Uprzejmie donoszę…

Ponad 30 proc. więcej anonimowych pism w stosunku do 2012 r. wpłynęło w minionym roku do Urzędu Skarbowego w Ostrowie. Najczęściej dotyczyły one m.in. zatrudniania nielegalnie pracowników. Donosy ślą też mieszkańcy Ostrowa do sanepidu i magistratu. Ostrowianie nie boją się jednak podpisać – wtedy mogą liczyć na odpowiedź, jak choćby pan, któremu prezydent miasta „przypadł do gustu”. 

19_donosy

Anonimowe pisma nie są obce wielu ostrowskim instytucjom i urzędom. Niektóre z nich, jeśli wydają się zasadne, są traktowane – nawet mimo braku podpisu – poważnie, a ich treść jest sprawdzana. Do urzędów mieszkańcy ślą też pisma, których nie boją się podpisać. Wtedy mogą liczyć na odpowiedź.

Najwięcej po weekendzie

Do ostrowskiego magistratu najwięcej pism wpływa po weekendach. Może to wynikać z tego, że w wolne soboty i niedziele, podczas długich rozmów, uzbiera się trochę różności, o które można zapytać u źródła – w magistracie. Piszemy do prezydenta miasta, do urzędników, po weekendzie zazwyczaj anonimowo. Mimo braku podpisu, coraz rzadziej zdarzają się w listach wulgarne treści. Jak wyjaśnia sekretarz miasta Andrzej Baraniak, w przypadku anonimów – pism bez adresu i popisu, których nie można zidentyfikować – nie są podejmowane procedury formalne i z reguły takich pism się nie rozpatruje. Jednak gdy do Urzędu Miejskiego wpływa anonim dotyczący na przykład nieporządku, wyrzuconych na ulicy śmieci, martwej zwierzyny, dziur w drodze, wtedy podejmowane są działania – sprawdzane jest np. takie miejsce), ale – ze względu na brak nadawcy – na pismo się nie odpowiada. Gdy pismo jest  obraźliwe, czy jest to na przykład donos na sąsiada, w takim przypadku pism się nie rozpatruje.

Nie tylko anonimowo

Jak się okazuje, do magistratu piszemy nie tylko anonimowo. Ostrowianie nie boją się podpisać. Najczęściej pytają o planowane inwestycje, o programy mieszkaniowe czy o pracę, skarżą się np. na psie kupy na ulicach, ale też dziękują za np. nasadzenia kwiatków w mieście. Sporo pytań dotyczyło m.in.: gospodarki odpadami, zasad, cen, zniżek dla rodzin wielodzietnych, remontów ulic – były zapytania o szczegóły, a nawet informacje, czy pracownicy robią remonty w terminie, czy nie; ostrowianie sugerowali, kto powinien wystąpić na majOSTaszkach, oceniali działania przedszkoli, studenci natomiast często dzielą się swoimi pomysłami np. na portal ekologiczny.

Piszemy nie tylko na papierze. Ostrowianie wykorzystują także możliwość zadania pytania prezydentowi poprzez odpowiednią zakładkę na stronie Urzędu Miasta. Jedna z ostrowianek pytała się np. o mieszkanie dla samotnej matki, kolejna o badania mammograficzne w Ostrowie, jeszcze inny o wybudowanie chodnika.

Do prezydenta na Facebooku

– Sporo pytań do prezydenta przychodzi poprzez stronę Urzędu Miasta. Ostrowianie zadają też prezydentowi pytania na Facebooku i dostają odpowiedzi. Dziennie w ten sposób jest zadawanych kilkanaście-kilkadziesiąt pytań – mówi Sylwia Nowicka, kierowniczka magistrackiego Biura Prasowego i Relacji Społecznych. – Ostrowianie nie tylko pytają, ale także sugerują nowe rozwiązania w mieście czy podpowiadają nowe inicjatywy. W ten sposób powstanie chociażby w Ostrowie Street Workout – dodaje Sylwia Nowicka.

Na stronie urzędu, oprócz zakładki „Zadaj pytanie prezydentowi”, jest też inna pod hasłem „Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi”. W tej drugiej można zapoznać się z odpowiedziami na pytania, dotyczącymi m.in.: fontanny, komunikacji, czystości i porządku czy wysokości nagród prezesów komunalnych.

Tam są „nielegalni”! 

Instytucją, w której donosy chyba już nie dziwią, jest Urząd Skarbowy. Jak się okazuje, liczba donosów – anonimowych pism w 2013 roku zwiększyła się o 35 procent w stosunku do roku 2012. W 2012 roku było ich 109, a w 2013 – już 147. Najczęściej dotyczyły one braku zarejestrowania pozarolniczej działalności gospodarczej osób, które prowadzą usługi, produkcję lub handel, a w szczególności usługi budowlane lub transportowe, handel w branży motoryzacyjnej, e-handel; nielegalnego zatrudniania pracowników; braku fiskalizowania transakcji na kasach fiskalnych. Mieszkańcy informowali też o dochodach nieujawnionych konkretnych osób, wskazując ich dużo większe wydatki od uzyskiwanego dochodu. Jak nam powiedziano w ostrowskiej skarbówce, część donosów – anonimowych pism jest zasadna, a Urząd Skarbowy każde anonimowe pismo analizuje celem ewentualnego dalszego wykorzystania.

W sanepidzie czasem anonimowo

Sporo pism ślą ostrowianie do sanepidu. Można je podzielić na kilka działów dotyczących higieny: żywności, komunalnej, dzieci i młodzieży czy pracy. Najbardziej „zasypaną” listami jest sekcja higieny żywności – w minionym roku ostrowianie interweniowali 25 razy (w tym osiem anonimów), w tym roku – do końca kwietnia – siedem razy (jeden anonim). Interwencje są przyjmowane, rozpatrywane i nierzadko okazuje się, że część z nich jest bezzasadna, jak chociażby skargi dotyczące sprzedaży surówek niewiadomego pochodzenia, sprzedaży żywności produktów przeterminowanych, braku czystości i porządku w sklepie spożywczym. Zdarza się też, że niezasadne skargi śle konkurencja. Wśród zgłoszeń wiele jest zasadnych, co okazuje się po kontroli sanepidu. Wtedy przedsiębiorca musi się liczyć z mandatem, a także przekazaniem sprawy innej instytucji. Mandaty zostały nałożone np. za sprzedaż napojów bez oznaczenia datą minimalnej trwałości, sprzedaży artykułów spożywczych przeterminowanych czy produkcji chleba ze spleśniałą posypką.

W sekcji higieny dzieci i młodzieży w minionym roku zgłoszono dwie interwencje – obydwie anonimowe, ale ze względu na wagę spraw obydwie zostały sprawdzone. W tym roku były trzy, a wśród nich dwie anonimowe.

W sekcji higieny komunalnej w 2013 r. wpłynęło 18 interwencji, w tym trzy anonimowe. – Najczęściej pojawiającymi się prośbami o interwencje były uciążliwości zapachowe np. dotyczące spalania odpadów komunalnych w piecach przez mieszkańców osiedli, utrzymywania dużej liczby psów w mieszkaniu w bloku czy też hodowli kur i kaczek na terenie miasta – mówi szef ostrowskiego sanepidu Andrzej Biliński. – Były też interwencje związane z utrzymaniem porządku – dodaje A. Biliński.

W pierwszym kwartale tego roku natomiast w sekcji higieny komunalnej wpłynęło do sanepidu osiem próśb o interwencje.

Hanna Olejnik

 CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU „GAZETY OSTROWSKIEJ”

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie