czasach przemian ustrojowych w Ostrowie Wielkopolskim i w całej  Polsce.

 

regulator_wybory do Rady M._2

Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że „Regulator” był efektem wygranych przez Komitety Obywatelskie Solidarność w czerwcu 1989 roku wyborów, częściowo jeszcze kontraktowych, do Senatu całkowicie wolnych, demokratycznych. Pojawił się w roku 1990, „roku wyborów”: Prezydenta RP, radnych Rad Miejskich, powiatowych, gminnych, a także rokiem wyborów w zakładach pracy: nowych dyrektorów w przedsiębiorstwach, nowych rad pracowniczych, nowych przewodniczących komisji zakładowych NSZZ Solidarność i nowych składów tych komisji w przedsiębiorstwach, zwłaszcza państwowych, w których zaistniała Solidarność.

Jak w takich wydarzeniach istniał, uczestniczył duży zakład, druga fabryka w Ostrowie Wielkopolskim, licząca wtedy ponad 3 tysiące pracowników, można się dowiedzieć z „biuletynu informacyjnego – jak nazywa „Regulatora” Marian Rak – wydawanego w Zakładach Automatyki Przemysłowej przez zakładową organizację NSZZ Solidarność. Nazwa biuletynu  nawiązywała do sedna produkcji i działalności przedsiębiorstwa, gdzie mózgiem automatyki i automatyzacji  jest regulator lub część elementów tworzących system regulacyjny.

- Biuletynów informacyjnych o nazwie „REGULATOR” zdołano wydać 34 numery, z tego 31 ukazało się w roku 1990. Redakcja biuletynu nie unikała prezentowania wątpliwości nurtujących związkowców spod znaku „S”. Starała się też nie zamykać w kręgu własnego solidarnościowego podwórka, dostosowywać do ogólnego nurtu przemian, dążących do objęcia nimi ogółu społeczeństwa i wszystkich wyżej wymienionych dziedzin.  Wszak każdy pracownik ZAP-u, ba ! każdy ówczesny świadomy obywatel Rzeczpospolitej był w jakiejś mierze dotknięty, objęty każdą z tych dziedzin- uważa Marian Rak.

 

Nie tylko o ZAP-ie

Pierwszy numer „Regulatora” ukazał się w styczniu 1990 roku. Jak wspomina Marian Rak, grupa entuzjastów w ZAP- owskiej SOLIDARNOŚCI doszła do wniosku, że ogółowi pracowników należy się solidna, bardziej regularna i bardziej dostępna informacja o tym, jak nowy związek pracowniczy działa  w nowych warunkach,  jakie są tego skutki dla ogółu, dla załogi, dla przedsiębiorstwa, dla każdego ZAP-owca. Tak narodziła się idea wydawania własnego pisemka. Jak wymagały edytorskie zwyczaje, pierwszy numer, zaprezentował cel utworzenia i wydawania biuletynu, przedstawił linię ideową, zawarto w nim uzasadnienie przyjętej nazwy i zwrócono się do wszystkich pracowników ZAP-u o zaakceptowanie  nazwy i pomysłu.  Przyjętą linię podkreślał obrazek zawieszania krzyża  wołasz  na ścianie szkolnej klasy i tekst wiersza „Modlitwa”:  „Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany  …   z mojego serca   … z mojej duszy  …  w obronie Krzyża stanę”.

Już od trzeciego numeru i przez następne dwa, treść biuletynu dominuje problem wyboru nowego dyrektora przedsiębiorstwa i związany z tym powstały ostry spór między Radą  Pracowniczą, a Komisją Zakładową Solidarności w ZAP-ie. Spór zakończył się referendum i odwołaniem starej (choć przecież powołanej już w czasie działania Solidarności) i wybraniem nowej  Rady Pracowniczej oraz dokonanym wyborem, przy pierwszym podejściu, nowego Dyrektora, na drodze konkursowej, z pięciu kandydujących, bez nacisków zewnętrznych administracyjnych [ministerstwa] i politycznych, partyjnych. Rzetelnie i demokratycznie powołano mgr inż. Witolda Sitarza, członka Komisji Zakładowej Solidarności.

regulator_ok

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie