WP 1 zamiast K 1 – czyli jak radni o hali dyskutowali

Rada Miejska Ostrowa Wielkopolskiego zrobiła krok w kierunku budowy hali sportowo-widowiskowej przy ulicy Wojska Polskiego. Radni przeznaczyli na razie symboliczne w skali inwestycji pieniądze na rozpoczęcie prac i zamierzają ją dofinansować – ale dopiero, gdy będą podjęte merytoryczne decyzje o kształcie i finansowaniu inwestycji. Decyzję poprzedziła wyjątkowo spokojna i merytoryczna debata.

 halamiasto 2

Dyskusja nad tym punktem obrad poświęconym budowie nowej hali rozpoczęła się od wystąpienia prezydent Beata Klimek, która przedstawiła założenia wstępne i proponowane sposoby finansowania.

Prezydent miasta zaproponowała radnym rozpoczęcie procedury zmierzającej do powstania w Ostrowie hali widowiskowo – sportowej na miejskich terenach przy ulicy Wojska Polskiego.

 

WP1 zamiast K1

Miasto zakłada, że byłby to obiekt na 3 tys. widzów z niewielkim zapleczem gastronomicznym. Hala spełniać ma warunki licencyjne na poziomie ekstraklasy trzech dyscyplin: koszykówki, siatkówki i piłki ręcznej. Hala byłaby dostosowana do realizacji wydarzeń kulturalnych, społecznych, a jej budowa miałaby rozpocząć się w przyszłym roku.

Beata Klimek wyjaśniła również, dlaczego wybrała właśnie ten teren na budowę hali.

– Pod uwagę braliśmy również inne lokalizacje, gdzie hala sportowa mogłaby powstać. Jednak w przypadku terenu przy stadionie miejskim konieczne jest wydzielenie działki i uzyskanie decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Teren przy alei Słowackiego wymaga scalenia kilku nieruchomości. W obu przypadkach znacząco wydłuży to cały proces inwestycyjny – wyjaśniała prezydent miasta.

Działka przy Wojska Polskiego jest scalona, a teren ma uchwalony Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, stuprocentowym właścicielem działki jest miasto. W jej obrębie istnieje 70 miejsc parkingowych, których właścicielem jest miasto.

– Działka posiada też niezbędne przyłącza, a dzięki temu, że obok powstaje właśnie Centrum Przesiadkowe, które zasilane będzie tańszą energią z OZC, przyłącze takie zapewnić można także hali sportowej – dodała Beata Klimek.

 Według wstępnych prognoz koszty budowy hali sportowej w Ostrowie będą wahać się pomiędzy 25 a 30 milionami złotych. Budowa miałaby zostać sfinansowana z czterech źródeł. Są to: emisja obligacji, dywidendy ze spółek, dofinansowanie ze źródeł zewnętrznych oraz sprzedaż miejskich gruntów. Prezydent Ostrowa przedstawiła radnym cztery warianty montażu finansowego, o których pisaliśmy już tydzień temu.

W zależności od spełnienia warunków, czyli m.in. wysokości otrzymanego dofinansowania lub kwoty uzyskanej ze sprzedaży miejskich działek, warianty zakładają potrzebę zaciągnięcia ponad 24 milionów złotych długu lub jego całkowity brak. W zależności od wyboru wariantu inwestycja realizowana będzie w cyklu dwu- lub trzyletnim. Dłuższą opcję zgłosił podczas komisji radny Alojzy Motylewski.

 

Nieufność radnych do prezydent miasta

Radni raczej chłodno przyjęli założenia prezydent Klimek. W dyskusji dał się odczuć ton nieufności radnych wobec deklaracji prezydent Klimek. Radni przekonywali, że obawiają się, iż prezydent Ostrowa może pozorować działania, by zrobić z tego kolejny medialny spektakl.

Z mównicy te obawy wyrażał radny Mariusz Leki.

– Wielu mieszkańców -w tym także ja- obdarzyło Panią Prezydent zaufaniem w kwestii hali. Niestety, zostało ono doszczętnie zniszczone – stwierdził radny, dodając, że dotychczasowa działalność miasta w tej sprawie to próba „przypudrowania rzeczywistości”.

Radny przypomniał, jak zmieniały się poglądy Beaty Klimek na budowę hali w Ostrowie. Wypomniał, jak na początku kadencji po raz pierwszy Beata Klimek odsunęła w czasie temat budowy hali, składając go na barki prywatnego inwestora – spółki koszykarskiej.

– Kiedy po kolejnych sukcesach BM Slam emocje dotyczące hali sięgały zenitu krzyczała pani razem z Panem Radnym Lisieckim z balkonu ratusza, że podjęła decyzję – zupełnie z nami tej wizji nie konsultując – że hala powstanie przy K1. Miasto wydało wtedy na opinie prawne i opracowania prawie 40 tysięcy zł! Niestety nie znamy wszystkich kosztów, które zostały poniesione w celu rozpoczęcia modernizacji hali przy ulicy Kusocińskiego, ponieważ odmawia Pani mieszkańcom prawa do transparentności. Modernizacja ostatecznie nie doszła do skutku, a kosztami przygotowań obarczeni zostali – czy to w opłatach za usługi komunalne, czy swoich podatkach- mieszkańcy Ostrowa. To skandal, że wydała Pani kilkadziesiąt tysięcy zł pieniędzy mieszkańców na opracowania, które mówiły o tym, że inwestycje powinna realizować spółka CRK, a dziś próbuje nam Pani udowadniać, że jest zupełnie odwrotnie – przypominał radny Leki.

 Mając to wszystko na uwadze, radni uznali że wnioskowana przez prezydent miasta decyzja dotycząca przeznaczenia 600 000 zł na początek prac przy budowie hali „jest po raz kolejny ruchem, który ma na celu odłożyć do wyborów proces budowy hali”.

– Zadanie zostanie wpisane, a procedura będzie się w typowy dla Pani działań sposób przedłużać. Dlatego dziś proponujemy aby za przeznaczone dziś na zadanie 100 tys. zł zleciła Pani realizację programu funkcjonalno-użytkowego dzięki, któremu poznamy wymagania i oczekiwania względem hali. Umożliwi to wybranie najlepszej formuły finansowania i realizacji przedsięwzięcia. Jednocześnie 500 tys. zł zostanie zdeponowane na wolnych środkach po to, aby kiedy zapadnie decyzja dotycząca formy, przeznaczyć je na realizację zadania – zapowiedział radny Leki, a jego propozycja została zatwierdzona w głosowaniu. – Jeżeli tak jak proponuje to Pani w harmonogramie, uda się stworzyć program funkcjonalno-użytkowy w lutym/marcu, to już na następnej, bądź marcowej sesji zostaną przekazane dalsze środki, które do tego czasu będą czekały w ramach wolnych środków na kolejne ruchy dotyczące hali. Uważamy, że taki podział środków będzie mobilizacją do sprawnego działania. Pieniądze nie zostają przekazane na inne wydatki, ale mieszkańcy za naszym pośrednictwem mają prawo rozliczyć Panią z realizacji poszczególnych etapów budowy hali – zapowiedział radny.

 

Były inne zdania radnych

Radni miejscy, nawet w obrębie opozycji, mieli podzielone zdania odnośnie planów budowy hali.

 Szczególnie zaskakujący głos zabrał w tej sprawie radny Wojciech Kornaszewski.

– Jest mnóstwo ludzi, którzy pytają, po co nam ta hala? Mówimy dziś, że hala ma nas kosztować 30 mln zł. Nikt nie powiedział, co nie powstanie za te 30 mln zł, które mamy wydać na halę. Na przykład nie powstanie 4,5 przedszkola, 6 tysięcy pieców nie zostanie wymienionych na bardziej ekologiczne źródła ciepła, nie powstanie podziemny parking pod rynkiem itd. – wyliczał radny. Co ciekawe, radny Kornaszewski jednocześnie zapewniał, że nie jest przeciwko hali.

– Każdy z nas miałby inny pomysł na wydanie tych 30 mln. Decyzja rzutuje nie tylko na naszą kadencję, ale też tych, którzy przyjdą po nas. Najgłośniej krzyczą ci, co nie ponoszą konsekwencji – uważał radny Kornaszewski.

Innego zdania był radny Marek Śliwiński

– Temat budowy hali trwa od co najmniej 12 lat. Były tylko obietnice, podczas gdy w innych miastach umiano sobie z tym poradzić. Ta inwestycja jest oczekiwana nie tylko przez środowisko sportowe, ale przez społeczeństwo Ostrowa Wielkopolskiego. Stać nas na każdy wariant – zapewniał radny.

Radny Jarosław Lisiecki apelował z kolei o odwagę przy podejmowaniu decyzji.

– Każdy z nas jest radnym miejskim, co wymaga odwagi. Gdyby nie było odwagi radnych, nie byłoby wyremontowanej synagogi, OCK, Piasków i innych inwestycji. Jestem radnym 5 kadencję, byłym koszykarzem, teraz jestem kibicem i znam oczekiwania mieszkańców. Sport i kultura to dwa flagowe okręty tego miasta. To nie z winy miasta upadł temat rozbudowy K1. Mam nadzieję, że nie chodzi tylko o to, żeby tej budowy nie rozpoczęła pani prezydent Klimek – mówił radny.  

Radny Wojciech Matuszczak przypomniał, że jest i zawsze był za nową halą.

– Mniej dyskusji, więcej pracy wąskiego zespołu, który ustali kto i jak będzie budować halę. Popieram budowę hali, ale musi to być połączone z konkretnymi zapisami w WPF – apelował radny.

 

Co dalej, krok po kroku

Prezydent Ostrowa przedstawiła również harmonogram prac związanych z realizacją inwestycji na 2018 rok. W styczniu zostały skierowane pisma do związków sportowych w sprawie wymogów, które hala sportowa powinna spełniać na poziomie ekstraklasy koszykówki, piłki ręcznej i siatkówki. Zostało utworzone nowe zadanie w budżecie miasta i powołano zespół do przygotowania Programu Funkcjonalno – Użytkowego. Program ma być gotowy w lutym. W tym samym miesiącu ma zostać ogłoszony przetarg na projekt hali.

W maju i czerwcu magistrat planuje rozstrzygnięcie przetargu i podpisanie umowy z wykonawcą projektu. Prace projektowe potrwają do listopada, a do końca roku ma zostać złożony wniosek o pozwolenie na budowę. Hala ma powstać do 2020 roku.

Jarosław Wardawy

 hala Wojska Polskiego widok z góry na działkę

Foto: Widok z góry na działkę, na której ma powstać hala. Fot.: Urząd Miejski

Czytaj również w papierowym wydaniu Gazety Ostrowskiej 

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie