Wojna postu z karnawałem

Poziom manipulacji użytych do zaprezentowania w jak najgorszym świetle halloweenowego święta przewyższa nawet paski w programach informacyjnych TVPiS.

Halloween shutterstock_119055376

 ***

 

Najpierw odniesienie do tematu w wersji : light, czyli lekkiej.  

 

„Oszalało miasto całe,

Nie wie starzec ni wyrostek

Czy to post jest karnawałem,

Czy karnawał – postem!”

 

Konia z rzędem, kto wskaże z pamięci autora i wykonawcę tej… pieśni? Nie będę dłużej męczył i przypomnę, że to refren piosenki „Wojna postu z karnawałem” Jacka Kaczmarskiego – niezapomnianego barda czasu prawdziwej Solidarności i stanu wojennego.

Ponieważ jednak letnia (nie mylić z lekką) to może być co najwyżej herbata, to przejdźmy od razu do wersji: hard. Miłośnicy gier komputerowych dodaliby pewnie: poziom master – czyli poziom mistrzowski.  

 Znowu głośno było o Ostrowie w Polsce, choć ponownie słaby z tego był powód do dumy. Media tradycyjne i portale pisały, jak na lekcji religii w jednej ze szkół podstawowych w Ostrowie Wielkopolskim katecheta pokazał uczniom film mówiący o szkodliwości obchodzenia Halloween.

Obejrzałem i ja „dzieło”  podpisane przez ks. Sławomira Kostrzewę, który sam (?) napisał o swoim kanale na You Tube, że to „jeden z najbardziej popularnych kanałów prezentujących filmy ewangelizacyjne na YouTube”. Wygląda na to, że to nie jest żaden fake (fałszerstwo, internetowe oszustwo), tylko kanał prowadzi prawdziwy duchowny – choć oczywiście mogę się mylić.

Co ciekawe, wielebny Kostrzewa często i gęsto zwraca w swoich filmikach do dzieci. Aż 70 minut internetowych wskazówek poświęcił na przykład temu, „jak należy rozmawiać na randce”. Ten typ poradnictwa spotkał się z dość umiarkowanym zainteresowaniem. Co innego rzeczony już filmik pod wszystko mówiącym tytułem „10 powodów dla których chrześcijanin nie powinien obchodzić Halloween”, który obejrzano niemal 320 tys. razy.

Oszczędzę Czytelnikom cytatów i soczystych opisów porwań dzieci, mrocznych rytuałów i wszelakich pokus czyhających na wszystkich świętujących Halloween. Kto chce, niech ogląda i stosuje – bo żyjemy w końcu w wolnym kraju. Powiem tylko, że poziom manipulacji użytych do zaprezentowania w jak najgorszym świetle halloweenowego święta przewyższa nawet paski w programach informacyjnych TVPiS.

Nie byłoby pewnie o czym pisać, bo w internecie można natrafić na tony najróżniejszych śmieci na każdy możliwy temat, gdyby nie to, że ten oto filmik pewien diakon zaprezentował 9-10 letniej dziatwie, w ramach lekcji religii. Materiał dla wielu dzieci okazał się zbyt mocny. Gdy rodzice o wszystkim się dowiedzieli, niezły skandal obyczajowy, z zaskakującym dla mnie zakończeniem. Otóż nie było pokrętnego tłumaczenia, odwracania kota ogonem ( z tym kotem to też ostrożnie w tym kontekście…) Diakon prowadzący zajęcia został zwolniony, a zarówno władze szkolne, jak i nadzór kościelny zrobił dokładnie to, co w tej sytuacji powinien: przeprosił i obiecał że dopilnuje, żeby coś takiego się już więcej nie powtórzyło.  A to kończy temat – przynajmniej dla felietonisty.

 Wyjątkowo często ostatnimi czasy w Polsce różni ludzie popełniają w dobrych intencjach mniejsze lub większe nonsensy. Pospolitą plagą staje się symboliczne „wylewnie dziecka z kąpielą”, popadanie ze skrajności w skrajność, zatracanie zdrowego rozsądku na rzecz politycznej poprawności. Z różnicy zdań robi się „szalejące lewactwo” z protestujących kobiet „ogłupiałe feministki” i tak dalej. 

A przecież można inaczej, choćby tak, jak chciał to powiedzieć Kaczmarski w ostatnich słowach swojej piosenki:

„Z nich karnawałowo-postną ucztą jak się patrzy
Uraduję bliski sercu ludek wasz żebraczy.
Żeby w waszym towarzystwie pojąć prawdę całą:
Dusza moja – pragnie postu, ciało – karnawału!”

Ze specjalną dedykacją dla wyrzuconego diakona z Ostrowa i jemu podobnych…

 

Jarosław Wardawy

 

 

Przeczytaj również

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie