Wstydliwy Ostrów – czyli wyborczy Wujek Dobra Rada. FELIETON

Proponuję na początek i a priori zakazać kolejnemu prezydentowi miasta startowania w jakichkolwiek konkursach ekologicznych na eko-hiper-super-fresh miasto. Te wszystkie „zdobyte” (czy naprawdę?) tytuły to kpina w żywe oczy w kontekście raportu Najwyższej Izby Kontroli, wskazującego Ostrów jako jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast pod względem jakości powietrza, w Polsce.

 

***

 

Tydzień temu pozwoliłem sobie w tym miejscu trochę pożartować z  programów wyborczych naszych kandydatów na prezydenta miasta. Póki co, pretensje ma do mnie tylko jeden koleżka, który czytając zeszłotygodniowy felieton, opluł ze śmiechu ekran swojego smartfona, więc chyba jakoś przeżyję.

Ponieważ jednak po lekturze można było mieć uzasadnione wątpliwości co do stanu mojego zdrowia psychicznego, uprzejmie informuję raz jeszcze, że wszystkie pomysły zacytowane w felietonie pochodziły z oryginalnych programów wyborczych naszych kandydatów. Następnym razem zobowiązuję się do umieszczenia przed podobnym moim słowotokiem notki w stylu „uwaga, lektura na własne ryzyko!”.

 Aby jednak wynagrodzić Państwu i kandydatom (w tej kolejności) straty moralne i intelektualne związane z lekturą moich kolejnych felietonów, postanowiłem tym razem podsunąć kilka dobrych, moim zdaniem, pomysłów na przyszłą kadencję.

Nie, nie pójdziemy na łatwiznę. Każdy kandydat na prezydenta ma w swoim programie poprawę bezpieczeństwa, przyciąganie inwestorów, tanie usługi komunalne czy budowę nowych dróg i chodników. To samorządowa „jazda obowiązkowa”, ale my będziemy ambitniejsi i pokażemy kilka przykładów działania, w których radni i prezydent będą mogli się wykazać skutecznością w zwalczaniu rzeczywistych problemów naszego miasta, a także wyobraźnią i empatią. 

 Pierwszy z tych prawdziwych ostrowskich problemów to tylko cztery litery: smog. To świństwo nie ma żadnego koloru politycznego. Ma co najwyżej kolor czarny, jak nasze płuca po oddychaniu ostrowskim powietrzem. Proponuję na początek i a priori zakazać kolejnemu prezydentowi miasta startowania w jakichkolwiek konkursach ekologicznych na eko-hiper-super-fresh miasto. Te wszystkie „zdobyte” (czy naprawdę?) tytuły to kpina w żywe oczy w kontekście raportu Najwyższej Izby Kontroli, wskazującego Ostrów, jako jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast pod względem jakości powietrza, w Polsce.

Tak, my chcemy w Ostrowie oddychać, ale nie tylko na plakatach i ulotkach. Chcecie naszych głosów? To zróbcie z tym świństwem wreszcie porządek, bo dość już tej nagrodowej i PR-owej hipokryzji!

 Inny wstydliwy i – nomen omen  – śmierdzący temat to ciągle istniejące w Ostrowie mieszkania bez toalet. Wspólny wychodek w XXI wieku to żenada i wstyd dla miasta. Według dostępnych mi danych, w grudniu 2017 roku było w mlekiem i miodem płynącym Ostrowie około 150 takich obskurnych miejsc, w których płynęło… coś zupełnie innego.

Cieszycie się z basenu, lodowiska, siłowni zewnętrznych? Ciekawe, czy tak samo cieszą się ci, którzy za potrzebą muszą biegać do wspólnego kibelka na korytarzu?

A może tak, przynajmniej do czasu rozwiązania tego wstydliwego problemu, zabić dechami toalety w magistracie i wyjąć gwoździe dopiero, kiedy ostatnie ostrowskie mieszkanie socjalne otrzyma cywilizowaną toaletę? Gwarantuję, że chodzenie do drewnianej sławojki znaczne przyspieszyłoby rozwiązanie tego problemu.

 Aż się boję napisać, jakie pomysły przychodzą mi do głowy w związku z urzędnikami wobec problemów międzygminnego schroniska dla bezdomnych zwierząt w Wysocku. Gdyby nie heroiczne czasami poświęcenie kierownictwa placówki oraz grupki miłośników zwierząt – przed którymi autentycznie i bez krzty ironii chylę z podziwem czoła – to los przechowywanych tam zwierząt byłby jeszcze gorszy niż jest.

Na szczęście, tutaj jakoś potrafimy sobie, jako obywatele poradzić sami. Są wspaniali wolontariusze, świetne akcje pomocy dla zwierząt, ale ciągle przytłacza mnie ogrom psiego nieszczęścia pensjonariuszy schroniska, którzy przecież trafiają tam nie ze swojej winy, tylko z naszej, ludzkiej.

Mało odkrywcze będzie stwierdzenie, że „psy nie głosują”, ale jak chcecie naszych głosów, to pokażcie, co potraficie zrobić nie tylko dla ludzi.

Jarosław Wardawy

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie