Rekord stał się faktem

Blisko dwudziestoletni rekord został poprawiony. W sobotę koszykarze BM Slam Stal pokonali na własnym parkiecie osłabione Asseco Gdynia 80:62. Tym samym odnieśli 11. zwycięstwo z rzędu.

 

koszzzzzzzzzzzzzzzzzz

 

 

 

W sezonie 1999/2000 Stal Ostrów wygrała dziesięć meczów z rzędu – ten rekord długo był nieosiągalny dla zespołu z Ostrowa.  W końcu został poprawiony. – Przed meczem żaden z nas nie myślał o ustanawianiu kolejnych rekordów. Po prostu chcieliśmy wygrać kolejny pojedynek. Nie inaczej będzie teraz w kolejnym spotkaniu. Chcemy wygrywać – mówił Tomasz Ochońko, kapitan zespołu BM Slam Stal.

Wprawdzie ostrowianie byli w sobotniej konfrontacji faworytami, ale mieli ułatwione zadanie. W Ostrowie nie zagrał lider Asseco Krzysztof Szubarga. Dobrze znany przez fanów ostrowskiej koszykówki ,,Szubi’’, jeszcze z czasów gry w zespole Andrzeja Kowalczyka, zachorował. Tym sposobem akcje gości  pikowały w dół. Choć z drugiej strony paradoksalnie absencja Szubargi sprawiła, że więcej czasu na parkiecie spędził Marcel Ponitka. Ostrowianin grający w Asseco pokazał się z bardzo dobrej strony. Kilka jego akcji  wzbudziło oklaski w gronie kibiców. Sam Ponitka również po meczu z uśmiechem na twarzy dobrze wypowiadał się o grze rywali. – Stal w tym sezonie ma naprawdę bardzo dobrze zbilansowany zespół. Dziś wygrała zasłużenie, choć my, zwłaszcza w pierwszej kwarcie, graliśmy dobrze – mówił.  To właśnie pierwsza kwarta zakończyła się remisem 19:19 i była najciekawsza. Później zaznaczyła się przewaga miejscowych koszykarzy, którzy skrupulatnie, niczym wytrawny bokser, wykorzystywali swoje  wszelkie atuty. Umiejętnie punktując rywali, powiększali prowadzenie. Tradycyjnie już pod koszem nie do zatrzymania był Shawn King, zza łuku trafiał Szymon Szewczyk, a solidną serię punktową zaliczył Christo Nikołow. Ostrowianie mieli jednak problemy z zatrzymaniem Przemysława Żołnierewicza. W końcu jednak sobie poradzili z tym młodym koszykarzem.

Po 14 punktów dla BM Slam Stali zanotowali Aaron Johnson i Shawn King. Dla Asseco aż 23 punkty, dziewięć zbiórek i sześć asyst zdobył Przemysław Żołnierewicz.

Warto zaznaczyć, że ostrowianie we własnej hali po raz ostatni przegrali w październiku. Kibice liczą, że ta dobra passa będzie trwała jak najdłużej. (olo)

 

 

Przeczytaj również

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie