WYBORY 2018: SLD murem za Klimek, ale szyldu nie daje

Ostrowska lewica ponownie poparła Beatę Klimek w wyborach na prezydenta miasta, ale bez szyldu partyjnego. SLD nie wystawia własnych list wyborczych ani do miasta, ani do powiatu. Kandydaci lewicy znaleźli się na listach komitetu Beaty Klimek.

 

 

Sojusz Lewicy Demokratycznej to partia, która w Ostrowie Wielkopolskim jest już od kilku lat w głębokim impasie. Potwierdza to obecna kampania wyborcza, w której SLD nie wystawiło własnych list ani do Rady Miejskiej, ani do Rady Powiatu Ostrowskiego, gdzie jeszcze w poprzednich wyborach udało się im zdobyć kilka mandatów z własnych list. W tych wyborach samorządowych jedynie kilkoro lewicowych kandydatów znalazło się na listach lewicy do sejmiku wojewódzkiego.

 Brak własnych list nie oznacza braku wśród kandydatów ludzi kojarzonych z szeroko rozumianą lewicą. Zarówno dotychczasowi radni miejscy i powiatowi, jak i nowi kandydaci, znaleźli swoje miejsce głównie na listach komitetów Beaty Klimek do miasta i powiatu.

Trudo więc się dziwić, że ostrowska lewica poparła właśnie Beatę Klimek, jako swoją kandydatkę na prezydenta miasta.

– Cztery lata temu również popieraliśmy Beatę Klimek, która przez cztery lata była prezydentem Ostrowa. Rada Powiatowa SLD uznała, że należy kontynuować to poparcie, ponieważ Ostrów zmienił się w sposób bardzo korzystny z punktu widzenia mieszkańców – mówił na konferencji prasowej Sławomir Piskorski, ostrowski działacz SLD.

 Piskorski zaapelował do ludzi ostrowskiej lewicy o poparcie Beaty Klimek i jej kandydatów do miasta i powiatu, podkreślając, że Klimek nigdy nie była, ani nie jest członkiem SLD.

Co ciekawe, Piskorski wyraźnie zaznaczył, że SLD wprawdzie udziela Beacie Klimek poparcia w staraniach o reelekcję, ale bez szyldu swojej partii.

– Popieramy wszystko, co przyczynia się do budowania społeczeństwa obywatelskiego, które jednak nie może funkcjonować z partyjnymi szyldami. Uważamy, że szyld SLD nie powinien funkcjonować w samorządzie do szczebla powiatu – uważa przedstawiciel SLD.

Brak własnych list wyborczych Piskorski tłumaczyć względami wyborczymi.

– Uznaliśmy, że w przypadku tworzenia własnych list lewicy do miasta i powiatu tworzylibyśmy z komitetami Beaty Klimek dwa rywalizujące ze sobą komitety. Jednocześnie, rada powiatowa SLD udzieliła zgody naszym kandydatom na kandydowanie z list komitetu „Przyjazne miasto, przyjazny powiat” Beaty Klimek – tłumaczył Piskorski. (jw)

 

CZYTAJ WIĘCEJ W PAPIEROWYM WYDANIU GAZETY OSTROWSKIEJ 

 

 

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie