Za wysokie progi

Sportowym spacerkiem okazał się sobotni mecz z zespołem ŚKPR Świdnica dla zespołu Ostrovii. Zawodnicy Witolda Rojka pewnie pokonali rywali 31:21, prowadząc w całym meczu niezagrożenie.

 

DSC01010

 

Tuż przed meczem doszło do małej uroczystości. Marek Werle, prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Ręcznej, wręczył sponsorom ostrowskiego klubu stosowne podziękowania. Jednak na tym zakończyły się miłe chwile dla zespołu z Świdnicy. Od pierwszego gwizdka ostrowianie ruszyli do ataków. Nikogo nie dziwił fakt, że w 14. minucie, po trafieniu Jakuba Tomczaka, prowadzili już 10:2. – Już na początku meczu chcieliśmy ustawić jego przebieg. Dlatego też zawodnicy byli maksymalnie skoncentrowani i to zarówno w obronie jak i ataku. Poza tym bardzo dobrze między słupkami spisywał się Maciej Adamczyk – mówił trener Witold Rojek. Z kolei po przeciwnej stronie między słupkami zupełnie bezradny był Błażej Potocki. Wychowanek Ostrovii grający obecnie w zespole ze Świdnicy nie miał pomysłu na zatrzymanie Arkadiusza Galewskiego i Piotra Bielca. Stąd po kolejnych trafieniach rywali Potocki usiadł na ławkę rezerwowych. Jednak nawet kolejny golkiper gości niewiele był w stanie zrobić. Ostrowianie nadal grali świetnie. Między 4. a 14. minutą świdnicki zespół nie zdobył gola. Lepszy dla przyjezdnych był drugi kwadrans pierwszej części spotkania. Tutaj nieco z tonu spuściła Ostrovia, popełniając kilka strat w ataku. W efekcie tego po bramce Patryka Rogaczewskiego wynik brzmiał 10:5. Jednak chwilową niemoc Ostrovii przerwał Piotr Kierzek, trafiając do siatki z koła. Niestety, zawodnik Ostrovii nabawił się drobnego urazu i już nie pojawił się na parkiecie. Po zmianie stron nadal kibice oglądali dobrą grę ostrowian. A trener Rojek posyłał do boju kolejnych swoich rezerwowych zawodników. Na parkiecie zobaczyliśmy Dawida Stempniaka, który popisał się kilkoma ciekawymi zagraniami. – Starałem się dziś dać szansę gry wszystkim zawodnikom. Taki mecz był do tego okazją – mówił trener Rojek. Jedynie Maciej Adamczyk przez całe 60 minut stał między słupkami. Jednak tego dnia bramkarz Ostrovii grał bez zarzutu. – Dziękuję trenerowi, że dał mi dziś szansę pokazania się. Potrzebuję minut, aby wrócić do dawnej dyspozycji – mówił Adamczyk. W 45. minucie gospodarze osiągnęli najwyższą przewagę w spotkaniu – 26:11. Dwoma efektownymi trafieniami popisał się Patryk Staniek, który wcześniej niż to zakładano był do dyspozycji trenera Witolda Rojka. Ostatecznie Ostrovia pokonała rywali 31:21.

KPR Ostrovia – ŚKPR Świdnica 31:21 (14:7)

Ostrovia: Adamczyk – Tomczak 7, Galewski 7/2, Dutkiewicz 4/1, Bielec 4, Wojciechowski 2, Staniek 2, Kierzek 1, Stempniak 1, Klara 1, Śliwiński 1, Jaruzel. Karne: 3/5 Kary: 12 minut Karne: 3/5 Kary: 12 minut

ŚKPR: Potocki, Bajkiewicz, Gil – P. Rogaczewski 7, Chaber 4, Rzepecki 3, Piędziak 3, Misiejuk 2, Węcek 1, K. Rogaczewski, Motylewski, Grochowski, Czerwiński, Krzaczyński, Pułka. Karne: 0/3 Kary: 14 minut

Zostaw komentarz


 
Zapisz komentarz
Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie