Zjazd rodziny Owsianych

Ponad 60 osób wzięło udział w zjeździe rodziny Owsianych. Impulsem do jego zorganizowania  były przypadające właśnie dwie ważne rocznice. Spotkanie miało na celu przede wszystkim odnowienie bezpośrednich, rodzinnych relacji.

rodzina

Informacja o organizacji zjazdu w różnej formie dotarła do  wszystkich 129 żyjących osób reprezentujących rodzinne drzewo genealogiczne. Ostateczny udział potwierdziły 64 z nich. Motywem skłaniającym do przygotowania spotkania stały się dwie przypadające w tym roku duże rocznice – 110. rocznica ślubu protoplastów rodu Stanisławy i Wojciecha Owsianych oraz 25- lecie poprzedniego zjazdu, zorganizowanego 26 czerwca 1993 roku w Ostrowie.

Pomysł zrodził się przy kawie

W sali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ostrzeszowie, który tym razem gościł w swoich progach uczestników, pojawiły się osoby wywodzące się bezpośrednio z rodzin: Grzędów, Knychałów, Kobiernych, Pastuszaków, Ruszkiewiczów oraz Wojtysiów, których korzenie wywodzą się w prostej linii od protoplasty rodu, jakim był wspomniany Wojciech Owsiany. Najstarszym członkiem rodu jest licząca dzisiaj 96 lat Antonina Kobierna – córka Stanisławy i Wojciecha Owsianych, natomiast najmłodszym – licząca zaledwie trzy miesiące Urszulka Światowy – córka Arlety i Dominika Światowych, wywodząca się w prostej linii z rodziny Grzędów. Pomysł spotkania po latach zrodził się w połowie grudnia ubiegłego roku, kiedy to najbliższe kuzynostwo rodu Ewa Kwieduk, Halina Chuchla i Adam Wojtyś spotkało się przy symbolicznej filiżance kawy. Logistyki związanej z przygotowaniem i przeprowadzeniem zjazdu z pomyślnym rezultatem podjął się ten ostatni.
- Praca zawodowa, miejsca zamieszkania a także bezpośrednie koligacje rodzinne spowodowały, że drogi poszczególnych gałęzi rozproszyły się zarówno po Polsce, jak i po różnych częściach Europy. Jak się okazało, nie było to przeszkodą, aby w ekspresowo zainscenizowanym tempie w spotkaniu wzięła udział prawie połowa żyjących członków rodu. Zdecydowana większość z nich wykorzystała możliwość i zdecydowała się na pobyt w atrakcyjnych pomieszczeniach kompleksu krytej pływalni ,,Oceanik’’ – mówi Adam Wojtyś.

Chcą się spotykać częściej

Początkowo przyjęto konwencję spotkania pod nazwą ,,Kolorowo na sportowo’’, ale z braku czasu nie sprawdziła się ona do końca. Z tego powodu najbardziej zawiedzionym uczestnikiem zjazdu okazał się Bartek Bożek, który nie zrealizował licznych, przygotowanych przez siebie konkurencji sportowych. W ramach spotkania powołana została komisja oceniająca pracę uczestników włożoną w przygotowanie osobistych identyfikatorów. Znaleźli się w niej Jan Deskur, Edyta Siof i Miriam Al Jarad. Pierwsze miejsce przyznano odnodze rodu wywodzącej się z rodziny Anny Domagały, a kolejne równorzędne wyróżnienia otrzymały identyfikatory należące do Leona Grzędy oraz Stasia Światowego. Z roli DJ-ów dobrze wywiązali się Szymon i Edyta Siof, którzy serwowali muzykę, dzięki czemu wszyscy chętni mogli się zabawić. Zjazdowi towarzyszyła bardzo radosna i prawdziwie rodzinna atmosfera. Uczestnicy spotkania z aprobatą przyjęli i wyrazili zgodę na częstsze spotkania tego typu oraz  konieczność rozpoczęcia pracy  nad wydaniem drukiem albumu związanego z historią  rodu Owsianych.

Potomkowie rozjechali się po świecie

Historia klanu Owsianych sięga 1908 roku, kiedy to dokładnie 2 czerwca w kościele parafialnym w Szczurach Stanisława Szewczyk i Wojciech Owsiany zawarli związek małżeński. Przyszła z niego na świat siódemka dzieci: Marianna (1909), Pelagia (1911), Jadwiga (1913), Helena (1916), Antonina (1922) i Teresa (1926) oraz Stanisław, który zmarł krótko po urodzeniu w 1924 roku. Wielodzietna rodzina w początkowym okresie zamieszkiwała w Gręblowie, małej wiosce położonej między Szczygliczką a Franklinowem. Życie małżonków było bardzo burzliwe, a jednocześnie ciekawe. Wojciech Owsiany zasłużył się jako powstaniec wielkopolski, biorący udział w wyzwoleniu Krotoszyna. Ponadto w historii rodziny pojawiają się epizody związane z ziemią wołyńską, tajnym nauczaniem podczas II wojny światowej czy zesłaniem do obozu Ravensbruck. W późniejszym okresie rodzina Owsianych zamieszkała w Zacharzewie, stanowiącym wówczas przedmieścia Ostrowa. Z sześciu córek żyje Antonina Kobierna, która w tym roku obchodziła 96. urodziny.  Obecny stan osobowy klanu wynosi 157 osób, z czego  28 osób już nie żyje. Dzisiejsi potomkowie protoplastów zamieszkują przede wszystkim w Ostrowie Wielkopolskim i okolicach, Poznaniu i Wrocławiu, jak również poza granicami Polski. Wielu z nich ukończyło studia wyższe. Pracują w instytucjach państwowych, firmach prywatnych. Prowadzą własną działalność gospodarczą. Są inżynierami, nauczycielami, wykładowcami. Jak w każdej rodzinie sporą grupę członków klanu stanowią ,,stypendyści ZUS-u’’, ale jak podkreślano na zjeździe taka jest kolej życia i tego nikt nie jest w stanie zmienić.

 

Przeczytaj również

Redakcja nie bierze odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy. Wpisy naruszające obowiązujące w tym zakresie prawo i dobre obyczaje będą bezwzględnie usuwane, a numery IP osób je publikujących trafią do bazy danych administratora.

Obejrzyj nasze stałe galerie