Urlopowe przymiarki

Długie weekendy to coś, co Polacy lubią najbardziej. Bo wykorzystując zalety kalendarza można odpocząć od codziennych obowiązków  zawodowych znacznie dłużej. Tradycyjnie, jak zawsze na początku roku, sprawdzamy jakie terminy urlopowe wybrać najlepiej.
urlopy
Początek roku to w większości firm okres planowania urlopów. Warto więc już teraz wykazać się kreatywnością i zarezerwować sobie wolne w najkorzystniejszych okresach. A tych nie będzie w roku 2018 brakować. Wystarczy powiedzieć, że nadarzy się aż siedem okazji, aby biorąc tylko dwa dni urlopu, mieć ponad tydzień wolnego. Odpowiednio planując nieobecność w pracy możemy liczyć nawet na dwa miesiące wolnego, choć  nasz wymiar urlopowy liczy 20 lub 26 dni.

Weekend majowy może być bardzo długi

Pierwsza okazja do dłuższego wypoczynku nadarzyła się już na przełomie starego i nowego roku.  Biorąc cztery wolne dni (2- 5 stycznia) możemy odpoczywać przez 10 dni, od soboty 30 grudnia do poniedziałku 8 stycznia. Wszystko przez to, że święto Świętu Objawienia Pańskiego, zwane potocznie świętem Trzech Króli, przypada w sobotę. Będzie nam przysługiwał za to dzień wolny, który można wykorzystać właśnie 8 stycznia. Kolejne dłuższe wolne możemy mieć przy okazji świąt wielkanocnych. Przypadają one w tym roku 1 i 2 kwietnia. Jeśli cztery kolejne dni po śmigusie – dyngusie pokryjemy urlopem, możemy spokojnie wypoczywać aż do następnej niedzieli, 8 kwietnia, co da nam łącznie 9 dni wolnego (31 marca – 8 kwietnia). Wkrótce potem wielu Polaków skorzysta z długiego weekendu majowego. Święto Pracy wypada w tym roku we wtorek, a Święto Konstytucji 3 Maja w czwartek. To jeden z lepszych układów, ponieważ biorąc 3 dni urlopu (poniedziałek 30 kwietnia, środa 2 maja i piątek, 4 maja) będziemy odpoczywać od 28 kwietnia do 6 maja, czyli przez 9 dni.

Wakacyjny urlop w połowie sierpnia

Na przełomie maja  i czerwca przytrafi nam się kolejny długi weekend, przy okazji Bożego Ciała (czwartek, 31 maja). Jeden dzień urlopu, wykorzystany w piątek spowoduje, że mamy do dyspozycji cztery dni wolne od pracy (31 maja – 3 czerwca). Na kolejna okazję przyjdzie czekać do połowy sierpnia, kiedy przypada ustawowo wolne Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Biorąc cztery dni urlopu (poniedziałek 13 sierpnia, wtorek 14 sierpnia, czwartek 16 sierpnia i piątek 17 sierpnia) będziemy ponownie odpoczywać przez 9 dni, od 11 do 19 sierpnia. Długi weekend można wykorzystać także w listopadzie. Wtedy trzeba wziąć wolne w piątek, 2 listopada i w pracy nie pojawimy się od 1 do 4 listopada. Nie będzie  tym roku dodatkowego wolnego przy okazji Święta Narodowego. 100. rocznica odzyskania niepodległości przypadnie bowiem w niedzielę, 11 listopada.

Jedenaście dni bez pracy na koniec roku

Ostatnia szansa na dłuższy wypoczynek to oczywiście Boże Narodzenie. W roku 2018 wypadnie ono we wtorek. Jeśli szef da nam cztery dni wolnego (poniedziałek 24 grudnia, czwartek 27 grudnia, piątek 28 grudnia i poniedziałek 31 grudnia) będziemy wypoczywać przez 11 dni – od 22 grudnia do 1 stycznia. To zapewni nam odpowiednio długi czas na  przygotowania do świąt i sylwestra. W całym roku 2018 będziemy mieć o jeden dzień pracujący więcej niż w 2017. Wolnych dni od pracy będzie 118, z czego 105 to
weekendy, a 13 to święta. Gdyby komuś udało się wykorzystać wszystkie sprzyjające  terminy to w najlepszym możliwym układzie przy 15 dniach urlopu może liczyć nawet na 47 dni wolnego.  Oczywiście wszystkie powyższe rozważania  dotyczą sytuacji, kiedy pracujemy od poniedziałku do piątku, a soboty i niedziele to dla nas dni wolne od pracy.
26 grudnia (środa) – Boże Narodzenie (drugi dzień)

Przeczytaj również

Urlopowe przymiarki

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie