Są pomysły na witacze

Przyznam, że bardzo zaciekawił mnie pomysł witaczy z logotypami i nazwami najbardziej znanych ostrowskich festiwali i cyklicznych imprez muzycznych z hasłem OSTRÓW  WIELKOPOLSKI – TU MIESZKA MUZYKA. Prawda, że pięknie brzmi?

 ***

witacze

 

 

Nie spodziewałem się, że tak szybko powrócę do tematu, ale zeszłotygodniowy felieton o wszystko mówiącym tytule „Kogo na witacze?” nie pozostał bez echa. Kto nie czytał, to przypomnę że pozwoliłem sobie napisać, że pewien zasób oczywistych postaci rozsławiających na różne sposoby nasze miasto jednak chyba się wyczerpał i za chwilę będzie kłopot, kto następny powinien pojawić się na kolejnych „witaczach”. I jeszcze, że nie widzę lepszego rozwiązania, jak zapytanie o to samych zainteresowanych, czyli mieszkańców Ostrowa.

 No i mieszkańcy się odezwali. Kilka mniej lub bardziej znanych w mieście osób zaproponowało parę całkiem ciekawych opcji. Tyle tylko, że w wiadomościach prywatnych, więc nie czuję się upoważniony do upubliczniania ich nazwisk. Propozycje wydają mi się jednak na tyle ciekawe, że warto je przedstawić, nawet póki co anonimowo.

 Wybrałem na dziś tylko dwie z nich. Pierwsza wydaje się najbardziej aktualna i oczywista – zwłaszcza dla kibiców. Padła otóż propozycja, żeby na witaczach umieścić zdjęcie… koszykarzy BM Slam Stal Ostrów, oczywiście z trenerem. Obojętnie, jak zakończą się finały Polskiej Ligi Koszykówki to już teraz „banda Rajkovicia” osiągnęła historyczny dla ostrowskiego sportu sukces. Pozostaje jedynie poczekać, czy to będzie srebro, czy złoto. Jeszcze nigdy, nawet za czasów niezapomnianego „Kowala” ostrowska drużyna nie zaszła tak wysoko.

Są jednak i minusy tej propozycji. Z jednej strony, patrząc uczciwie nie można zapomnieć, że w ostrowskiej drużynie praktycznie nie ma (z bardzo nielicznymi wyjątkami) koszykarzy z Ostrowa, nie mówiąc już o zagranicznym trenerze i prezesach z innego miasta. Mnie to akurat nie przeszkadza, bo wiem, że tak funkcjonuje współczesny sport, ale ktoś może mieć na ten temat inne zdanie.

Z drugiej jednak strony, wszystko wokół tej drużyny dzieje się w Ostrowie, zespół wspierany jest hojnie – jak na ostrowskie realia – z miejskiego budżetu, daje mnóstwo frajdy ostrowskim kibicom. To wszystko dzieje się tu i teraz, więc kandydatura jest jak najbardziej godna zastanowienia.  

 Druga propozycja jest z tzw. innej beczki. Przyznam, że bardzo zaciekawił mnie pomysł witaczy z logotypami i nazwami najbardziej znanych ostrowskich festiwali i cyklicznych imprez muzycznych z hasłem OSTRÓW WIELKOPOLSKI – TU MIESZKA MUZYKA. Prawda, że pięknie brzmi? Każdy, komu słoń na ucho nie nadepnął wie doskonale, że w tej dziedzinie również mamy się czym pochwalić. Co, jak co, ale potencjał muzyczny ma nasze miasto ogromny. To przecież miasto Jimiway’a, Jazzu w Muzeum, Gitarowni, Festiwalu Chopinowskiego, Festiwalu Wszystko Jest Poezją, Przeglądu Wszyscy Śpiewamy na Rockowo, czy nawet Festiwalu Filmowego im. Krzysztofa Komedy, bo przypominam, że to właśnie muzyka filmowa jest tam najważniejsza. Nie ukrywam, że łatwo podałbym jeszcze nazwę jednego, czy dwóch festiwali odbywających się w Ostrowie od wielu lat, ale z wiadomych względów tego nie zrobię.

Tu również zdaje egzamin kryterium aktualności, jakości i oryginalności. To są dobre marki ostrowskiej kultury, znane w całej Polsce, a często nawet znacznie szerzej. To imprezy wyróżniające nas od innych miast i na pewno można się nimi chwalić. Tradycyjnie już, pozwolę sobie zapytać Was, ostrowian z urodzenia, czy z wyboru, o zdanie. Czy to, Waszym zdaniem, dobre pomysły, czy warto je wprowadzić w życie w formie witaczy – a może macie lepsze?

Jednego jestem już teraz pewien: na pewno warto poważnie się nad nimi zastanowić i rozważyć.

Jarosław Wardawy  

 

 

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie