Sezon grzewczy w Ostrowie = smog. Czy tak już musi być zawsze ?

 

 Nie chcemy go, a musimy z nim żyć. Zwłaszcza w sezonie grzewczym. Mowa o smogu. W tym roku w Ostrowie już w sumie przez półtora miesiąca oddychaliśmy zanieczyszczonym powietrzem. Niestety, w obecnym sezonie grzewczym może nas czekać powtórka.

 smog

To zdjęcie nie jest przerobione. Zostało zrobione w minionym roku, gdy powietrze było mocno zanieczyszczone

Co roku w Ostrowie borykamy się z zanieczyszczonym powietrzem. Kaszlemy, ciężko nam się oddycha. W Ostrowie poziom dopuszczalny pyłu PM10 dla doby najczęściej przekraczany jest w sezonie grzewczym, podobnie jak w innych miastach Wielkopolski. Jak wpłynąć na ograniczenia niskiej emisji? Poprzez m.in. zmianę sposobu ogrzewania, korzystanie z odnawialnych źródeł energii, spalanie dobrej jakości węgla, rzadsze korzystanie z samochodu i przestawienie się na rower bądź komunikację zbiorową. Rozwiązanie wydaje się proste, ale chyba niełatwe do realizacji, czego efektem jest stan powietrza, którym oddychamy.

 

Toksyczny smog

O zanieczyszczonym powietrzu w Ostrowie Wielkopolskim pisaliśmy już kilkakrotnie na naszych łamach. Temat jest, niestety, ciągle aktualny, o czym za chwilę samym na własnej skórze przyjdzie nam się przekonać. Sezon grzewczy właśnie rusza pełną parą.

Główną winowajczynią zanieczyszczonego powietrza jest niska emisja. Za jej główne powody podaje się: ogrzewanie domów i ruch uliczny. W tym pierwszym przypadku trzeba też dodać spalanie w piecach śmieci, odpadów plastikowych oraz niskiej jakości opału, w drugim – spaliny.

Mówiąc o zanieczyszczeniu powietrza, wskazuje się m.in. na stężenia w nim pyłu PM10 i benzo(a)pirenu. Benzo(a)piren jest jednym z najbardziej toksycznych składników smogu. Gromadzi się w organizmie, może powodować raka, upośledzać płodność i działać szkodliwie na dziecko w łonie matki. Emitowany jest do atmosfery przez samochody, papierosy, a przede wszystkim piece i kotły, zwłaszcza te przestarzałe, o niskim standardzie.

Pył PM10 zawiera cząstki, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc, i powodować różne reakcje ze strony organizmu, np. kaszel, trudności z oddychaniem, astmę. Głównym źródłem pyłu PM10 w powietrzu jest emisja ze spalania w indywidualnych systemach grzewczych paliw stałych, takich jak węgiel, drewno i biomasa oraz z ruchu drogowego, szczególnie z pojazdów z silnikami wysokoprężnymi bez filtrów cząstek stałych.

 

Ostrowskie przekroczenia i brak stacji

W Ostrowie w 2013 r. dni, w których odnotowano przekroczenia normy dobowej dla pyłu PM10 w powietrzu, było 79, w 2014 – 73, w 2015 – 80, a w 2016 – 73. W tym roku – 2017 – mamy już 49 dni przekroczeń. 

O tym, jakie są przekroczenia norm w powietrzu, dowiadujemy się ze stacji WIOŚ, umiejscowionej przy ul. Wysockiej. Niestety, dane w niej są podawane z opóźnieniem, a więc trudno ostrowianinowi stwierdzić chociażby, czy danego dnia wybrać się na spacer, czy zostać w domu. Miasto od kilku lat mówi wprawdzie o zakupie specjalnej stacji pomiarowej, z której odczyty o stanie powietrza byłyby podawane do wiadomości mieszkańców na bieżąco, jednak na razie stacji nie ma. W tym roku miasto starało się o dofinansowanie kosztującej ponad pół miliona stacji. Niestety, dofinansowania nie dostaliśmy. Takie urządzenie co prawda smogu w Ostrowie nie zmniejszy, ale sprawi, że będziemy na bieżąco wiedzieć, jaka jest sytuacja na dworze – czy wychodzić z domu na dłuższe spacery, czy lepiej zamknąć okna i pozostać w czterech ścianach.

 

Skąd informacja?

– Za 80 procent przekroczeń odpowiedzialna jest niska emisja wynikająca z ogrzewania domów, a za 20 procent – ruch samochodowy w mieście – mówi Ryszard Chmielina, który w minionym roku zainicjował akcję Ostrowski Alarm Smogowy. 

O jakiej skali problemu więc mówimy? Trudno to obliczyć, wg danych za 2013 r. zawartych w Planie Gospodarki Niskoemisyjnej, centralne ogrzewanie znajduje się w ponad 80 proc. mieszkań na terenie miasta.

Miasto w tamtym sezonie grzewczym informowało ostrowian SMS-ami, gdy powietrze było mocno zanieczyszczone, ale robiło to opierając się na ogólnych komunikatach dotyczących regionu.

W Ostrowie zaczęły działać w minionym roku czujniki, montowane z własnej inicjatywy przez ostrowian. Obecnie jest ich 20, a dostęp do nich jest on-line przez aplikację Kanarek. Pojawiła się też nowa inicjatywa – jedna z firm ubezpieczeniowych montuje czujniki powietrza w swoich siedzibach w całej Polsce. A jak sobie radzą inne miasta z informowaniem mieszkańców o stanie powietrza? Tomaszów Mazowiecki na przykład jest w całości objęty siecią sensorów jakości powietrza.

 

Wymiana pieców

W ramach walki o czyste powietrze miasto stawia na edukację i – podobnie jak w ubiegłym roku – dofinansuje mieszkańcom wymianę pieców węglowych na ekologiczne źródła energii. W minionym roku zabezpieczono w budżecie miasta na ten cel 350 tys. zł. Gdy okazało się, że wniosków mieszkańców było więcej niż pieniędzy, zwiększono tę kwotę o 250 tys. zł.

W tym roku – ze względu na duże zainteresowanie – na ten cel przeznaczono 900 tys. zł. Podobna kwota ma być w tym roku. – Obecnie ubiegłoroczne dopłaty są na etapie rozliczeń. Planujemy w projekcie budżetu na 2018 rok zwiększyć środki na wymianę pieców – mówi Artur Kołaciński z biura prasowego.

 

Kontrole straży miejskiej

W minionym sezonie strażnicy miejscy mieli sprawdzać, czym tak naprawdę palą w piecach ostrowianie. Efekt – dwanaście mandatów. Czy taka ich liczba może wpłynąć na tych, którzy palą śmieciami? Miasto zapewnia, że również w tym roku SM prowadzić będzie takie kontrole. – Sezon grzewczy już ruszył, więc dzielnicowi, przy okazji swoich codziennych zadań, również kontrolują, pod kątem spalania śmieci, swoje rejony. Strażnicy prowadzić będą również patrole nakierowane wyłącznie na kontrolę palenisk. Oczywiście, pod uwagę brane będą także zgłoszenia mieszkańców – mówi Artur Kołaciński z magistrackiego biura prasowego.

Jak informuje urząd miejski, zgodnie z art. 379 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska, funkcjonariusze straży miejskiej otrzymali upoważnienia do wykonywania funkcji kontrolnych. Jakie są natomiast konsekwencje spalania odpadów? Mandat w wysokości do 500 zł. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sporządzany jest wniosek o ukaranie do sądu. I tutaj jedną z sankcji może być kara grzywny w wysokości do 5 tys. zł. Warto podkreślić, że podejrzany kolor i zapach dymu nie zawsze jest wynikiem spalania śmieci. Jak pokazują dotychczasowe kontrole, niekiedy nadmierne zadymienie czy przykra woń oznaczają, że w danym piecu używa się opału niskiej jakości, czy też mokrego drewna. Ponadto, warunki atmosferyczne również mają wpływ na zadymienie.

 

Czy będą efekty?

Na razie mamy już 49 dni, w których dopuszczalne normy zostały przekroczone.

– Miejskie działania to takie, których efekty odczuwalne są natychmiast, np. wymiana pieców. Oczywiste jest, że zmniejszenie wysłużonych palenisk węglowych na ekologiczne źródła ciepła ma korzystny wpływ na ostrowskie powietrze. Po ostrowskich ulicach jeżdżą już autobusy spełniające ekologiczne normy, w grudniu pojawią się pojazdy elektryczne. To także ma wpływ na powietrze. Jeśli mieszkańcy zamiast samochodu wybiorą rower miejski – skutek jest podobny – mówi Artur Kołaciński. – Na efekt niektórych działań trzeba będzie poczekać. Każdego roku rozdajemy tysiące sadzonek drzew. Trochę potrwa, zanim wyrosną z nich dojrzałe drzewa, których wpływ na jakość powietrza jest najkorzystniejszy. Podobnie będzie z edukacją najmłodszych obywateli naszego miasta – dodaje Kołaciński.

 

Uchwała antysmogowa

Na stronie chceoddychać.pl/wlkp obecnie została zamieszczona petycja, skierowana do sejmiku województwa wielkopolskiego. To apel o wprowadzenie w Wielkopolsce uchwały antysmogowej przy jednoczesnym zapewnieniu dofinansowania do przyłączenia do miejskiej sieci ciepłowniczej, wymiany pieców węglowych na piece gazowe czy inne źródła ciepła nie powodujące niskiej emisji. Jak podkreślają jej autorzy, bez wprowadzenia uchwały antysmogowej przywrócenie jakości powietrza do poziomów bezpiecznych dla naszego zdrowia i życia nie jest możliwe.

 

Hanna Olejnik

 

 

 

 

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie